SPONSORZY GŁÓWNI

Oficjalny Partner Serwisu

Katarzyna Gotowiec / Foto FIVB, 30 września 2010

- Nie lubię narzekać, więc powiem tak, że w różnych warunkach przychodziło nam grać, trzeba umieć przystosować się do sytuacji, im szybciej to nastąpi tym lepiej - odpowiedział Michał Bąkiewicz na pytanie o nienajlepsze warunki, jakie organizatorzy stworzyli wszystkim reprezentacjom. Ogólnie narzeka się na słabe warunki hotelowe i marne, monotonne, bez wyboru jedzenie.

-Nie lubię narzekać, więc powiem tak, że w różnych warunkach przychodziło nam grać, trzeba umieć przystosować  się  do sytuacji, im szybciej to nastąpi tym lepiej - odpowiedział  Michał Bąkiewicz na pytanie o nienajlepsze warunki, jakie organizatorzy stworzyli wszystkim reprezentacjom. Ogólnie narzeka się na słabe warunki hotelowe i marne, monotonne, bez wyboru jedzenie.


- Najważniejsze,  aby było zdrowie, z resztą można sobie poradzić.  Przed nami bardzo trudne mecze, zagra trzech pretendentów do medali, jeden z nich pod koniec tygodnia pojedzie do domu, mam nadzieję, że nie będzie to Polska. Cel  pierwszy – pokonać Brazylię – dodał  „Bąku”.

W meczu z Serbami  lekkiego urazu doznał Piotr Nowakowski, młody środkowy  uspokaja jednak, że z jego zdrowiem wszystko jest dobrze i jest gotowy do pojedynku z Brazylią. – Nasza młoda, grupa środkowych jest gotowa do podboju Ancony. Na nic nie narzekamy, aczkolwiek warunki w hotelu i jedzenie mogłoby być lepsze – z uśmiechem  mówi Patryk Czarnowski.

- Jedzenie jest słabe, nie za dużo go i  jest mało urozmaicone, ale co można na to poradzić. Mamy nadzieję, że siły nam wystarczy, bo przed nami ciężkie walki, a po ciekawych pojedynkach w Trieście apetyty nasze wzrosły, podobno się nas boją . Za nami już trzy treningi, jeden mieliśmy zaraz po przyjeździe do Ancony, na tej hali na której przyjdzie nam rozgrywać mecze, kolejne w dniach następnych, w obiekcie treningowym. Hala jak hala, oby tylko była szczęśliwa –dodaje Grzegorz Łomacz.

W szeregach mistrzów Europy panuje atmosfera sprzyjająca wydajnej pracy i pozytywnego myślenia o zbliżających się niezmiernie ciężkich wyzwaniach i jak podkreślają siatkarze – oby zdrowie i odrobina szczęścia była do końca z nimi.