ME kobiet 2026: Polska – Serbia

fot. Yasar Yilmaz

ME kobiet 2026: Polska – Serbia 1:3. Biało-Czerwone czwartą drużyną Europy!

Kategoria

SiatkówkaReprezentacjeSeniorki

Autor

Katarzyna Porębska

Udostępnij

Udostępnij wpis na: TwitterUdostępnij wpis na: FacebookUdostępnij wpis na: LinkedIn

Data publikacji

06 wrz 2026

Polska przegrała z Serbią (21:25, 19:25, 25:15, 18:25) w meczu o brązowy medal CEV Mistrzostw Europy kobiet, które były rozgrywane w Stambule. 

Biało-Czerwone w sobotnim półfinale uległy Włochom 1:3. W małym finale musiały uznać wyższość Serbii. 

W długiej historii reprezentacja Polski wywalczyła jedenaście medali na ME: dwa złote (2003, 2005), cztery srebrne (1950, 1951, 1963, 1967) oraz pięć brązowych (1949, 1955, 1958, 1971, 2009).

Podczas tegorocznego europejskiego czempionatu polski zespół z meczu na mecz spisywał się coraz lepiej i prezentował coraz lepszą formę sportową. Polki wygrały wszystkie spotkania w fazie grupowej. Straciły tylko seta w starciu z Łotwą oraz dwie partie przeciwko Turcji. Z kolei w ćwierćfinale Holenderkom pozwoliły ugrać tylko jednego seta. W półfinale Polki musiały uznać wyższość reprezentacji Włoch - aktualnego mistrza świata i mistrza olimpijskiego. 

- Wciąż musimy się uczyć, jak grać na swoim optymalnym poziomie pod tak dużą presją. Presją wywieraną przez blok, obronę czy zagrywkę rywalek. Trzeba też po prostu oddać klasę przeciwniczkom, bo w ataku i w zagrywce dominowały chwilami bardzo wyraźnie. Taka jest rzeczywistość. Na tym etapie nie ma miejsca na rozważania, kto gra ładnie czy lepiej. Trzeba wykorzystać swoje atuty i wycisnąć maksymalny wynik. Doszliśmy bardzo daleko, mierząc się z mistrzyniami olimpijskimi i świata. Chcieliśmy zagrać o złoto, ale ta szansa przepadła

- mówił po sobotnim półfinale Stefano Lavarini, trener reprezentacji Polski.

Podopieczne Stefano Lavariniego nie powiedziały jeszcze ostatniego słowa na europejskim czempionacie. W niedzielę zmierzyły się z Serbią, a stawką tego spotkania był brązowy medal. Serbki uległy w swoim półfinale Turcji 0:3.

- Nie ukrywam, że męczyłyśmy się w ataku. Gdy w jednej linii stały Paola Egonu, Sarah Fahr i Jekaterina Antropowa, to ciężko było nam zdobyć punkt. Te nasze rozwiązania w ataku nie były dobre. Natomiast to jeszcze nie koniec świata, chciałyśmy w sobotę wygrać, ale przed nami jeszcze jeden ważny mecz 

- wyznała Magdalena Jurczyk, środkowa reprezentacji Polski.

Pierwszą partię spotkania od dobrej zagrywki rozpoczęła Martyna Czyrniańska 2:2. Chwilę później na prowadzenie wysunęły się Serbki. Polki zaczęły popełniać proste błędy w ataku 3:5. Biało-Czerwone szybko odrobiły straty, dzięki skutecznym kontratakom Magdaleny Stysiak 5:5. W dalszej części tej premierowej odsłony spotkania żadna z drużyn nie była w stanie wypracować bezpiecznej przewagi 12:13. W połowie seta siatkarki Serbii odskoczyły na trzy oczka 16:13. Dobrze czytały grę Polek i ustawiały szczelny blok. Na niewiele zdały się zmiany w składzie polskiej drużyny. Przeciwniczki do końca kontrolowały sytuację na boisku. Seta zakończyła autową zagrywką Czyrniańska 21:25.

Drugą partię udanym atakiem rozpoczęła Stysiak 1:0. Kolejne akcje drużyny grały równo punkt za punkt 3:3. Chwilę później dobrze zaczęła zagrywać Tijana Bosković 5:3. Wystarczył moment i po polskiej stronie równie dobrym serwisem odpowiedziała Stysiak 6:5. Do tego w elemencie bloku punktowała Jurczyk. Dobra obrona w polu i skuteczne kontrataki dały Biało-Czerwonym prowadzenie 12:10. Podopieczne Zorana Terzicia szybko wyrównały wynik 12:12. Od tego fragmentu gry Serbki zaczęły budować swoją przewag 14:12 i 20:16. W polskiej drużynie ponownie pojawiły się problemy z atakiem. Przeciwniczki nie dały sobie już wyrwać z rąk wygranej. Tę część meczu o brązowy medal wygrały 25:19.

Set numer trzy lepiej rozpoczął się dla Serbii 4:0. Nasze reprezentantki nie miały zamiaru składać broni. Cierpliwie odrabiały straty 5:5. W dalszej części to podopieczne Stefano Lavariniego zaczęły budować swoją przewagę 10:7. Pewnie punktowała Stysiak oraz Paulina Damaske 16:11. Serbki nie miały praktycznie żadnych argumentów w tej części meczu na nawiązanie równorzędnej walki 13:23. Tę partię pewnym atakiem zakończyła Damske 25:15.

W kolejnym secie początkowo Biało-Czerwone musiały odrabiać straty 1:3, ale chwilę później było już 3:3. W dalszej części obie drużyny grały punkt za punkt 9:9 i 12:12. W połowie seta drobne błędy sprawiły, że na prowadzenie wysunęły się zawodniczki z Serbii 20:16. Reprezentacji Polski nie można było odmówić walki 18:21. W końcówce dobrze zagrywała Szczurowska. Jednak ostatnie słowo w tym meczu należało do rywalek, które wygrały ostatniego seta 25:18 i stanęły na najniższym stopniu podium.

Reprezentacja Polski tegoroczne CEV Mistrzostwa Europy kobiet zakończyła na czwartym miejscu. W niedzielnym finale zmierzy się Turcja i Włochy. Obie drużyny będą walczyć nie tylko o tytuł mistrzyń Europy, złoty medal, ale również kwalifikacje na Igrzyska Olimpijskie Los Angeles 2028! 

Polska - Serbia 1:3 (21:25, 19:25, 25:15, 18:25)

Polska: Magdalena Stysiak, Monika Lampkowska, Martyna Czyrniańska, Katarzyna Wenerska, Maja Koput, Magdalena Jurczyk, Justyna Łysiak (libero) oraz Alicja Grabka, Julia Szczurowska, Paulina Damaske.
Trener: Stefano Lavarini

Serbia: Mina Popović, Maja Ognjenović, Hena Kurtagić, Aleksandr Uzelać, Tijana Bosković, Branka Yica, Aleksandra Jegdić (libero) oraz Vanja Ivanović, Ljubica Milojević.
Trener: Zoran Terzić

Statystyki meczu

PZPS_pasek_sponsorski_2rz_2026-5.png

Dofinansowano ze środków budżetu państwa z części, której dysponentem jest Minister Sportu i Turystyki. 

#TAGI