SPONSORZY GŁÓWNI

Oficjalny Partner Serwisu

Anna Daniluk, foto: Piotr Sumara, 7 marca 2020

PP: Chemik Police pierwszym finalistą

Grupa Azoty Chemik Police pewnie pokonała 3:0 (25:16, 25:13, 25:18) MKS San-Pajdę Jarosław w półfinale Pucharu Polski i w niedzielę powalczy o obronę trofeum.

Przeciwnikiem policzanek w półfinale Pucharu Polski był MKS San-Pajda Jarosław – drużyna, która w ćwierćfinale sensacyjnie pokonała 3:2 Grot Budowlanych Łódź. Ekipa z zaplecza ekstraklasy walczyła z dużą determinacją, a każdy zdobyty punkt przynosił im prawdziwą radość. Widać było, że obecność w tak prestiżowych rozgrywkach, jest dla jarosławianek prawdziwym świętem!

Pierwszy set to pełna dominacja zawodniczek Chemika Police, które górowały nad rywalkami w każdym elemencie. Blisko 60-procentowa skuteczność w ataku, przy 20-procentowej efektywności w tym elemencie siatkarek MKS San-Pajda zrobiła różnicę. Swoje punkty dokładała także bardzo dobra dyspozycja w polu serwisowym wielokrotnych mistrzyń Polski.

Druga odsłona miała bardzo podobny przebieg. Podopieczne Ferhata Akbasa realizowały założenia taktyczne i pewnie kroczyły w stronę finału rozgrywek. Duży dystans punktowy, pozwolił im na swobodną grę i wysoką wygraną w tej części spotkania.

Trzecią partię przedstawicielki MKSu rozpoczęły znacznie spokojniej i pewniej, dzięki czemu szybko wyszły na prowadzenie. Kilka punktów zapasu napędziło je do jeszcze lepszej gry, jednak policzanki nie zamierzały przedłużać spotkania i błyskawicznie odrobiły stratę. Końcówka należała do lider tabeli LSK, które zamknęły mecz w trzech setach i zameldował się w finale turnieju. MVP spotkania wybrana została Iga Wasilewska.

- Dla nas jest to bardzo cenne doświadczenie i niesamowita przygoda. "Przespałyśmy" trochę dwie pierwsze odsłony, ale na pewno wyciągniemy wiele lekcji z tego starcia, tym bardziej, że przed nami faza play off I Ligi Kobiet - powiedziała po meczu Katarzyna Saj, kapitan MKS San-Pajdy Jarosław.

- Było to dla nas spotkanie na przetarcie. Zapoznałyśmy się z halą, weszłyśmy w turniej, a co najważniejsza zrealizowałyśmy założenia taktyczne. Udało nam się też trochę odciążyć nasze podstawowe zawodniczki i dać im odpocząć przed niedzielnym meczem finałowym - powiedziała Marlena Kowalewska, rozgrywająca Chemika Police.

  • 3
  • 0
  • 41
  • 0
  • 0