Polscy siatkarze zagrali swój ostatni mecz w 3.tygodniu Siatkarskiej Ligi Narodów w Chicago.
Na koniec zmagań Polacy pokonali w trzech setach Amerykanów.
To spotkanie miało istotne znaczenie pod kątem rozstawienia w fazie finałowej VNL – zwycięzca w ćwierćfinale zmierzy się z Ukrainą, a przegrany trafi na reprezentację Włoch.
USA – Polska 0:3 (20:25, 21:25, 19:25)
Mecz mógł się podobać już od pierwszych piłek – obie drużyny grały w kontakcie i wymieniały się potężnymi ciosami, prezentując kibicom solidną, siłową siatkówkę. To spotkanie w wyjściowym składzie rozpoczęli: Marcin Komenda, Bartłomiej Bołądź, Wilfredo Leon, Tomasz Fornal, Szymon Jakubiszak, Bartłomiej Lemański i Jakub Popiwczak. Wraz z rozwojem tej odsłony reprezentacja Polski coraz bardziej rozwijała skrzydła i uciekała rywalem, przede wszystkim za sprawą swojej fantastycznej gry w ataku i bloku. Bardzo dobrze w ofensywie grali przede wszystkim Wilfredo Leon i Bartłomiej Bołądź, którzy razem przynieśli polskiemu zespołowi aż 15 punktów. Przy tak fantastycznej dyspozycji skrzydłowych, ta partia musiała zakończyć się zwycięstwem Biało-Czerwonych, którzy ostatecznie triumfowali 25:20.
Druga partia to przede wszystkim fantastyczne obrony obu drużyn, które przyniosły nam pełne emocji, długie wymiany. Jakość ofensywna polskiego zespołu zmalała, na szczęście jednak nasi kadrowicze kończyli kluczowe piłki i to pozwalało im cały czas kontrolować grę. Swojego poziomu nie obniżał Wilfredo Leon, który był niekwestionowanym liderem reprezentacji Polski w tej części meczu. Widać było jednak, że Amerykanie coraz lepiej czują się w tym spotkaniu – zwiększyli ryzyko na zagrywce i grali coraz czujniej w bloku, notując naprawdę dobre momenty swojej gry. Reprezentacja Polski ani razu nie dała się jednak przełamać, korzystając z wypracowanej kilkupunktowej przewagi, i wkrótce zwiększyła swoje prowadzenie w meczu.
Trzecią partię otworzyły świetne serwisy Matthew Andersona, który pozwoliły Amerykanom wyjść na wysokie prowadzenie (6:1). Na dobry początek seta w wykonaniu rywali natychmiast zareagował Nikola Grbić, który zdecydował się zastąpić ostrzeliwanego Wilfredo Leona, Kamilem Semeniukiem. Zmiana przyniosła efekt – Biało-Czerwoni ustabilizowali przyjęcie i rozpoczęli cierpliwe odrabianie strat. Reprezentacja Polski zanotowała w tej części meczu aż 70-procentową skuteczność w ataku i postawiła cztery spełnione bloki, nie dając gospodarzom turnieju szans na przedłużenie tego spotkania. Polscy byli niezwykle skuteczni w pierwszej akcji, korzystając z dobrych decyzji Tomasza Fornala i Kamila Semniuka oraz siły Bartłomieja Bołądzia. Finalnie polski zespół wygrał 25:19 i zamknął to spotkanie w trzech setach, przesądzając o rozstawieniu w obu zespołów w turnieju finałowym Siatkarskiej Ligi Narodów w Ningbo. Polacy zagrają z Ukrainą, a Amerykanie zmierzą się w ćwierćfinale z Włochami.
Polska: Komenda, Lemański, Leon, Fornal, Bołądź, Jakubiszak, Popiwczak (L) oraz Szalpuk, Semeniuk, Sasak, Firlej. Trener: Nikola Grbić.
USA: Anderson, Jendryk, Defalco, Christenson, Hankes, McHenry, Shoji (L) oraz Averill, Ma’a, Hartke, Champlin. Trener: Karch Kiraly.
Dofinansowano ze środków budżetu państwa z części, której dysponentem jest Minister Sportu i Turystyki.




