SPONSORZY GŁÓWNI

Oficjalny Partner Serwisu

Justyna Matjas fot. Piotr Sumara, 17 stycznia 2022

Bartosz Kujawski: nie wyobrażam sobie pracy w innym miejscu

LOS Nowy Dwór Mazowiecki doskonale spisuje sie w rozgrywkach 1. Ligi Kobiet. O atmosferze towarzyszącej projektowi, w który zaangazowała się duża grupa ofiarnych ludzi opowiada trener Bartosz Kujawski.

pzps.pl: Panie trenerze, gratuluję! Mecz wygrany. Kolejne dwa punkty zapisane na waszym koncie. Proszę opowiedzieć jak z Pana perspektywy wyglądało spotkanie z  zespołem z Poznania.
Bartosz Kujawski:
 To był bardzo nierówny mecz, ale jakościowo dobry. Pierwsze dwa sety, w naszym wykonaniu, były zagrane koncertowo. Kolejne dwa niestety wręcz przeciwnie, a tie-break wyrównany. Mimo to bardzo się cieszę, że udało nam się wygrać. Trenując pierwszą ligę nigdy wcześniej nie udało mi się pokonać zespołu z Poznania, dlatego był to dla mnie ważny mecz.

LOS Nowy Dwór Mazowiecki jest klubem, który powstał niedawno. Mimo to widać efekty pracy osób zaangażowanych w jego działanie. Zespół pnie się w górę pierwszoligowej tabeli. Czy Waszym marzeniem w przyszłości jest możliwość rywalizacji na boiskach TAURON Ligi?
Klub istnieje tak naprawdę pół roku, jeśli chodzi o LOS. Jednak atmosfera która tu panuje jest wspaniała. Przejęliśmy obowiązki NOSiR-u i idzie nam bardzo dobrze, Widzimy efekty zarówno w grze w lidze, jak Pucharze Polski. Marzeniem każdej z zawodniczek, jest zaprezentować się na boisku najwyższej ligi w Polsce, a my do tego dążymy. Może jako zespół jeszcze nie jesteśmy w stanie, ale pracujemy nad tym, żeby dziewczyny otrzymały szansę zagrania wyżej. Z drużyną bardzo dobrze się współpracuje, zawodniczki są zaangażowane na treningach. Do tego dochodzi jeszcze możliwość rozgrywania wielu meczów, więc dla mnie jako trenera to jest jak bajka. Jako klub bardzo twardo stąpamy po ziemi. Mimo, że chcielibyśmy znaleźć się w TAURON Lidze, to będziemy o tym myśleć dopiero wtedy, kiedy będziemy pewni, że jesteśmy w pełni przygotowani i organizacyjnie i finansowo. Chcemy, żeby siatkówka w Nowym Dworze Mazowieckim kojarzyła się z mocną i wiarygodną marką. Dotyczy to zarówno kwestii szkolenia najmłodszych dzieci, jak i na wyższych poziomach.

Inicjatywa klubu, biorąc chęć szkolenia i rozwoju młodzieży  jest godna pochwały. Kibiców na trybunach również nie brakuje. Czy klub otrzymuje wystarczające duże wsparcie  by móc kontynuować swoją misję? 

LOS powstał po to, żeby szkolić dzieci i młodzież. Żeby móc to robić, te dzieci muszą mieć do czego dążyć. Dlatego też chcieliśmy pojawić się w 1. Lidze Kobiet. Uważamy, że jest to dobra motywacja, aby nasze podopieczne czuły potrzebę pracy na treningach. Wszystko robimy dla dzieci i chcemy żeby się rozwijały. Wspierają nas kibice, na meczach nie brakuje nam ich dopingu. Dużo zawdzięczamy również miastu. To ono głównie finansuje naszą przygodę, za co jesteśmy niezwykle wdzięczni. Dziękujemy burmistrzowi za to zaangażowanie. Jednak mimo pomocy ze strony instytucji, po to by iść do przodu i wciąż się rozwijać, potrzebujemy też dużego wparcia sponsorów.

W Pana wypowiedzi udaje się wyczuć ogromne zaangażowanie i pasje. I chodzi tu nie tylko o kwestię trenowania drużyny, ale również funkcjonowania całego klubu. Czy można powiedzieć, że jest Pan mocno związany z tym miejscem?
Tak. Od dziesięciu lat tu pracuje. Można powiedzieć, że klub jest moim dzieckiem. Zarówno sytuacja w klubie, jak i całe otoczenia jest takie, jakby sobie życzył. Czuje się tu świetnie i na tą chwilę, nie wyobrażam sobie pracować w innym miejscu.

  • 12
  • 0
  • 15
  • 0
  • 0