Beach Pro Tour Challenge Nayarit: Łunio/Okła awansują do Rundy 24

Fot. Volleyball World

Beach Pro Tour Challenge Nayarit: Łunio/Okła awansują do Rundy 24

Kategoria

Siatkówka plażowaReprezentacjeSeniorki

Autor

Angelika Jakimów

Udostępnij

Udostępnij wpis na: TwitterUdostępnij wpis na: FacebookUdostępnij wpis na: LinkedIn

Data publikacji

27 mar 2026

W Meksyku rozpoczął się kolejny turniej serii Beach Pro Tour rangi Challenge, tym razem gospodarzem zostało miasto Nayarit.

W głównej drabince turnieju udział wzięły dwie polskie pary. Po fazie grupowej Urszula Łunio oraz Natalia Okła awansowały do Rundy 24, natomiast Piotr Kantor i Filip Lejawa pożegnali się z turniejem.

Grupa G: Urszula Łunio / Natalia Okła (POL) – Anniina Parkkinen / Valma Vilhelmiina Prihti (FIN) 1:2 (21:15, 17:21, 14:16)

Biało-Czerwone swoje pierwsze spotkanie w grupie G rozpoczęły od objęcia dwupunktowego prowadzenia (2:0), które udało im się utrzymać przez kilka kolejnych akcji (6:4). Przeciwniczki z Finladii na moment doprowadziły do remisu, jednak już po chwili tablica wyników ponownie wskazywała przewagę naszych zawodniczek – tym razem już pięciopunktową (11:6). Natalia Okła dwukrotnie zatrzymała swoją vis-a-vis skutecznym blokiem (14:7), po chwili nasza reprezentantka dołożyła także punkt zdobyty bezpośrednio z zagrywki (17:10). Finki zupełnie nie potrafiły znaleźć w tym secie recepty na zatrzymanie Polek (19:13) i finalnie musiały pogodzić się z przegraną na otwarcie spotkania (21:15).

Porażka w premierowej odsłonie spotkania nie zdemotywowała reprezentantek Finlandii, które błyskawicznie zapomniały o niepowodzeniu i na początku drugiego seta punktowały we wszystkich trzech pierwszych akcjach (3:0). Tym razem to Urszula Łunio i Natalia Okła były zmuszone do grania pod presją odrabiania strat (7:2), w szczytowym momencie rywalki wypracowały sobie aż siedmiopunktową przewagę (12:5). Biało-Czerwone nie zamierzały się jednak poddać bez walki i dzięki serii sprytnych zagrań i ofiarnej grze w obronie w końcu doprowadziły do wyrównania wyniku (15:15). Niestety końcowa faza drugiego seta należała do rywalek, które zachowały więcej sił i ostatecznie sięgnęły po zwycięstwo (21:17).

Decydująca partia miały podobny przebieg do drugiej odsłony – jako pierwsze punkty na swoim koncie zapisały Finki (2:0), które w krótkim czasie zdołały powiększyć swoje prowadzenie (7:3). Na tym etapie gry kluczowa dla przeciwniczek okazała się ich dyspozycja w bloku (10:7), nasze zawodniczki natomiast lepiej sprawowały się w ofensywie, dzięki czemu w końcu udało im się dogonić rywalki (12:12). Losy tej rywalizacji rozstrzygnęła walka na przewagi, z której obronną ręką wyszła para Anniina Parkkinen / Valma Vilhelmiina Prihti (16:14).

Grupa G: Urszula Łunio / Natalia Okła (POL) – Darby Dunn / Alison McKay (CAN) 1:2 (19:21, 23:21, 19:17)

W drugim spotkaniu fazy grupowej nasze kadrowiczki spotkały się z przegraną para drugiego tak zwanego „grupowego półfinału” – Kanadyjkami Darby Dunn oraz Alison McKay. Rywalki w swoim pierwszym starciu uległy po tie-breaku litewskiemu duetowi Monika Paulikiene / Aine Raupelyte.

Stawką tego spotkania było zajęcie trzeciego miejsca w grupie, które premiowane było awansem do Rundy 24 turnieju Beach Pro Tour Challenge Nayarit – przegrane tego meczu zmuszone będą pożegnać się z dalszymi rozgrywkami.

Starcie o swoje „być albo nie być” w dalszej rywalizacji w Meksyku lepiej rozpoczęły siatkarki z kraju spod znaku klonowego liścia (4:1), jednak tak szybko, jak zbudowały trzypunktową przewagę, równie szybko ją roztrwoniły (6:6). Oba zespoły były bardzo mocno skoncentrowane na zwycięstwie (10:10), co zaowocowało niemal nieprzerwaną i zaciętą grą punkt za punkt (15:14). Po stronie rywalek tajną bronią okazała się ofensywna zagrywka – Darby Dunn w samym tylko pierwszym secie popisała się aż trzema asami serwisowymi (17:17). Po emocjonującym boju finalnie to Kanadyjki zdobyły trzy ostatnie w tym secie punkty i tym samym rozstrzygnęły tę partię na swoją korzyść (21:19).

W drugiej odsłonie role się odwróciły – Biało-Czerwone siatkarki od pierwszego gwizdka zerwały się do walki (3:1) i tym razem to one odskoczyły przeciwniczkom na kilka oczek (6:2). Kanadyjki przez dłuższy czas nie mogły uporać się z własnymi słabościami (9:4), jednak ostatecznie chwilę za połową seta udało im się całkowicie odrobić straty (12:12). Na tym etapie spotkania poziom zaczął nieco falować – po serii straconych punktów Polki po chwili ponownie zbudowały przewagę (18:14), by za chwilę znów ją stracić (19:19). W ostatnich minutach tego seta na boisku nie zabrakło emocji, szczęśliwie jednak po grze na przewagi powody do zadowolenia miały nasze reprezentantki (23:21).

Decydujący o pozostaniu w turnieju tie-break rozpoczął się od wymiany ciosów z obu stron (2:2), reprezentacje prowadziły równą walkę mniej-więcej do połowy seta (6:5), sytuację odmieniła jednak świetna seria w polu zagrywki naszych siatkarek, która pomogła im wypracować czteropunktową przewagę (10:6). Dystans ten nie okazał się jednak wystarczający, by bez presji kontynuować grę (12:12). Podobnie jak w secie poprzednim, losy także tej rywalizacji rozstrzygnęła gra na przewagi, zakończona sukcesem przez Biało-Czerwone, które tym samym zajęły trzecie miejsce w grupie G i awansowały do Rundy 24 (19:17).

W pierwszym etapie fazy pucharowej turnieju Beach Pro Tour Challenge Nayarit w Meksyku Urszula Łunio i Natalia Okła zmierzą się z holenderskim duetem Emi van Driel / Mila Konink.

Grupa B: Piotr Kantor / Filip Lejawa (POL) – Paul Pascariuc / Alexander Horst (AUS) 0:2 (19:21, 20:22)

Nasi siatkarze plażowi weszli w swoje pierwsze spotkanie fazy grupowej dwoma skutecznymi atakami (2:0), po chwili jednak na tablicy wyników nie było już śladu po niewielkim prowadzeniu polskiej reprezentacji (5:5). Austriacy postawili dzisiaj naszym zawodnikom ciężkie warunki (9:8), a zacięta rywalizacja dostarczyła wielu sportowych emocji zgromadzonym w Meksyku kibicom (12:12). Obie drużyny grały z bardzo zbliżoną skutecznością w niemal wszystkich elementach, jednak w decydujących momentach szczęście uśmiechnęło się do przeciwników, którzy wypracowali cenną, trzypunktową przewagę (17:14). Biało-Czerwonym udało się jeszcze nawiązać kontakt punktowy (20:19), finalnie jednak ulegli austriackiej parze w pierwszym secie (21:19).

Początek drugiej partii był dość podobny do premierowej odsłony (2:1), zespoły dawały z siebie wszystko, by objąć prowadzenie (5:4) – ostatecznie jako pierwsi trzypunktową przewagę zbudowali sobie Piotr Kantor oraz Filip Lejawa (9:6). Reprezentanci Austrii przez kilka akcji mieli problem ze skończeniem ataku (12:9), świetnie natomiast zagrali w bloku – Paul Pascariuc aż czterokrotnie zatrzymał naszych kadrowiczów w tym secie i finalnie pozwolił swojej drużynie całkowicie odrobić straty (14:14). Nasi kadrowicze na moment jeszcze odskoczyli rywalom (17:14), ci jednak niemal natychmiast wyrównali wynik (20:20) i ostatecznie po skutecznym ataku zwyciężyli w grze na przewagi (22:20).

Grupa B: Piotr Kantor / Filip Lejawa (POL) – Gabriel Zuliani / Joao Pedro Mares Nascimento (BRA) 0:2 (15:21, 15:21)

Drudzy z grupowych rywali Biało-Czerwonych awans do głównej drabinki turnieju w Meksyku wywalczyli po udanym starcie w kwalifikacjach, w swoim grupowym półfinale polegli natomiast w boju z argentyńską parą Nicolás Capogrosso / Tomas Capogrosso 0:2. 

Decydujące o dalszych losach naszych reprezentantów spotkanie otworzyła gra punkt za punkt (3:3). Przez dłuższy fragment tego seta zespoły zmieniały się na pozycji lidera (6:5), co chwilę tracąc lub obejmując niewielkie prowadzenie (10:9). W premierowej odsłonie meczu Brazylijczycy zdecydowanie lepiej radzili sobie w bloku (13:12), bez zawahania wykorzystywali również błędy własne Polaków, których w tym secie pojawiło się niestety bardzo dużo – nasi zawodnicy oddali bowiem przeciwnikom aż dziewięć oczek, co ostatecznie okazało się dla nich bardzo kosztowne (16:13). Im bliżej końcówki seta, tym rozpędzeni Canarinhos coraz śmielej meldowali się na siatce (19:14) i skutecznym atakiem przypieczętowali swoje zwycięstwo w pierwszej partii (21:15).

Początek drugiego seta wyglądał nieco lepiej w wykonaniu naszych kadrowiczów (3:1), jednak walczący co sił o awans do dalszej fazy Brazylijczycy potrzebowali zaledwie kilku akcji, by najpierw odrobić dwupunktową stratę (4:4), a następnie objąć prowadzenie (8:6). Piotr Kantor i Filip Lejawa prezentowali większą skuteczność w ataku (12:11), zabrakło im jednak gry blokiem (15:12). Gdy w polu zagrywki po raz kolejny zameldował się Joao Pedro Mares Nascimento, przewaga Brazylijczyków bardzo szybko wzrosła do sześciu oczek (18:12) i niestety Polakom zabrakło już czasu, by spróbować powalczyć o wyrównanie wyniku (20:15). Punkt na wagę awansu reprezentacji Brazylii do Rundy 24 zanotował Gabriel Zuliani (21:15).

Dwie przegrane w fazie grupowej oznaczały dla Polaków zajęcie ostatniego miejsca w grupie B oraz konieczność pożegnania się z turniejem Beach Pro Tour Challenge Nayarit.

Sponsorem Plażowej Reprezentacji Polski jest Grupa ORLEN.

#TAGI