SPONSORZY GŁÓWNI

Oficjalny Partner Serwisu

Katarzyna Porębska, foto Piotr Sumara, 7 kwietnia 2017

Jastrzębski Węgiel zajął drugie miejsce w grupie A mistrzostw Polski juniorów i awansował do sobotniego półfinału mistrzostw Polski. - Naszą siłą jest drużyna - powiedział Szymon Bereza, rozgrywający z Górnego Śląska.

pzps.pl: Gratuluję awansu do półfinału mistrzostw Polski juniorów. Chyba lepszego prezentu urodzinowego nie mógł pan sobie wymarzyć?
Szymon Beraza:
To prawda. W końcu zagraliśmy dobrą siatkówkę. Nie to co w czwartek. Przeciwko MMKS ZAKSIE nie pokazaliśmy, że jesteśmy drużyną. Wieczorem usiedliśmy i porozmawialiśmy o naszych problemach. Jak widać rozwiązaliśmy je i w piątek zagraliśmy dobry mecz.

- Musiały paść jakieś mocniejsze słowa?
- Mocniejsze słowa nie padły, ale wyjaśniliśmy sobie parę ważnych rzeczy, których nie chcę zdradzać. Najważniejsze, że wyciągnęliśmy wnioski i awansowaliśmy do półfinału mistrzostw Polski.

- Jastrzębski Węgiel był wymieniany w gronie faworytów do medalu. Jednak czwartkowa porażka chyba trochę wszystkich zaskoczyła?
- To prawda, ale nie będę ujmował niczego drużynie z Kędzierzyna-Koźla. Kędzierzynianie mają naprawdę silny zespół. Graliśmy przeciwko nim w półfinałach mistrzostw Polski i wtedy wygraliśmy 3:1. Warto dodać, że wtedy w składzie MMKS-u ZAKSY brakowało podstawowego zawodnika. To nam ułatwiło grę. Z kolei w czwartek byli po prostu od nas lepsi i w pełni zasłużyli na wygraną.

- Jeszcze nie znacie swojego przeciwnika w półfinale. Ma znaczenie to z kim zagracie?
- Dla nas nie ma znaczenia z kim zagramy. Półfinał rządzi się swoimi prawami. Czy zagramy z AKS V LO Rzeszów, czy UMKS MOS Wola Warszawa - czeka nas tak samo trudne spotkanie.

- W ubiegłym roku w Leżajski wywalczyliście srebrny medal mistrzostw Polski. Domyślam się, że w tym chcielibyście poprawić swój wynik?
- Oczywiście, że tak! Każdy zespół, który przyjechał do Kętrzyna chce wygrać. Trzeba mocno walczyć.

- Co jest największą siłą Jastrzębskiego Węgla?

- Siłą Jastrzębskiego Węgla jest drużyna. Nie indywidualności, tylko drużyna!

  • 1
  • 0
  • 35
  • 0
  • 0