SPONSORZY GŁÓWNI

Oficjalny Partner Serwisu

Agata Wasielewska - pzps.pl/sportowefakty.pl/wp.pl fot. CEV.lu, 24 kwietnia 2017

Polska przegrała z Włochami 0:3 (9:25, 21:25, 15:25) w meczu fazy grupowej mistrzostw Europy kadetów U19.

Polska przegrała z Włochami 0:3 (9:25, 21:25, 15:25) w meczu fazy grupowej mistrzostw Europy kadetów U19. Byla to druga porażka biało-czerwonych. W sobotę ulegli Rosji 2:3.
ME U19:

Biało-czerwoni w fatalnym stylu ponieśli klęskę w starciu z faworytami turnieju - Włochami. Przegrywając 0:3 sprawili, że po drugim dniu zmagań w węgierskim Gyor znajdują się na ostatnim miejscu w tabeli grupy B. Różnicę do czołowej dwójki będzie im już trudno odrobić.

Niedobrze, bo od autowego (według sędziów) ataku Filipa Grygla Polacy rozpoczęli spotkanie. Już po kilku minutach okazało się, że nie będzie to łatwe spotkanie. Biało-Czerwoni mieli wyraźne problemy w przyjęciu, co przekładało się na brak skuteczności w pierwszej akcji (3:6). Choć Włosi też nie grali swojej najlepszej siatkówki, często ratując się kiwkami, podopieczni Macieja Zendeła nie zachowywali czujności w obronie. Przewaga rywali stale rosła (7:14). W dodatku Azurri bardzo dobrze prezentowali się na zagrywce. Gra reprezentacji Polski zupełnie się załamała (7:22). Fatalnego w wykonaniu Polaków seta skończył potężny atak Diego Cantagallego (9:25). Warto nadmienić, że Włosi w tej partii osiągnęli 77-procentową skuteczność w ataku.

Rozpędzeni siatkarze z Półwyspu Apenińskiego bardzo dobrze weszli także w drugiego seta (3:4). Tym razem Biało-Czerwoni nie zamierzali jednak pozwolić im na błyskawiczną ucieczkę. W ataku przebudził się przede wszystkim Grygiel, którego punktowa zagrywka dodała naszym siatkarzom otuchy (5:4). Niestety szybka gra Filippo Marcobruniego zaczęła przynosić podopiecznym Mario Barbiero korzyści (13:16). Na szczęście dla Polaków, ich przeciwnicy też popełniali błędy, zwłaszcza w zagrywce. Gdy pomylili się Davide Gardini i Diego Cantagalli, przewaga Włochów wynosiła już tylko punkt (17:16). Nic to jednak nie dało, bowiem polscy kadeci w polu serwisowym mylili się jeszcze częściej. Azurri szybko odbudowali więc kilkupunktową przewagę (18:21). Wspomagani błędami Biało-Czerwonych przy współudziale świetnego w defensywie środkowego - Lorenzo Cortesii dowieźli ją do końca seta (21:25).

Początek trzeciej partii zapowiadał bardziej wyrównaną grę (3:3). Już po chwili dały jednak o sobie znać stare problemy. Niemal zupełnie bezproduktywni byli polscy skrzydłowi, a to do nich najczęściej przy nie najlepszym przyjęciu rozgrywał Szymon Jezierski (5:7). Włoski blok, w którym brylował Giovanni Maria Gargiulo, z każdą chwilą okazywał się coraz bardziej nie do przejścia (6:10). Śródziemnomorski zespół grał jak dobrze naoliwiona maszyna (7:12). Nadzieja pojawiła się jeszcze po dwóch asach serwisowych Patryka Czyrniańskiego (10:12), ale okazała się płonna. Chaotycznie grająca polska ekipa nie była w stanie zaszkodzić wyraźnie lepiej dysponowanym rywalom (10:17). Cantagalli i spółka czynili w szeregach Biało-Czerwonych prawdziwe spustoszenie. Zwyciężyli po świetnym ataku Lavii z drugiej linii (25:15).

Polska - Włochy 0:3 (9:25, 21:25, 15:25)

MVP: Lorenzo Cortesia

Polska: Grygiel (9), Jezierski, Slugocki (1), Czyrniański (6), Adamczyk (2), Rajsner (2), Szymura (libero) oraz Firszt (1), Rajchelt, Kapica (1), Stolc (3), Michalak (1)

Włochy: Lavia (11), Cortesia (10), Gargiulo (11), Maccobruni (2), Cantagalli (8), Gardini (10), Federici (libero) oraz Sperotto, Motzo, Panciocco, Recine, Bussolari

  • 2
  • 0
  • 78
  • 3
  • 15