SPONSORZY GŁÓWNI

Oficjalny Partner Serwisu

Filip Grądek/ fot. FIVB, 2 czerwca 2019

K. Wojtasik: Do dzisiaj zastanawiam się, jak znalazłam się na plaży

Kinga Wojtasik jest obok Moniki Brzostek, pierwszą Polką, która miała okazję zagrać w turnieju siatkówki plażowej na igrzyskach. To ona też od wielu lat jest czołową reprezentantką Polski w tej dyscyplinie. Blokująca duetu Wojtasik/Kociołek z okazji swoich urodzin opowiedziała nam swoją plażową historię. -  Najważniejszym celem naszego zespołu jest zakwalifikowanie się do igrzysk w Tokio. Jest to nasz główny cel i zrobimy wszystko żeby  się tam znaleźć - mówi o obecnych celach i zdradza małą, ale bardzo ważną, część planów na przyszłość.

Kto był odpowiedzialny za to, że zaczęłaś grać w siatkówkę plażową?

Kinga Wojtasik: W plażówkę zaczęłam grać dzięki moim rodzicom. Oboje byli sportowcami - tata grał w siatkówkę, a mama w koszykówkę. Było przesądzone, że razem z siostrą będziemy uprawiać jakiś sport. Początkowo była to siatkówka halowa, w klasie maturalnej zdecydowałam się na grę tylko i wyłącznie na plaży.

Co było powodem, że zaczęłaś grać w siatkówkę plażową?

Już jako mała dziewczynka oglądałam siatkówkę plażowa w telewizji. Wtedy nawet nie przypuszczałam, że za kilka lat będę uczestniczyć w tego typu turniejach. Jednak bardzo lubiłam ją oglądać. Do dzisiaj zastanawiam się, jak znalazłam się na plaży, gdyż ani w moim klubie w Lublinie, ani w województwie nie miałam plażowych tradycji i nikt wcześniej nie był w kadrze. Co prawda trenowałyśmy w okresie letnim na piasku i bardzo podobała mi się ta odmiana siatkówki, jednak była to bardziej zabawa niż poważne granie. Z sezonu na sezon zaczęły pojawiać się sukcesy i wtedy przepadałam na lata (uśmiech).

Kiedy i gdzie zaczęłaś grać w plażówkę?

W klasie gimnazjalnej zaczęłam grać więcej turniejów plażowych. Walczyłam w parze z moją siostrą Dominiką i razem z rodzicami jeździliśmy na wakacje nad polskie morze. Tam zagrałyśmy wiele turniejów i na jednym z nich - w Pobierowie - trenerka kadry zauważyła mnie i zaproponowała przyjazd na zgrupowanie . Później wszystko potoczyło się szybko - najpierw łączyłam halę i plażę, by w klasie maturalnej przeprowadzić się do Łodzi i zająć się tylko i wyłącznie grą w plażówkę.

Który moment w twojej karierze na plaży jest tym, który najlepiej zapamiętałaś?

Myślę, że najbardziej utkwił mi w pamięci pierwszy brązowy medal na  World Tourze w Olsztynie - w Polsce. Stać na podium przed własną publicznością to najlepsze uczucie, jakie można sobie wymarzyć. Wspaniale jest móc świętować z rodziną i przyjaciółmi. Kolejnym momentem, a raczej turniejem, który zostanie niezapomniany są igrzyska w Rio. Były to pierwsze moje igrzyska i do tego odbywały się na Copacabanie. Gra w mieście tak bliskim naszej dyscyplinie było spełnieniem moich sportowych marzeń.

Na tę chwilę jakie są twoje cele?

Najważniejszym celem naszego zespołu jest zakwalifikowanie się do igrzysk w Tokio. Jest to nasz główny cel i zrobimy wszystko żeby  się tam znaleźć.

Kiedy już zakończysz swoją karierę sportową, co będziesz robić?

Na pewno przez pierwsze miesiące będę odpoczywać. Oczywiście wraz z mężem chcemy powiększyć naszą rodzinę i myślę, że gromadka dzieci skutecznie zajmie mi czas po karierze i nie będę się nudzić (śmiech).

  • 8
  • 4
  • 39
  • 0
  • 0