SPONSORZY GŁÓWNI

Oficjalny Partner Serwisu

Bartosz Wencław, 4 sierpnia 2013

- Fajnie, że jesteśmy siódme na świecie, ale chyba liczyłyśmy na troszkę więcej, może nawet na medal. Musimy się jednak cieszyć z tego ciężko wywalczonego siódmego miejsca – mówi przyjmująca reprezentacji Polski kadetek, Karolina Piśla.

Reprezentacja Polski kadetek po wygranej 3:1 z Dominikaną w ostatnim meczu mistrzostw świata w Tajlandii zajęła ostatecznie w tym turnieju siódme miejsce. Biało-czerwone wyraźnie górowały nad reprezentacją Dominikany i odniosły zupełnie zasłużone zwycięstwo. - Grało mi się bardzo dobrze, akurat dziś dostałam szansę od trenera. Mam nadzieję, że ją wykorzystałam i pomogłam drużynie w odniesieniu zwycięstwa – mówi Karolina Piśla, która na boisku pojawiła się w drugiej partii spotkania i pozostała na nim już do końca, zdobywając 10 punktów. - Na pewno tak, grało nam się dzisiaj naprawdę fajnie. Na boisku była bardzo dobrą atmosferę, także poza nim. Wracamy do domu zadowolone, bo zależało nam bardzo na tym, by ten turniej zakończyć wygraną – dodaje przyjmująca polskiego zespołu.

 

Reprezentantki Polski wracają jeszcze myślami do przegranego ćwierćfinału z USA, który zamknął im drogę do strefy medalowej. - Okazuje się, że USA to bardzo silny zespół, który dziś zagra w finale, więc nie przegrałyśmy z byle kim. W meczu z nami były po prostu lepsze i należało im się zwycięstwo – przyznaje Karolina Piśla. Siódme miejsce nie było szczytem marzeń Polek, ale nie przynosi im też ujmy. Turniej w Tajlandii był naprawdę na wysokim poziomie, a zespoły z obu Ameryk i Azji pokazały, że przez najbliższych kilka lat mogą dyktować warunki w żeńskiej siatkówce. - Na pewno jest jakiś niedosyt. Fajnie, że jesteśmy siódme na świecie, ale chyba liczyłyśmy na troszkę więcej, może nawet na medal. Musimy się jednak cieszyć z tego ciężko wywalczonego siódmego miejsca – mówi siatkarka reprezentacji Polski, na co dzień reprezentująca barwy MKS Dąbrowa Górnicza.

 

Dla Karoliny Piśli mecz z Dominikaną był ostatnim w tym długim sezonie, w którym zdobyła mistrzostwo Europy, siódme miejsce na mistrzostwach świata, oraz zagrała w turniejach finałowych mistrzostw Polski kadetek i juniorek. - Myślę, że to był dla nas wszystkich ciężki sezon. W dodatku sezon klubowy był dla mnie również długi, grałam w rozgrywkach kadetek i juniorek. Było całkiem dużo grania i jakieś zmęczenie już odczuwam – mówi przyjmująca reprezentacji Polski. - Mam zamiar trochę odpocząć, pojadę z rodzicami na wakacje. Pod koniec sierpnia jest już jednak planowany obóz przed kolejnym sezonem, ale do tego czasu odpoczywam – dodaje.

 

W Tajlandii rozmawiał specjalny wysłannik PZPS - Bartosz Wencław

 

  • 0
  • 3
  • 54
  • 0
  • 7