SPONSORZY GŁÓWNI

Oficjalny Partner Serwisu

Juliusz Karski, 10 kwietnia 2015

Tradycyjnie, wczesną wiosną odbywa się doroczne spotkanie Rodziny Siatkarskiej. Zgodnie ze zwyczajem miejscem spotkania jest klub „ Volley Bajka„ na warszawskim Ursynowie.

 

Tradycyjnie, wczesną wiosną odbywa się doroczne spotkanie Rodziny Siatkarskiej. Zgodnie ze zwyczajem miejscem spotkania jest klub „ Volley Bajka„ na warszawskim Ursynowie.

Jego właścicielem jest Grzegorz Szewczyk, były siatkarza, a obecnie działacz. Klub jest właściwie muzeum siatkówki, w którym gospodarz zgromadził kilkaset pamiątek związanych z historia tej dyscypliny sportu. Piłki i koszulki z autografami mistrzów Polski i świata, puchary, medale, proporczyki oraz wiele innych pamiątek. Między innymi są tam repliki wszystkich medali reprezentacji kobiet i mężczyzn od 2003 roku, które stanowią ozdobę tego muzeum.

Spotkanie, na które przybyło 117 osób otworzył i przywitał gości tak jak zawsze od 22 lat Juliusz Karski, inicjator tych spotkań. W powitalnym wystąpieniu podkreślił, że w „Volley Bajce” zebrali się ci, którzy naprawdę kochają polską siatkówkę - reprezentanci wszystkich pokoleń siatkarskich od 1948 roku do czasów obecnych: wicemistrzynie świata, brązowe medalistki olimpijskie, mistrzynie Europy, mistrzowie świata i mistrzowie olimpijscy, działacze zarządu PZPS i związków wojewódzkich, trenerzy, sędziowie oraz dziennikarze. Każda z tych osób przez lata gry lub pracy dołożyła swoją cegiełkę do sukcesów polskiej siatkówki i mistrzostwa świata mężczyzn zdobytego w ubiegłym roku.

Nowy Prezes PZPS, Paweł Papke powitał serdecznie uczestników i w kilku słowach przedstawił się, ponieważ szereg osób starszego pokolenia znało go jedynie z widzenia w telewizji, jako zawodnika. Nakreślił najważniejsze zadania dotyczące przyszłych działań związku pod jego kierownictwem. 

Prezes Fundacji Polska Siatkówka i zarazem Prezes Honorowy PZPS Tadeusz Sąsara, od kilku lat organizator spotkań Rodziny Siatkarskiej podkreślił, że spotkania urządza się głównie z myślą o ludziach, którzy wiele serca i dużą część  swojego życia poświęcili dla polskiej siatkówki. Podkreślił, że przyjemnie jest na nich patrzeć jak się cieszą, że po latach mogą się znowu spotkać, porozmawiać i powspominać. Oni są szczęśliwi, że się o nich jeszcze pamięta. Chciałby, żeby obecni reprezentanci również za kilkanaście lat chcieli się tak jak my spotykać, żeby tradycja nie zaginęła.

W trakcie spotkania przybył były Prezes PZPS Mirosław Przedpełski. W krótkim przemówieniu przedstawił przykre problemy, z którymi ma do czynienia. Oświadczył, że przez cały okres swojej prezesury działał jedynie dla dobra i rozwoju polskiej siatkówki.

Stoły były bogato zaopatrzone w różne dania i napoje oraz doskonałe smakołyki dzięki właściwemu wyborowi „menu” przez Dyrektor Fundacji Polska Siatkówka, Panią Agnieszkę Cyran. Rozmowy były prowadzone na różne tematy, na szczęście niepolityczne. Głównie wspominano wyjazdy zagraniczne, które w PRL były dla niektórych bardzo utrudnione, mówiono o różnych meczach, porażkach i zwycięstwach. Kilku zawodników z przeciwnych drużyn nawet przypominało pojedyncze fragmenty gry po 55 latach. Zarówno zwycięstwo jak i porażkę długo się pamięta.

Spotkanie umilał grając na gitarze i śpiewając stare piosenki znany muzyk, Pan Wiesław Kowalski. Pod koniec spotkania zagrał szereg utworów tanecznych, wobec czego kilka par otworzyło „wieczorek taneczny”, który trwał do 22-ej. Ponieważ wszyscy czuli się świetnie w tym muzeum siatkówki spotkanie się znacznie przedłużyło. Ostatni goście wychodzili rozbawieni i roześmiani o 22,30 żegnając się, dziękując za zaproszenie i obiecując, że na pewno w przyszłym roku pojawią się ponownie.