SPONSORZY GŁÓWNI

Oficjalny Partner Serwisu

Informacja prasowa, EA, fot. Piotr Sumara, 17 listopada 2020

Martyna Kołodziej: dziękuję za wiarę w nasz zespół

- Oj to był bardzo ciężki mecz. Wystarczy spojrzeć na wynik i liczbę zmian jakie wykonali nasi trenerzy. W tym meczu zagrały wszystkie dziewczyny, co jeszcze nigdy nie miało miejsca. I tu ogromne brawa dla całego zespołu - mówi Martyna Kołodziej, zawodniczka Asotry Płomienia Sosnowiec. Zespół zajmuje drugie miejsce w tabeli I ligi z takim samym dorobkiem punktowym co prowadząca SPS Stal Mielec. W ostatnim meczu Martyna Kołodziej i jej koleżanki wygrały w Krośnie 3:2.

19830cSpecjalistka od ataku z jednej nogi – prawda czy fałsz?
Zdecydowanie prawda! Podczas mojej przygody z siatkówką jakoś tak wyszło, że zasłynęłam z ataku z jednej nogi (śmiech). W tej formie ataku czuje się najlepiej i chyba każdy w Polsce wie, że „fast” to moje firmowe zagranie.

Śledziłaś przebieg głosowania kibiców? To było jak do tej pory najbardziej wyrównane głosowanie, Ty i Kamila szliście bardzo równo do samego końca.
Tak, śledziłam z ogromnym zaciekawieniem. Faktycznie był to bardzo zacięty pojedynek, ale uważam, że cały zespół zasługuje na wyróżnienie po meczu z Krosnem!

Ciężki to był mecz z Karpatami, prawda?
Oj to był bardzo ciężki mecz. Wystarczy spojrzeć na wynik i ilość zmian jakie wykonali nasi trenerzy. W tym meczu zagrały wszystkie dziewczyny, co jeszcze nigdy nie miało miejsca. I tu ogromne brawa dla całego zespołu!

Bardziej uszczypliwi obserwatorzy siatkówki mogliby zacząć podejrzewać, że przed sezonem specjalnie umówiłyście się z dziewczynami w szatni, że na wyjazdach gramy tylko tie-breaki.
Śmiałyśmy się po meczu, że im dalej od domu gramy, tym nasze spotkania są dłuższe. Ale najważniejsze, że przywozimy punkty. To cieszy najbardziej i od razu przyjemniej wraca się do Sosnowca.

Zastanawia mnie, czy takie pięciosetowe pojedynki i podróże wpłyną dobrze czy źle na drużynę – chodzi mi o siły, jakie niewątpliwie trzeba zostawić na boisku.
Podczas takich spotkań trzeba zostawić na boisku wszystkie siły, jakie mamy w sobie danego dnia, nie ma wtedy półśrodków. Podróże na pewno nie pomagają, bo najlepiej gra się u siebie, ale staramy się o tym nie myśleć i walczyć za każdym razem!

A Ty jak się aktualnie czujesz? Jesteśmy po siódmej kolejce, sześć rozegranych meczów, czy to już jest moment, w którym można odczuć trudy sezonu?
Dziękuje, czuje się dobrze. Wiadomo, pojawiają się w drużynie mikro urazy i przeciążenia, ale to normalne. Na szczęście jest z nami nasza fizjoterapeutka Patrycja, której przy tej okazji chciałam ogromnie podziękować - dziewczyna robi świetną robotę!

Jak Ci się gra i trenuje na milowickiej hali?
Zawsze lubiłam tą hale. Teraz po remoncie jest dużo przyjemniej, gra i trenuje się bardzo dobrze. Do pełni szczęścia brakuje Nam tylko kibiców!

Mówi się, że nie ma łatwych przeciwniczek w I Lidze, ale najbliższy mecz, właśnie na milowickiej hali, zagramy z Częstochowianką. Jakie przeczucia, nastawienie?
Z dziewczynami z Częstochowy miałyśmy już okazje grać przed sezonem i na pewno nie będzie to łatwe spotkanie. Nastawienie jak zwykle bojowe i będziemy walczyły z całych sił, aby 3 punkty zostały w Sosnowcu.

Nie mogę nie zapytać o to, jak Ci się gra bez kibiców na trybunach. Czy ciągle jest to w kategoriach szoku i zdziwienia czy już bardziej akceptacja rzeczywistości i szukanie sposobu na radzenie sobie z nią?
Podczas pierwszego meczu u siebie kibice stworzyli coś pięknego! Ich doping to było coś niesamowitego!!! Teraz, kiedy gramy u siebie ze smutkiem spoglądamy na puste trybuny. Trzeba zaakceptować aktualną sytuację i jakoś sobie z tym radzimy. Nie, nie zmienia to faktu, że ogromnie brakuje nam obecności kibiców.

Może chciałabyś coś przekazać tym, którzy właśnie nie mogą wypełnić trybun, choć pewnie by chcieli?
Chciałam wszystkim ogromnie podziękować za wsparcie, które otrzymujemy poprzez smsy czy social media i wiarę w nasz zespół do samego końca! Mam nadzieje, że jak najszybciej zobaczymy się na hali w Milowicach i wspólnie będziemy mogli cieszyć się z naszych zwycięstw!

Płomień nigdy nie zgaśnie?
Z taką ekipą? Jestem pewna, że NIGDY nie zgaśnie!

  • 4
  • 1
  • 16
  • 0
  • 0