SPONSORZY GŁÓWNI

Oficjalny Partner Serwisu

Karolina Trzyna, Anna Daniluk, foto: FIVB, 14 lipca 2019

Mecz o 3.miejsce Ligi Narodów: Polska - Brazylia 3:0

Reprezentacja Polski w wielkim stylu pokonała 3:0 (25:17, 25:23, 25:21) kadrę Brazylii w meczu o 3.miejsce Siatkarskiej Ligi Narodów 2019. Choć sam awans do Final Six VNL był dla Biało-czerwonych ogromnym sukcesem, to nasi zawodnicy pokazali, że są w stanie bić się z najlepszymi i że drzemie w nich ogormny potencjał. Gratulujemy i dziękujemy za wszystkie emocje. 

Ostatni występ zarówno Polaków, jak i Brazylijczyków w tegorocznej edycji Siatkarskiej Ligi Narodów od początku zanosił się na widowisko na najwyższym poziomie. Po przegranym meczu podczas 1.weekendu VNL i wygraniu spotkania w Final Six, nasi reprezentanci przystąpili do 3.starcia z Canarinhos. Zacięta walka o brązowe medale rozpoczęła się niezwykle dynamicznie - przedstawiciele obydwu drużyn ambitnie walczyli o każdą piłkę, rywalizując ze sobą punkt za punkt. Dobrą wiadomością był fakt, że blok naszego teamu znakomicie funkcjonował już od pierwszych akcji i sprawiał dużo problemów przeciwnikom. Kombinacyjnie prowadzona gra pozwoliła nam wysunąć się na duże prowadzenie w drugiej części partii i pokazać licznie zgromadzonej Polonii pełen wachlarz naszych umiejętności. Rozbici konkurenci popełniali coraz więcej błędów i nie radzili sobie w stałych elementach gry, a my wykorzystywaliśmy swoje szanse. Pewnie wygraliśmy w pierwszej odsłonie 25:17 i objęliśmy prowadzenie w meczu o 3.miejsce.

W 2.secie nasi reprezentanci podnieśli poprzeczkę jeszcze wyżej - przy rewelacyjnych serwisach Bartosza Bednorza biało-czerwoni wysunęli się na prowadzenie, jednak cały czas czuliśmy “na plecach” oddech rywali. Kolejne bardzo dobre akcje, powtórzyły sytuację z partii nr 1, w której to przy drugiej przerwie technicznej zbudowaliśmy dużą przewagę punktową, której przeciwnicy nie byli w stanie odpracować. Doskonałą bronią naszego zespołu był potężny blok, pozwalający nam na częste punktowanie i “gaszenie” podopiecznych Renana Dal Zotto na siatce. Niestety przy ostatnich piłkach w tym fragmencie gry dopadły nas drobne problemy. W pewnym momencie przewaga stopniała, a wynik zaczął wyglądać już niezbyt korzystnie. Ewidentnie naszych siatkarzy dopadł chwilowy przestój, który uniemożliwił zrobienie „przejścia”. Szczęśliwie jednak najważniejsze piłki padły łupem Polaków, którzy po zaciętej końcówce zwyciężyli 25:23. Do zdobycia brązowego krążka brakowało nam w tym momencie już tylko jednej wygranej partii.

Trzecia, a zarazem ostatnia odsłona spotkania rozpoczęła się podobnie do poprzedniczek - wyrównana gra punkt za punkt i walka o każdą piłkę cechowały obie drużyny również w tym fragmencie spotkania z Brazylią. Efektowne, rzetelnie zaplanowane i wykonane akcje przeplatały się z tymi, w których ewidentnie sprzyjało nam szczęście i po prostych zagraniach zdobywaliśmy kolejne “oczka”. Im bliżej końca i ostatecznego rozstrzygnięcia rozgrywki, tym pewniej  prezentowaliśmy się na parkiecie. Przeciwnicy, którzy nie mieli już nic do stracenia, podejmowali duże ryzyko i próbowali urozmaicić swój styl gry, jednak nie przyniosło to zamierzonego efektu. Polacy byli “na fali”, w grę włożyli całe serce i po fenomenalnych akcjach triumfowali nad Brazylijczykami 25:21, nie tracąc w tym pojedynku ani jednego seta! Nasza młoda drużyna odniosła wielki sukces i zajęła 3.miejsce w klasyfikacji końcowej Siatkarskiej Ligi Narodów. Mimo, iż za wielki wyczyn uważano już sam awans do Final Six, nasi gracze pokazali swój przeogromny potencjał i wywalczyli brązowe medale VNL. To znakomita prognoza przed kolejnymi rozgrywkami w bieżącym sezonie reprezentacyjnym.

O godz. 1:00 rozpocznie się spotkanie o 1.miejsce Siatkarskiej Ligi Narodów w którym zmierzą się reprezentacje Stanów Zjednoczonych i Rosji. 

Statystyki meczowe: https://www.volleyball.world/en/vnl/men/schedule/10132-poland-brazil/post#statsplayers

  • 43
  • 1
  • 10
  • 0
  • 0
Styczeń 2021
PN WT ŚR CZ PT SO ND
28 29 30 31 1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30 31