SPONSORZY GŁÓWNI

Oficjalny Partner Serwisu

KS, 5 maja 2014

W niedzielę w Tarnowie Podgórnym zakończyły się mistrzostwa Polski młodziczek. Złoto wywalczyły zawodniczki KS Pałacu Bydgoszcz. Zawody obserwował trener młodzieżowej reprezentacji Polski – Andrzej Peć.

W niedzielę w Tarnowie Podgórnym zakończyły się mistrzostwa Polski młodziczek. Złoto wywalczyły zawodniczki KS Pałacu Bydgoszcz. Zawody obserwował trener młodzieżowej reprezentacji Polski – Andrzej Peć. 

Przez trzy dni obserwował Pan walkę o mistrzostwo Polski młodziczek. Ile potencjalnych kadrowiczek Pan wynotował?

- Większość z tych dziewczyn widziałem już wcześniej. Niektóre na Turnieju Nadziei Olimpijskich, a niektóre brały udział w Kampach czy konsultacjach szkoleniowych. Podczas finału mistrzostw Polski młodziczek dziewczyny, które są w naszym kręgu zainteresowań potwierdziły tylko  swoje umiejętności.

Czy może Pan zdradzić nazwiska?

-  Wiele z tych dziewczyn zostało wyróżnionych nagrodami MVP zarówno po turnieju, jak i po poszczególnych meczach. Nie chciałbym mówić nazwiskami. Zbliżają się zgrupowania, niedługo będzie Ogólnopolska Olimpiada Młodzieży. Żadna z dziewczyn nie ma jeszcze zagwarantowanego miejsca w reprezentacji i jeszcze może przegrać rywalizację z koleżankami. Kadra jest w trakcie budowy i na zgrupowaniach będą następowały liczne przetasowania składu. Pewniaków do reprezentacji jeszcze nie ma.

A czy podczas MP zauważył Pan jakąś młodą siatkarkę, której wcześniej nie miał Pan okazji zobaczyć?

- W roczniku 2000 jest bardzo dużo fajnych zawodniczek. Prezentują naprawdę bardzo dobry poziom i myślę, że ta kolejna kadra, oparta właśnie na tym roczniku zapowiada się bardzo ciekawie.

Kiedy zawodniczki mogą liczyć na powołania?

- Pierwsze zgrupowanie przewidziane jest na 20 lipca. W sumie będziemy mieć trzy obozy: w Krakowie, Cetniewie i Szczyrku. Prawdopodobnie będę dysponował 20 miejscami. Jednak w tej chwili w kręgu naszych zainteresowań jest więcej zawodniczek i dlatego będą następować rotacje. Część siatkarek będzie na jednym zgrupowaniu, część na drugim. Chcemy każdej z nich dać szansę.  

Czy po tym turnieju można powiedzieć, że na którejś pozycji mamy silny skład, a któraś jest znacznie słabsza?

- W tym momencie nie bierzemy pod uwagę pozycji, a predyspozycje poszczególnych zawodniczek. W naszej lidze czy reprezentacji największe braki mamy wśród przyjmujących. Dlatego głównie pod tym kątem będziemy szukali i szkolili zawodniczki. W Tarnowie Podgórnym sporo wysokich dziewczyn pokazało się na środku, my będziemy chcieli część z nich przesunąć na przyjęcie. Niższe przyjmujące możemy spróbować przestawić na libero. Tak jak wspomniałem patrzymy na ich możliwości i predyspozycje do gry w siatkówkę na każdej pozycji, niezależnie od tego jaką funkcję pełniły na boisku podczas tego turnieju.

Większość zespołów, które awansowały do finałowego turnieju mistrzostw Polski jest objęta programem Siatkarskich Ośrodków Szkolnych. Jak Pan ocenia ten projekt i cały turniej?

- Myślę, że program SOS przynosi  coraz większe efekty. Na początku każdy projekt ma jakieś mniejsze lub większe niedociągnięcia.  SOS-y na każdym etapie funkcjonują coraz lepiej. Finałowy turniej MP stał na bardzo dobrym poziomie. Było bardzo mało setów do jednej bramki. Często wszystko rozstrzygało się w końcówkach. Większość zespołów toczyła bardzo wyrównaną walkę.

 

  • 3
  • 0
  • 26
  • 0
  • 0