SPONSORZY GŁÓWNI

Oficjalny Partner Serwisu

Justyna Matjas fot. Piotr Sumara, 22 stycznia 2022

1. Liga Kobiet: trzy sety w Sosnowcu (GALERIA + WIDEO)

W pierwszym z dwóch weekendowych meczów na Śląsku siatkarki z Aleksandrowa Łódzkiego nie ugrały seta w meczu z Asotrą Płomieniem Sosnowiec.

Mecz w Sosnowcu drużyna gości rozpoczęła od kilkupunktowej przewagi. Jednak siatkarki z Aleksandrowa Łódzkiego nie zdołały utrzymać wypracowanego w pierwszych minutach spotkania zapasu punktowego. Asotra Płomień Sosnowiec mimo początkowych problemów odrobiła straty. W tej trudnej sytuacji trener Maciej Tietianiec zażądał chwili przerwy dla swojego zespołu. Nie przyniosło to zamierzonych rezultatów. Sosnowiczanki zdominowały grę i wygrały pierwszego seta do 17.

Po zmianie stron gra zespołu z Sosnowca zdecydowanie przyspieszyła. Zaczęło to przynosić wymierne efekty. W pierwszej części seta gospodynie prowadziły już pięcioma punktami. Wtedy o czas poprosił trener Maciej Tietianiec. Nie wyprowadziło to z równowagi sosnowiczanek. Publiczność była świadkiem kilku widowiskowych akcji, w tym efektownej kiwki w wykonaniu rozgrywającej Marii Woźniczki. Do stanu 19:15 gospodynie kontrolowały grę.  Siatkarki z Aleksandrowa Łódzkiego zaczęły odrabiać straty. Zaniepokojony trener Krzysztof Zabielny poprosił o chwilę przerwy dla zespołu. W końcówce wynik wynosił 21:20. Sosnowiec do końca partii pozwolił rywalkom zdobyć już tylko jeden punkt. Ostatecznie zakończył drugiego seta wygrywając ostatni punkt bezpośrednio z zagrywki.

Trzeci set zdominowała drużyna gospodarzy. Siatkarki Sosnowca wyprzedzały zespół Aleksandrowa Łódzkiego najpierw o 4, później o 6 punktów. Przy stanie 15:9 przerwy zażądał szkoleniowiec Maciej Tietianiec. Sosnowiczanki nie zwalniały tempa i zdecydowanie odskoczyły wyraźnie swoim przeciwniczkom pewnie wygrywając trzecią partię i mecz. W niedzielę siatkarki z Aleksandrowa Łódzkiego zagrają zaległe spotkanie 15. kolejki w Szczyrku.

MVP: Maja Bodżęta

Asotra Płomień Sosnowiec – Libero VIP Aleksandrów Łódzki 3:0 (25:17, 25:21, 25:10)