SPONSORZY GŁÓWNI

Oficjalny Partner Serwisu

Katarzyna Porębska, 22 marca 2013

- AKS V LO I Rzeszów to najmocniejsza drużyna w naszej grupie. Jednak przed piątkowym meczem mogę zapewnić, że łatwo się nie poddamy. Będziemy walczyć do końca. Chcielibyśmy wygrać jakieś spotkanie podczas tego turnieju - zapowiada Dawid Małysza, zawodnik TS Volley Rybnik.

pzps.pl: W czwartek przegraliście drugie spotkanie w grupie A z Exactem System Norwid Częstochowa. Pierwszy set nie wskazywał na to, że będzie to porażka 0:3.
Dawid Małysza: W pierwszym secie walczyliśmy jak równy z równym. Przegraliśmy partię dopiero po grze na przewagi. Niestety, nie udało się na zwyciężyć, choć popełniliśmy mało błędów własnych. Z kolei drugi i trzeci set wyglądał już zupełnie inaczej. Inicjatywę na boisku przejął przeciwnik, który od początku zdołał wypracować sobie kilkupunktową przewagę, którą utrzymał do końca. 

- W piątek zagracie z AKS-em V LO I Rzeszów, który zapewnił sobie już udział w półfinale MPJ. Po dwóch porażkach w grupie A stoicie na straconej pozycji?
- Można powiedzieć, że to jest najmocniejsza drużyna w naszej grupie i mamy tego świadomość. Jednak przed tym piątkowym mecze mogę wszystkich zapewnić, że łatwo się nie poddamy. Będziemy walczyć do samego końca. Chcielibyśmy odnieść jakieś zwycięstwo podczas tego turnieju.

- Nie wykorzystaliście szansy na zwycięstwo z UKS-em Tempo-25 Olsztyn. Prowadziliście w meczu już 2:0, ostatecznie przegraliście 2:3. Czego zabrakło w tym spotkaniu, żęby zakończyło się ono sukcesem?
- W sumie pierwszy raz w tym sezonie zdarzyła się taka sytuacja, że wygraliśmy dwa pierwsze sety, a później przegraliśmy kolejne. Nawet w tie-breaku nie wróciliśmy do swojego stylu gry. Czego zabrakło? Myślę, że przede wszystkich spokojnej gry. Chcieliśmy to za szybko zakończyć.

- Podczas ceremonii otwarcia tegorocznego finału mistrzostw Polski juniorów każdy z zawodników otrzymał pamiątkową statuetkę. Zostaliście mile zaskoczeni przez organizatorów.
- To było bardzo miłe ze strony organizatorów, że każdy uczestnik otrzymał pamiątkową statuetkę. Każdy wróci do domu z pamiątką z tegorocznych mistrzostw Polski juniorów niezależnie od tego, czy jego drużyna zwycięży. Będzie mógł postawić ją półce i od czasu do czasu wspomnieć turniej w Leżajsku.

  • 1
  • 0
  • 30
  • 0
  • 0