SPONSORZY GŁÓWNI

Oficjalny Partner Serwisu

Eugeniusz Andrejuk, 16 lipca 2010

Polska pokonała w Węgierskiej Górce Białoruś 3:2 (19:25, 25:20, 21:25, 25:21, 15:8) w towarzyskim meczu. W niedzielę w Goczałkowicach oba zespoły rozegrają drugie spotkanie (początek 16.00). Widzów 1000. Polska: Sadurek (1 pkt), Skowrońska-Dolata (13), Bednarek-Kasza (7), Gajgał (9), Kaczor (17), Kosek (5), Maj (l) oraz Skorupa (6), Zaroślińska (5), Kaczorowska (5), Okuniewska (8). W meczowej dwunastce była jeszcze Sieczka, która nie zagrała.

Polska pokonała w Węgierskiej Górce Białoruś 3:2 (19:25, 25:20, 21:25, 25:21, 15:8) w towarzyskim meczu. W niedzielę w Goczałkowicach oba zespoły rozegrają drugie spotkanie (początek 16.00). Widzów 1000.
Polska: Sadurek (1 pkt), Skowrońska-Dolata (13), Bednarek-Kasza (7), Gajgał (9), Kaczor (17), Kosek (5), Maj (l) oraz Skorupa (6), Zaroślińska (5), Kaczorowska (5), Okuniewska (8). W meczowej dwunastce była jeszcze Sieczka, która nie zagrała.
Białoruś: Palczeuskaja, Kawalczuk (23), Szewczenko (15), Małasaj, Makareuczuk (12), Zakreuskaja, Markouskaja (l) oraz Mikłaszewicz, Harelik
Białorusinki pewnie wygrały pierwszego seta. Prowadziły m.in. 16:13, 19:14 i 22:16. Polki grały bez bloku i miały poważne problemy ze skończeniem akcji. Z kolei zespół gości zdobył sześć punktów blokiem.
W drugiej partii dominowały podopieczne trenera Jerzego Matlaka. Rywalki ułatwiały im zadanie i oddały osiem punktów po błędach. Polska prowadziła m.in. 12:7, 16:10 i 21:13. W trzecim secie Białorusinki obejmują prowadzenie. Seria straconych punktów zostaje przewana, ale na pierwszą przerwę techniczną rywalki schodzą prowadząc 2:8. Zespół trenera Nikołaja Karpola szybko roztrwonił taką przewagę i był remis 11:11. Teraz nastąpił znowu słabszy okres polskiej drużyny i Białoruś prowadziła 16:12. Mimo ambitnej gry gospodyniom nie udało się już odrobić strat.
Od czwartej partii coraz lepiej funkcjonował polski blok. Popisywała się w tym elemencie Okuniewska. Zagrywka podopiecznych trenera Jerzego Matlaka stawała się trudniejsza. Trudnymi serwisami utrudniała życie rywalkom pod koniec partii Katarzyna Skorupa.Polki od stanu 21:20 pewnie zwyciężyły w końcówce.
W tie breaku tylko na początku można było mieć wątpliwości kto wygra. Przy zmianie było 8:5 dla Polski, a następnie oglądaliśmy benefis gospodyń.

  • 0
  • 0
  • 5
  • 0
  • 0