Polska wygrała w Ningbo z USA 3:2 (25:21, 23:25, 25:27, 25:23, 15:10) w finałowym meczu Ligi Narodów siatkarzy. Trzecie miejsce zajęła Słowenia. MVP turnieju, rozgrywanego od 29 lipca do 2 sierpnia, został Tomasz Fornal.
W 2018 roku VNL zastąpiła Ligę Światową, którą organizowano w latach 1990-2017. Reprezentacja Polski w premierowym występie w VNL zajęła piąte miejsce. W każdej z kolejnych edycji Polacy zdobywali medale - brąz (2019), srebro (2021), brąz (2022), złoto (2023), brąz (2024), złoto (2025) i złoto (2026).
Trener Nikola Grbić wystawił następujący skład: Komenda, Bołądź, Leon, Fornal, Jakubiszak, Lemański, Popiwczak (L). Polska pewnie wygrała pierwszego seta. Od stanu po 11 utrzymywała przewagę dwóch punktów. Po ataku Tomasza Fornala prowadzenie wzrosło do 20:16. Obrońcy trofeum nie mieli problemów z jego utrzymaniem. W drugiej części seta oba zespoły popełniały błędy na zagrywce. W ostatniej akcji pomylił się Cooper Robinson.
W drugim secie gra była wyrównana od początku do końca. Po bloku Bołądzia Polska prowadziła 21:20. Od tego momentu Amerykanie zdobyli trzy punkty. Najpierw akcję skończył Andersson, następnie skuteczny na zagrywce był Hanes i serię skończył kiwką Christenson. Tych strat Polacy już nie odrobili.
Gra w trzecim secie była również wyrównana. Często na prowadzeniu byli polscy siatkarze - 13:11, 18:15 i 21:18. Amerykanie blokiem wyrównali na 22:22. Mieli piłki setowe, ale nasi skutecznie bronili. Jednak skuteczny w dwóch kolejnych akcjach był Averill, co dało rywalom wygraną 27:25.
Czwarty set był również wyrównany. W decydujący fragment partii gracze USA weszli prowadząc 20:19 po skutecznym bloku. Najpierw odpowiedział atakiem Lemański, a następnie dwoma asami serwisowymi Fornal. Choć rywalem wyrównali na 23:23, to po akcji Jakubiszaka i bloku Polska wyrównała i losach meczu miał zadecydować tie break.
W tie breaku od stanu 6:6 grała już tylko jedna - Biało-Czerwona drużyna. Świetnie funkcjonował m.in. polski blok i podopieczni trenera Nikoli Grbicia prowadzili 12:7, pewnie zmierzając po końcowy sukces. Po ataku Leona przewaga wynosiła 14:9 i do zrealizowania były kolejne piłki meczowe przez, jak pisały słoweńskie media po półfinale Polska - Słowenia 3:0, najlepszą drużynę siatkarzy świata".
W meczu o trzecie miejsce Japonia przegrała ze Słowenią 1:3 (21:25, 28:26, 22:25, 22:25). Najwięcej punktów zdobyli: dla Japonii - Ran Takahashi (20), Yuji Nishida (10), a dla Słowenii - Nik Mujanović (24), Rok Mozic (23), Jan Kozamernik (10).
Japonia ustępowała rywalom w przyjęciu (46%-50%), ataku (44%-52%, punkty 52-62), bloku (5-10) i zagrywce (3-6), popełniła mniej błędów własnych (23, przy 33 Słowenii).




