SPONSORZY GŁÓWNI

Oficjalny Partner Serwisu

Katarzyna Porębska, 26 marca 2013

- Za naszym sukcesem stoją wspaniali trenerzy, Dziękuję Stanisławowi Gościniakowi za doświadczenie, które mi przekazał, nie tylko to sportowe, ale także życiowe. Oprócz tego za to, jakim uczynił mnie siatkarzem - wyznaje Bartosz Bednorz, najlepszy zawodnik mistrzostw Polski juniorów 2013 roku.

pzps.pl: Gratuluję zdobycia złotego medalu mistrzostw Polski juniorów. Właściwie bez większych problemów pokonaliście w finale AKS V LO I Rzeszów.
Bartosz Bednorz: Dziękuję bardzo w imieniu całej drużyny. Niekoniecznie bez większych problemów, bo mecz do najłatwiejszych nie należał, aczkolwiek to my w tym spotkaniu dyktowaliśmy warunki gry.

- Pokonując w finale zespół z Rzeszowa niejako odbiliście sobie z nawiązką porażkę podczas pierwszego meczu w fazie grupowej tegorocznego turnieju finałowego.
- Pierwszy mecz zagraliśmy z ogromną liczbą błędów własnych. Takie mecze nie powinny się zdarzać, aczkolwiek spotkania tego typu dają dużo do myślenia. Człowiek uczy się na błędach, na tym właśnie polega sport.

- Zostałeś wybrany najlepszym zawodnikiem turnieju finałowego. Czy to jest duże wyróżnienie?
- Nagrody indywidualne to dodatek do złotego krążka. Dla mnie to niesamowite wyróżnienie, które motywuje mnie do dalszej ciężkiej pracy i jednocześnie pokazuje, że wszystko jest możliwe. Dlatego jestem ogromnie szczęśliwy nie tylko z obrony tytułu mistrza, ale także z tego, że nie zawiedliśmy naszych starszych kolegów z którymi zdobywaliśmy tytuł rok temu.

- Czy podczas turnieju mieliście wątpliwości, że może się nie udać powtórzyć zeszłorocznego sukcesu?
- Zawsze pojawiają się wątpliwości. Z tym, że przed turniejem powiedzieliśmy sobie, że jedziemy tylko i wyłącznie po złoto, że tylko to nas satysfakcjonuje. Jak widać dopięliśmy swego.

- W swojej karierze sportowej po raz drugi z rzędu zdobyłeś złoty medal podczas MPJ. Emocje chociaż trochę opadły?
- Jestem ogromnie szczęśliwy, że mogę zapisywać kolejne osiągnięcia na swoim koncie. Emocje jeszcze trzymają. Jednak trzeba to wszystko odłożyć na bok, bo przede mną półfinały Młodej Ligi. A za mniej więcej trzy tygodnie jeżeli otrzymam oczywiście powołanie rozpocznę zgrupowanie z kadrą juniorów.

- Jakie to uczucie po raz drugi z rzędu stanąć na najwyższym stopniu podium MPJ?
- Niesamowite. Nie jestem w stanie tego opisać słowami.

- Exact Systems Norwid Częstochowa jest przykładem drużyny, która krok po kroku realizuje swój plan. Plan na ten rok dotyczył obrony tytułu. Udało się to osiągnąć. Na usta ciśnie się proste pytanie, jak udało się Wam to zrobić?
- Wszyscy byli zdziwieni naszą grą, która z meczu na mecz była coraz lepsza. Pozwolę sobie dodać cytat naszego trenera  - Zagraliście 18 spotkań w tym sezonie juniorskim z zespołami, które w takich składach grają już parę lat, a mimo to udało wam się zdobyć tytuł mistrza, jesteście wielcy!

- Nie da się ukryć, że za Waszym sukcesem stoją dwaj trenerzy - Janusz Sikorski i Stanisław Gościniak.  Wykonali z Wami ciężką pracę, której ukoronowaniem były złote medale MPJ.
- To prawda, dlatego z tego miejsca chciałbym serdecznie podziękować za wspaniałą współpracę trenerowi Januszowi Sikorskiemu i Stanisławowi Gościniakowi oraz naszemu fizjoterapeucie Przemysławowi Miodkowi bez którego zdobycie tego medalu byłoby ciężkim zadaniem. To właśnie on ratował nasze mięśnie od wykończenia. To był może i krótki rok juniorski, ale wyjątkowy. Nabyliśmy kolejne doświadczenie z którym idziemy dalej do przodu. Na koniec pragnę podziękować trenerowi Gościniakowi, za to doświadczenie które mi przekazał, nie tylko to sportowe, ale także życiowe. Oprócz tego za to, jakim uczynił mnie siatkarzem, który wie o co walczy i pnie się do przodu bez względu na przeszkody stojące mu na drodze. Bez niego nie doszedłbym tak daleko i kto wie, być może nie odpowiadałbym teraz na te wszystkie pytania.

- Teraz macie kilka dni na to, żeby pocieszyć się sukcesem. Jednak już w środę zagrasz w meczu Młodej Ligi. Wraz z drużyną SMS-u PZPS Spała powalczysz o kolejny medal.
- To nie będzie łatwe spotkanie, ponieważ większość zawodników SMS-u będzie świeżo po mistrzostwach Polski. Po ciężkim pięciodniowy turnieju. Dlatego w Spale czeka na nas odnowa biologiczna, która jest w tej chwili niezbędna dla naszego organizmu.

  • 1
  • 0
  • 31
  • 0
  • 0