SPONSORZY GŁÓWNI

Oficjalny Partner Serwisu

Filip Grądek, 23 czerwca 2014

Rzesze fanów odwiedziły specjalny namiot, ustawiony w centrum bydgoskiego Starego Rynku. Słoneczne popołudnie zachęciło wielu kibiców, by przybyć na rynek przed meczem Ligi Światowej Polska – Brazylia.

Rzesze fanów odwiedziły specjalny namiot, ustawiony w centrum bydgoskiego Starego Rynku. Słoneczne popołudnie zachęciło wielu kibiców, by przybyć na rynek przed meczem Ligi Światowej Polska – Brazylia.

Kibice i turyści mieli okazję, by zobaczyć puchar FIVB Mistrzostw Świata w Piłce Siatkowej Mężczyzn Polska 2014 i zrobić sobie zdjęcie z tym niespełna 43-centymetrowym dziełem sztuki. Najwięksi szczęśliwcy wygrali podwójne bilety na mecze Mistrzostw Świata w Bydgoszczy, które będą tu rozgrywane w dniach 10 – 14 września. Bydgoszcz będzie wspólnie z Łodzią gospodarzem spotkań grupy E.

Fotografie, konkursy i koncerty na scenie naprzeciwko namiotu z pucharem nie były jedynymi atrakcjami tego dnia. Kibice siatkówki spotkali się z mistrzem olimpijskim i świata – Włodzimierzem Sadalskim, odpowiedzialnym także za pion sportu i szkolenia PZPS. Opowiadał o swoich wspomnieniach z mistrzostw w 1974 roku i oczekiwaniach co do tegorocznego siatkarskiego mundialu. – Wszyscy czekamy, żeby nasi młodsi koledzy zdobyli to wspaniałe trofeum i wygląda na to, że w tym roku naprawdę jest szansa. Grają dobrze, tworzą świetny kolektyw, a mecze z Brazylią pokazują, że możemy walczyć o ten najwyższy cel, to znaczy o tytuł – mówił Sadalski.

Porównując nowy puchar z tym z 74-go, powiedział: – Trudno mi je porównywać. Ten jest piękny, po prostu piękny. Wtedy czasy były trochę inne, ale w mojej pamięci tamten był wspaniały, ogromny. Pojechaliśmy po niego bardzo daleko, bo do Meksyku. Pamiętam, że graliśmy na wysokości 2700m. Trzeba było przygotowywać się do tych wysokogórskich warunków – byliśmy przez trzy tygodnie na obozie koło Fount – Romeu, byliśmy też w Armenii i trud był tak ogromny, że tamten puchar zawsze będę widział jako wspaniały.

O zwycięstwach i porażkach mówił tak – Porażki zawsze są bolesne, ale miałem ogromne szczęście być w drużynach, które rzadko przegrywały, ale dziwne było też to, że każde zwycięstwo było kapitalne – zresztą Jurek Wagner, legendarny trener, nie wiedział, co to porażka. Dla niego zwycięstwo było imperatywem. Myślę, że i obecna kadra ma ten imperatyw. Siatkówka w Polsce ma swoje pięć minut – to „pięć minut” trwa już 10-12 lat, mamy wspaniałe obiekty i mamy coś, czego nam wszyscy zazdroszczą – kapitalną publiczność. Ja objeździłem cały świat, a ilekroć nasza publiczność śpiewa hymn narodowy, zawsze ciarki przechodzą mi po plecach.

Następnym przystankiem Trophy Tour będzie Łódź, 23 – 24 czerwca. Drugiego dnia puchar będzie dostępny dla kibiców a oficjalną prezentację poprzedzi konferencja prasowa z udziałem Hanny Zdanowskiej – Prezydent Łodzi i Konrada Piechockiego – Członka Prezydium PZPS. Początek ekspozycji od 14.00, 24 czerwca – Pasaż Schillera przy ulicy Piotrkowskiej.

Trophy Tour można śledzić online i na Twitterze @FIVBMensWCH #FIVBTrophy.