SPONSORZY GŁÓWNI

Oficjalny Partner Serwisu

WJ/JU, 31 grudnia 2014

Po raz kolejny polskim siatkarzom w ich największych sukcesach towarzyszy okazałe wydawnictwo, jakim jest album fotograficzny pt. „Historia złota”. Po „Historii srebra”, która ukazała się po sukcesie reprezentacji na mistrzostwach świata w Japonii w 2006 roku mamy kolejne wydawnictwo prezentujące mecz po meczu drogę do polskiego złota.

Po raz kolejny polskim siatkarzom w ich największych sukcesach towarzyszy okazałe wydawnictwo, jakim jest album fotograficzny pt. „Historia złota”. Po „Historii srebra”, która ukazała się po sukcesie reprezentacji na mistrzostwach świata w Japonii w 2006 roku mamy kolejne wydawnictwo prezentujące mecz po meczu drogę do polskiego złota.

Na 256 stronach zamieszczonych zostało ponad pięćset zdjęć z meczów Polaków wykonanych podczas Mistrzostw świata w piłce siatkowej mężczyzn, Polska 2014. Autorem fotografii jest Kuba Atys, uznany fotograf sportowy, który towarzyszył naszej reprezentacji we wszystkich meczach mistrzostw od ceremonii otwarcia i meczu Polska Serbia po mecz finałowy i rozdanie medali w katowickim Spodku. Praw do wykorzystania fotografii udzielił wydawcy Główny Sponsor Reprezentacji Polski Mężczyzn firma ORLEN, na zlecenie której Kuba Atys wykonał serię tych znakomitych zdjęć.

Autorem tekstów zamieszczonych we wszystkich trzynastu rozdziałach książki a jest ich tyle ile meczów podczas mistrzostw, jest autor wielu znakomitych publikacji na temat sportu i siatkówki redaktor Janusz Pindera. W krótkiej formie, której jest mistrzem ujął najważniejsze wydarzenia z przebiegu każdego z meczów. Tak mówi o mistrzostwach – To były piękne dni. Mecze polskich siatkarzy zawsze kosztowały mnie sporo nerwów. Tak jak walki Andrzeja Gołoty, które komentowałem. Ale siatkarze potrafili jednak sięgnąć po mistrzostwo świata. To były naprawdę niesamowicie piękne, wrześniowe dni. I szczęście na koniec też było niewyobrażalne, bo siatkarze sięgnęli odważnie po to, o czym większość z nas bała się nawet śnić. Tym większa więc przyjemność o tym pisać.

Fotografie, które złożyły się na to okazałe wydawnictwo z jednej strony zadziwiają swoją dynamiką a z drugiej wielością detali i zbliżeń, ujęć, których nie jesteśmy w stanie spostrzec podczas transmisji telewizyjnej a nawet w trakcie oglądania meczów w hali. Uważny kibic oglądając album jest w stanie bardzo dokładnie odtworzyć sobie konkretne akcje, jakie rozegrały się na boiskach mistrzostw. Wydawnictwo stanowi wspaniałą pamiątkę tych jakże szczęśliwych dni dla polskich kibiców siatkówki, samych zawodników, organizatorów i wszystkich, dla których ważna jest siatkówka i fotografia, dzięki której możemy przez wiele lat cieszyć się sukcesem polskich siatkarzy.

Autor fotografii tak mówi o zdjęciach wykonanych podczas mistrzostw porównując je z mistrzostwami sprzed 8 lat w Japonii. – Dla nas fotografów, wielkie znaczenie ma oświetlenie sal. Gdy jest jasno jak w naszych nowoczesnych halach, fotograf może poszaleć. Można zrobić wiele rodzajów zdjęć, których nie dawało się wykonać w słabo oświetlonych starych halach w Japonii. Przez te 8 lat niezwykle zmienił się także sprzęt. Najważniejszy postęp dokonał się jeśli chodzi o konstrukcję matrycy, która przetwarza obraz na zapis cyfrowy. Zdjęcia wykonane na wysokich czułościach są znacznie lepszej jakości niż kiedyś. To wszystko spowodowało, że było o wiele więcej fotografii do wyboru. Ta rozmaitość pomogła  Markowi Wajdzie, miał więcej pracy ale też możliwości realizacji swoich pomysłów przy doborze zdjęć do poszczególnych rozdziałów.

Album został zakomponowany przez Marka Wajdę, znakomitego grafika, autora wielu uznanych pozycji na rynku wydawniczym, znawcę fotografii. Marek Wajda to wyjątkowo wnikliwy obserwator, któremu nie umkną najmniejsze, ważne detale fotografii, który potrafi składać je w całość tworząc fotograficzne opowieści, akcja po akcji, od zagrywki po decydujące o sukcesie w akcji zagranie Polaków. Spośród kilku tysięcy zdjęć Kuby Atysa dokonał wyboru tych ponad pięciuset, które stanowią treść wydawnictwa. Tak mówi o swojej pracy nad albumem. – Współczesna siatkówka to gra niezwykle dynamiczna i widowiskowa, zaś obecna technika fotograficzna jest bardzo precyzyjna i szybka. Połączenie tych dwóch czynników w osobie tak dobrego i doświadczonego fotografa, jakim jest Kuba Atys, dało w efekcie dokumentację Mistrzostw świata niezwykle wierną, wręcz  namacalną, zmysłową. Wybierając zdjęcia i proponując ich układ chcieliśmy wytworzyć sytuację, w której widz/czytelnik po obejrzeniu albumu ma wrażenie jakby bezpośrednio uczestniczył w tych wydarzeniach, był z siatkarzami na boisku, cieszył się na trybunach razem z wielobarwnym i radosnym tłumem kibiców. Podobny cel przyświecał też tworzeniu osiem lat temu albumu „Historia srebra”. Ciekawe jest więc porównanie tych dwóch książek, które pokazuje jak szybko zmienia się świat dookoła nas i jak bardzo są już zaawansowane możliwości jego dokumentowania.

Wydany na zlecenie Polskiego Związku Piłki Siatkowej album Historia złota stanie się zapewne wspaniałą pamiątką dla polskich kibiców siatkówki.

– „Historia złota” to nie tylko chronologiczny, fotograficzny zapis wydarzeń pomiędzy 30 sierpnia a 21 września 2014 roku. To emocje, emocje, które autorom albumu udało się znakomicie uchwycić. Polskie mistrzostwa świata były pełne emocji – emocji pozytywnych. Tak też chcemy by zostały zapamiętane. Polski Związek Piłki Siatkowej, jako organizator turnieju uczynił wszystko by sprawić fantastycznym siatkarskim kibicom radość podczas meczów, ale także i po zakończeniu tego pięknego turnieju. „Historia złota” jest dedykowana zarówno zawodnikom, sztabowi trenerskiemu, jak i… a może przede wszystkim kibicom – wyjaśnia Maciej Bogusz, Dyrektor Pionu Marketingu i PR PZPS.

Kiedy przeglądam „Historię złota”, to wraca temperatura tamtych fantastycznych dni – opowiada Stephane Antiga, trener mistrzów świata. – Te zdjęcia są fantastyczne. Oddają ducha naszego zespołu i tę fantastyczną atmosferę, która była wszędzie, w każdym mieście, w każdej hali. Tak naprawdę jeszcze nie oswoiłem się z tym czego wspólnie – my siatkarze i kibice dokonaliśmy. Takie rzeczy mogły się zdarzyć tylko w Polsce. Gratuluję autorowi zdjęć i jego współpracownikom, że znakomicie wczuli się i dostrzegli to co podczas tych mistrzostw było najważniejsze a najważniejszy był zespół, zespół który składał się z tych co na boisku i z tych na trybunach.