SPONSORZY GŁÓWNI

Oficjalny Partner Serwisu

Eugeniusz Andrejuk, 3 grudnia 2010

Trener reprezentacji Polski kobiet Jerzy Matlak nazwał losowanie przyszłorocznych mistrzostw Europy w Serbii i Włoszech dobrym.

Trener reprezentacji Polski kobiet Jerzy Matlak nazwał losowanie przyszłorocznych mistrzostw Europy w Serbii i Włoszech dobrym. Jego zdaniem szansa na zakwalifikowanie się do czołowej czwórki "jest duża."

- Wszystkie trzy drużyny Czechy, Rumunia oraz Izrael są do pokonania. Najwyżej notowane są Czeszki, grały one w ostatnich misrzostwach świata, ale uplasowały się na dalszych miejscach. Rumunki również nie powinny sprawić kłopotu. Izrael awansował do mistrzostw Europy po barażach z Białorusią - powiedział polski szkoleniowiec.

Mistrzostwa Europy rozegrane zostaną według nowego systemu. Zwycięzcy czterech grup zakwalifikują się do ćwierćfinału. Drużyny z miejsc 2-3 walczyć będą w play off o zakwalifikowanie się do czołowej ósemki. Jest duże prawdopodobieństwo, że po zwycięstwie w grupie w ćwierćfinale zagramy z Niemcami. Jest to silna drużyna, ale do wyeliminowania. W tym przypadku schody nie są aż tak trudne. Ostatnio wygrywaliśmy z tym zespołem m.in. w World Grand Prix - powiedział Jerzy Matlak.

Przed losowaniem rozstawione zostały cztery zespoły: Serbia, Polska, Włochy i Rosja. - Myślę, że takie ustawienie drużyn odzwierciedla siłę zespołów biorących udział w przyszłorocznym czempionacie. Pokrzywdzone mogą czuć się Holenderki, wicemistrzynie kontynentu z Łodzi. Nie da się jednak stworzyć takiego systemu, w którym wszyscy byliby zadowoleni - zakończył trener Jerzy Matlak. Rozstawione zostały cztery najlepsze zespoły w rankingu światowym - Włochy 3, Rosja 6, Polska 8 i Serbia 9.

Z polskich rywalek z grupy ME Czechy są 24., Rumunia 39., a Izrael dzieli lokaty 48-56. W ostatnich mś Czechy podzieliły miejsca 15-16 z Peru.

  • 2
  • 0
  • 14
  • 0
  • 0