SPONSORZY GŁÓWNI

Oficjalny Partner Serwisu

KP, CEV, 21 sierpnia 2022

Grzegorz Klimek: możemy z optymizmem patrzeć w przyszłość

- To jest niewiarygodne. Wiedzieliśmy, że zagramy z bardzo trudnym rywalem. Jednak zaprezentowaliśmy się niesamowicie dobrze. Jestem bardzo dumny z tego, co zrobiliśmy - mówił po finałowym meczu mistrzostw Europy w siatkówce plażowej Szwed. David Åhman. Razem z Jonatanem Hellvigiem zdobył złoty medal po fantastycznym turnieju.

20-letni Skandynawowie byli w znakomitej formie i zaprezentowali się w finale jak doświadczeni rutyniarze. Nie odczuwali presji rozgrywania najważniejszego meczu w ich jeszcze bardzo krótkiej karierze. A wypełniony  do ostatniego miejsca monachijski Königsplatz nie robił na nich absolutnego wrażenia. W stylu wielkich mistrzów wypunktowali czeskich olimpijczyków Ondreja Perusica i Davida Schweinera w dwóch prostych setach 2:0 (21:16, 21:15).

23075c

- Medal na dużej imprezie umykał nam od dawna więc na pewno cieszymy się ze srebra. Przykro nam, że nie wygraliśmy finału, ale trzeba przyznać, że Szwedzi zagrali naprawdę rewelacyjnie i choć nie zagraliśmy zupełnie złego meczu, to zdecydowanie zasłużyli na zwycięstwo – przyznał Ondrej Perušič.

W półfinale Szwedzi dokonali jeszcze większego wyczynu, wygrywając z najlepszym duetem świata ostatnich lat Andersem Berntsenem Molem/Christianem Sandlie Sørumem (Norwegia) 2:1. - Czapki z głów przed Szwedami – mówił po finale trener polskich siatkarzy, Grzegorz Klimek. – Wygrali gładko z zawsze groźnymi Czechami. Wygląda na to, że do i tak szerokiej czołówki światowej dołączył kolejny mocny duet. Szwedzi doskonale radzili w trudnych sytuacjach, mieli świetnie dopracowany system blok-obrona. Ich mocną stroną były szybkie przerzuty do antenki. To mogło imponować.

W bardzo dobrym stylu do strefy medalowej awansowali Bartosz Łosiak i Michał Bryl. W półfinale Polacy przegrali właśnie z Czechami 0:2 (15:21,11:21), a następnie w walce o brąz musieli uznać wyższość Norwegów. 0:2  (16:21, 17:21).

- W niedzielnych meczach naszym zawodnikom jakby odcięło tlen. Nie ma logicznego wytłumaczenia takiego stanu rzeczy. Może dało o sobie znać zmęczenie grą przez dwa tygodnie, może emocje okazały się zbyt mocne? Na pewno z Niemiec (przed startem w ME Polacy wygrali Elite w Hamburgu - red.) wracamy z podniesionym czołem i ze świadomością, że nasza para może wygrywać z najlepszymi na świecie. W tym sezonie Łosiak z Brylem zdobyli cztery złote medale. Myślę, że możemy z optymizmem patrzeć w przyszłość – zakończył Grzegorz Klimek.

Polski szkoleniowiec zaprasza do Wrześni, gdzie zapowiada się interesująca rywalizacja w ORLEN Mistrzostwach Polski Kobiet i Mężczyzn, które rozegrane zostaną pod koniec nadchodzącego tygodnia.

  • 4
  • 0
  • 9
  • 0
  • 0