SPONSORZY GŁÓWNI

Oficjalny Partner Serwisu

Martyna Szydłowska, fot. Adrian Sawko, 2 lipca 2018

Bartosz Łosiak: teraz czekamy na medal mistrzostw Europy

Bez wątpienia ten sezon jest niezwykle udany dla Piotra Kantora i Bartosza Łosiaka. Polacy w tym sezonie śmiało pieli się na kolejne stopnie podium w rozgrywkach z cyklu World Tour, sięgając po medal z najcenniejszego kruszcu na ojczystej ziemi. Jednak, co oczywiste ich ambicje sięgają znacznie dalej, szczególnie, że wielkimi krokami zbliżają się tegoroczne mistrzostwa Europy!

Duet Kantor/Łosiak już zapisał się na kartach historii polskiej siatkówki zostając pierwszą polską parą, która wywalczyła złoty medal w turnieju najwyższej światowej rangi rozgrywanym w Polsce. Już kilkanaście minut po triumfie w World Tour Warsaw 2018 zapowiedzieli, że i w kolejnym turnieju [w portugalskim Espinho] postarają się wywalczyć medal.

- Na pewno będziemy chcieli ten wynik powtórzyć, ale wiadomo nie jest to łatwe, bo nie wybiera się turniejów, gdzie gra się dobrze, a czasami tych turniejów pod rząd jest sześć tygodni, więc ciężko przygotować się na każdy turniej tak samo. Mam jednak nadzieję, że i w przyszłym tygodniu pokażemy się z dobrej strony i zdobędziemy jakiś krążek – powiedział Bartosz Łosiak.

Pochodzący z Jastrzębia Zdroju siatkarz podczas warszawskiego turnieju walczył nie tylko z rywalami, ale i z problemami zdrowotnymi. - Mam nadzieję, że to był pierwszy i ostatni raz, kiedy borykałem się z takimi problemami żołądkowymi, nie było to łatwe i tym bardziej ten medal nas - a szczególnie mnie – wzmocni. Graliśmy na początku bardzo kiepsko, ale z meczu na mecz się rozkręcaliśmy i na pewno to nas zmotywuje, cztery ostatnie mecze to były tie-breaki, które wygraliśmy, wytrzymaliśmy presję i naciski rywali, więc na pewno to nas podbuduje.

Na triumf w zawodach FIVB World Tour 26-latkowie czekali ponad dwa lata, w marcu 2016 roku zwyciężyli w rozgrywkach tej rangi w Rio de Janeiro [wówczas funkcjonujących pod nazwą Grand Slam].

– Mieliśmy dużo okazji od tego momentu, bo zdobyliśmy  sporo srebrnych medali, ale zawsze czegoś brakowało. Graliśmy dobrze, a finał zawsze gdzieś uciekał. Dzisiaj też było bardzo blisko żeby nam uciekł, bo ze stanu 10:5 zrobiło się 10:8, ale dowieźliśmy ten tie-break do końca i cieszymy się, że po tych dwóch latach znowu mamy złoty medal. Mam nadzieję, że na następny nie będziemy musieli czekać kolejnych dwóch lat i zdobędziemy go dużo wcześniej – powiedział Łosiak.  – Motywuje nas to, że prezentujemy już równy poziom i nie mamy takich fal, jak były jeszcze dwa lata temu, kiedy zdobyliśmy złoty medal, a później cztery turnieje nam nie wyszły. Teraz od początku sezonu prezentujemy równy poziom, bo poza piątkę nie wypadamy i to jest nasz czwarty medal. Trzymamy formę i to jest najważniejsze. Mamy nadzieję, że utrzymamy ją cały sezon – stwierdził Kantor.

Ambicje liderów cyklu World Tour sięgają wysoko, za niespełna dwa tygodnie w Holandii rozpocznie się kontynentalny czempionat. – Inne pary mają medale z mistrzostw świata, mistrzostw Europy, igrzysk olimpijskich, a my na medal z ważnej imprezy mistrzowskiej rangi wciąż czekamy. Udało nam się zdobyć medal na polskiej ziemi, więc mamy nadzieję, że w tym roku uda nam się również zdobyć ten pierwszy krążek mistrzostw Europy, bo na to liczymy i na ten medal czekamy tak, jak czekaliśmy na ten wywalczony przed własną publicznością – zapowiedział Bartosz Łosiak.

  • 7
  • 1
  • 29
  • 1
  • 0