SPONSORZY GŁÓWNI

Oficjalny Partner Serwisu

Jarosław Bińczyk Fot. cev.eu, Maciej Dobrowolski, 5 października 2022

Polscy trenerzy na szkoleniu CEV

- To był dobry wyjazd, bo z każdego szkolenia człowiek coś wynosi, na przykład nowe kontakty - tak o udziale w Konwencji Trenerów CEV mówi Michał Łukowicz.

Gospodarzem już trzeciej Konwencji Trenerów, organizowanej przez europejską konfederację siatkówki była Macedonia Północnej. Do Skopje przyjechało 160 szkoleniowców z różnych krajów, w tym dwóch z Polski: Michał Łukowicz, drugi trener reprezentacji Polski U15, oraz Maciej Dobrowolski, prowadzący siatkarki z rocznika 2009. - Byli ludzie z całej Europy, nawet pięcioosobowa grupa z Grenlandii - opowiada Łukowicz. CEV chce uatrakcyjnić dyscyplinę, zachęcić młodzież do uprawiania siatkówki. 

Spotkanie trwało dwa dni. Pierwszy był podzielony na dwie części - teoretyczną i praktyczną. Podczas teoretycznej wykłady prowadzili dwaj trenerzy: Kiattipong Radchatagriengkai, były selekcjoner reprezentacji Tajlandii, oraz Amerykanin John Kessel. - Najpierw był wykład trenera z Tajlandii, który prowadził długo kadrę swojego kraju, wprowadzając ją na światowe salony. Mówił o tym, jaka jest siatkówka w jego kraju i Azji. Opowiadał o swojej pracy z kadrą, pokazywał skróty meczów m.in. ze Stanami Zjednoczonymi. Później występował John Kessel, który tłumaczył, na czym polega amerykańskie podejście do zajęć, o objaśnianiu ćwiczeń i podstawowych elementach, które mogą nam pomóc, by rozwijać treningi. Przyznam, że zrobił na mnie bardzo pozytywne wrażenie - wspomina Łukowicz.

Później uczestnicy konferencji przenieśli się do hali na zajęcia praktyczne. Gość z Tajlandii zajmował się siatkówką na etapie szkolnej i młodzieżowej, czyli początkach uprawiania sportu. - Radził, co robić, by uatrakcyjnić zajęcia. Skupiał się na kontrolowaniu piłki, czuciu piłki. Podkreślał, że ważne, by być pozytywnie nastawionym do życia, do treningów, do dzieci. Sam dawał przykład, bo to kawał chłopa, a uśmiech nie schodził mu z twarzy. Wykładowcy chętnie dzielili się spostrzeżeniami - relacjonuje Łukowicz. 

Zdaniem polskich trenerów dużo przyniosły rozmowy między uczestnikami, wymienianie poglądów o systemach w innych krajach. - Nie mamy się czego wstydzić. Może nie nie mamy raju siatkarskiego, ale na pewno dobrobyt, bo u nas siatkówka jest topową dyscypliną. Generalnie był to dobry wyjazd, bo z każdego szkolenia człowiek coś wynosi - kończy mieszkający i pracujący w Rzeszowie Michał Łukowicz.

  • 1
  • 3
  • 13
  • 0
  • 0