SPONSORZY GŁÓWNI

Oficjalny Partner Serwisu

FG, 4 maja 2016

W Człuchowie rozpoczęły się dziś Mistrzostwa Polski Kadetów w Piłce Siatkowej. Zawody potrwają do niedzieli 8 maja. Tytułu broni AKS V LO Rzeszów.

W Człuchowie zakońcyzył się pierwszy dzień Mistrzostw Polski Kadetów w Piłce Siatkowej. Zawody potrwają do niedzieli 8 maja. Tytułu broni AKS V LO Rzeszów.

EKS SKRA Bełchatów - KS METRO Warszawa 1:3 (25:18, 23:25, 15:25, 23:25)

Spotkanie inaugurujące finałowy turniej MP kadetów dużo lepiej rozpoczęli zawodnicy Skry, którzy seriami zdobywając punkty szybko przeszli od stanu 11:10 do 17:11 i dominowali na boisku aż do końca tej odsłony (25:18). Role odwróciły się w kolejnym secie. Równiejszą i bardziej różnorodną grę pokazywał KS Metro Warszawa, a Bełchatów tracił punkty na własnych błędach. Te nie pozwoliły też zawodnikom Skry wykorzystać szansy w końcówce, ostatecznie dając zwycięstwo Warszawie (25:23).

Set numer trzy to prawdziwy pogrom ze strony Metra, które już na początku wysunęło się na prowadzenie 11:3 i nie dało zupełnie szans bełchatowianom, m.in. dzięki dobrej zagrywce (6 asów serwisowych) i przyjęciu, kończąc szybkim 25:15.

W czwartym secie od niewielkiego prowadzenia rozpoczęli bełchatowianie, ale ładnym ataku Jana Nizińskiego było już 7:7, a chwilę później długa wymiana przyniosła warszawskiemu zespołowi kolejne wyrównanie (8:8). Od tej pory zawodnicy Skry raz po raz doprowadzali do wyrównania, ale inicjatywa pozostawała niezmiennie po warszawskiej stronie siatki. 21:02 dla Skry mogło być przełomowym momentem meczu, ale więcej zimnej krwi zachowali podopieczni trenera Szczuckiego, mimo niefortunnie zmarnowanej pierwszej piłki setowej zamykając set 25:23 i mecz 3:1.

- Spodziewałem się trudnego meczu. Doświadczenie z oglądanych dotąd finałów pokazuje, że w pierwszych meczach jest wyjątkowo dużo napięcia, nie ma faworytów i trudno wejść na swój poziom. Cieszę się, że udało nam się zachować chłodną głowę i po bardzo złym początku przeciągnąć zwycięstwo na swoją stronę. Nie był to na pewno najpiękniejszy mecz, ale jestem zadowolony z wyniku, a także ze zmienników, bo wszyscy wchodzący na boisko podnosili w danym momencie jakość gry – mówił po meczu trener KS Metra Warszawa Wojciech Szczucki. 

EKS SKRA Bełchatów: Błażej Paszkiewicz, Jakub Dzwonek, Mikołaj Sawicki, Szymon Sztelma, Wiktor Nowak, Sebastian Adamczyk, Przemysław Stąsiek (libero) oraz: Tomasz Stysiak, Wojciech Sumara, Sebastian Wójcik, Adrian Grzywacz (libero); trener: Marcin Kubat

KS METRO Warszawa: Dominik Żukowski, Mateusz Witek, Bartosz Firszt, Michał Adamczyk, Mateusz Janikowski, Adrian Gwardiak, Jacek Sałąjczyk (libero) oraz: Jan Niziński, Aleksander Winiarski, Piotr Szostek (libero); trener: Wojciech Szczucki

MVP: Bartosz Firszt (KS METRO Warszawa)

 

MMKS MARATON LNG Świnoujście – BKS CHEMIK Bydgoszcz 0:3 (22:25, 14:25, 11:25)

W pierwszym secie nastąpił ciekawy zwrot akcji – siatkarze Maratonu, prowadząc 16:11 dosłownie stanęli w miejscu, a seria siedmiu punktów wysforowała na czoło graczy Chemika (18:16), którzy nie wypuścili prowadzenia z rąk i „dojechali” bezpiecznie do końca 25:22.

Drużynie ze Świnoujścia nie wiodło się najlepiej w dalszej części meczu, a nerwy dawały o sobie znać. W secie drugim, odstając od rywali na dobrych kilka punktów, zawodnicy Maratonu musieli kilkakrotnie za darmo oddać przeciwnikom punkt z powodu błędów ustawienia. Bydgoszczanie tymczasem rozkręcali się w ataku i wkrótce schodzili na przerwę z wynikiem 25:14. Set trzeci podobnie ułożył się całkowicie pod dyktando BKS-u, który swój pierwszy mecz finałowego turnieju zamknął szybkim 3:0.

Bartosz Zaparucha, II trener BKS Chemika Bydgoszcz: - Rewelacyjne otwarcie. Nie spodziewaliśmy się takiego obrotu sprawy, tym bardziej, że spotkaliśmy się już ze Świnoujściem w ćwierćfinale i przegraliśmy wówczas 1:3. Cieszy to, że zawodnicy wyciągnęli wnioski. Nie żeby zagrali perfekcyjnie – jest parę istotnych błędów do poprawienia, ale takie zwycięstwo naprawdę cieszy.

MMKS MARATON LNG Świnoujście: Konrad Forgacz, Szymon Bąk, Miłosz Kruk, Kacper Skrobot, Mateusz Szmigiel, Tomasz Bilski, Bartosz Belchnerowski (libero) oraz: Michał Nowakowski, Maciej Majewski, Dawid Faryński, Wojciech Płażalski, Jędrzej Strokosz (libero); trener: Krzysztof Dobek

BKS CHEMIK Bydgoszcz: Szymon Jezierski, Igor Wypijewski, Marcel Liszewski, Wiktor Rajsner, Michał Krawczyk, Mateusz Cacowski, Maciej Stranz (libero) oraz: Filip Strojny, Kamil Reichel, Jan Skórkowski, Patryk Praca (libero); trener Tomasz Zaczek

MVP: Marcel Liszewski (BKS CHEMIK Bydgoszcz)

 

AKS V LO Rzeszów - KS WIFAMA Szkoła Gortata Łódź 3:2 (25:17, 22:25, 25:21, 25:20, 15:12)

Po pierwszym secie, z dużą przewagą łodzian na boisku i w konsekwencji na tablicy wyników (25:17) , w drugiej odsłonie nadal górą częściej byli zawodnicy Wifamy, notujący trzy i czteropunktowe prowadzenie nad rywalami (10:7 i 17:13). Trapieni własnymi błędami obrońcy tytułu MP kadetów na przemian doganiali rywali i tracili punkty, nie przypominając zbytnio zespołu z pierwszego seta. Kacper Brdak, obijając rzeszowski blok skończył pierwszą piłkę setową na 25:22.

AKS lepiej rozpoczął seta numer trzy, choć wyraźnie zmotywowani zawodnicy Wifamy nie zostawali daleko w tyle, doprowadzając do dwukrotnie wyrównania 12:12 i 14:14, nim rzeszowianie na dobre odnaleźli właściwą sobie dyspozycję. Czwarta piłka setowa, zakończona mocnym atakiem z lewego skrzydła przez Kamila Kosibę zamknęła tę odsłonę 25:21

Mimo błędów zdarzających się po obu stronach siatki, żadnej z drużyn nie można było odmówić serca do gry. W końcówce czwartego seta to gracze AKS-u zachowali więcej zimnej krwi i doprowadzili do tie-breaka, który zakończyli, nie bez emocji, równie pomyślnie (15:12).

- Mimo, że to mecz otwarcia, Wifama przez dwa sety grała bardzo dobrze, niemal perfekcyjnie, a my walczyliśmy najbardziej… chyba z własnymi emocjami. Było parę zmian, które przyniosły efekt. Chłopcy od trzeciego seta trochę zluzowali i zaczęli grać bardziej na miarę tego, na co ich stać. Myślę, że każdy może tu wysoko zajść. Na moje oko, to chyba najbardziej wyrównane mistrzostwa w ostatnich latach – komentował mecz trener AKS-u Jacek Podpora.

AKS V LO Rzeszów: Kamil Kosiba, Damian Baran, Maciej Jakubek, Marcin Cebula, Dominik Paszek, Mateusz Poręba, Paweł Małek (libero) oraz: Jan Zubik, Kacper Komar, Marcin Nykiel; trener: Jacek Podpora

KS WIFAMA Szkoła Gortata Łódź: Bartosz Michalak, Łukasz Rajchelt, Mikołaj Filanowski, Jakub Brdak, Jakub Pietrzak, Artur Sługocki, Rafał Mączkowski (libero) oraz Jakub Krzystanek; trener: Bartłomiej Ostrowski

MVP: Kacper Komar (AKS V LO Rzeszów)

 

TREFL Gdańsk SA - Jastrzębski Węgiel 3:2 (25:20, 25:18, 23:25, 22:25, 15:12)

W obu pierwszych setach przeciwko Jastrzębskiemu Węglowi gdańszczanie pokazali się z bardzo dobrej strony, kontrolując prawie cały czas przebieg spotkania, w drugiej odsłonie doprowadzając do aż ośmiopunktowej przewagi (21:13, po asie serwisowym Kacpra Wnuka).

W secie trzecim podopieczni trenera Kubiaka roztrwonili początkową przewagę 10:5 i aż do końca tej odsłony związali się z gdańszczanami w walce punkt za punkt, wychodząc jednak obronną ręką z wynikiem 25:23.

Wyglądało na to, że cierpliwość i zimna krew pozwoli zawodnikom Trefla ukraść końcówkę kolejnego seta, gdy po długiej gonitwie prześcignęli wreszcie rywali na 19:18, ale mimo sporych nerwów dobrze spisujący się w ataku jastrzębianie zdołali przedłużyć mecz o tie-breaka. Dodatkowy set był bardzo wyrównany, aż w polu zagrywki znalazł się Jakub Wilkowski. Kombinacja dobrego serwisu i udanej gry w ataku i blokiem dała gdańskim zawodnikom serię czterech punktów (13:9). To wystarczyło by doczekać do finalnego 15:12 po autowych akcjach rywali.

- Z przebiegu początku meczu wydawałoby się, że powinniśmy to załatwić w trzech setach - Mówił po meczu trener gdańszczan Mariusz Łobacz. -W końcówce prowadziliśmy 22:20 i przegraliśmy trzecią partię dzięki własnym błędom. Z drugiej strony od trzeciego seta Jastrzębie zaczęło lepiej grać w polu zagrywki i na przyjęciu, a my mieliśmy trudności by powstrzymać ich blokiem. W czwartym secie też nie brakowało nerwówm ale to finały mistrzostw polski i poziom zespołów jest naprawdę bardzo wyrównany, bez znaczenia ktovz jakiego miejsca w półfinałach tu awansował.

TREFL Gdańsk SA: Piotr Wołodźko, Jakub Wilkowski, Kacper Wnuk, Tomasz Stolc, Adrian Majkowski, Łukasz Gronkowski, Piotr Leśniewski (libero) oraz: Jan Brzeziński, Jakub Kraut (libero); trener Mariusz Łobacz

Jastrzębski Węgiel: Patryk Czyrniański, Sebastian Bartecki, Adrian Hołdys, Igor Oziabło, Marcin Kukulski, Dawid Nabiałczyk, Karol Gdowski (libero) oraz: Artur Błażej, Wojciech Kraj, Damian Artur Czetowicz, Szymon Makuch; trener: Jarosław Kubiak

MVP: Jakub Wilkowski (Trefl Gdańsk SA)

 

Dalszy harmonogram fazy grupowej:

 

czwartek, 5 maja 2016

10:00  Metro Warszawa - Chemik Bydgoszcz                       

12:30  Skra Bełchatów - Maraton Świnoujście                     

15:00 Wifama Szkoła Gortata Łódź - Jastrzębski Węgiel                  

17:30  AKS V LO Rzeszów - Trefl Gdańsk                

 

piątek, 6 maja 2016

10:00 Maraton Świnoujście - Metro Warszawa                  

12:30  Chemik Bydgoszcz - Skra Bełchatów                          

15:00 Trefl Gdańsk - Wifama Szkoła Gortata Łódź                             

17:30  Jastrzębski Węgiel - AKS V LO Rzeszów

 

sobota, 7 maja 2016

Półfinały

 

niedziela, 8 maja 2016

Finał

 

Mistrzostwa wspiera PKN Orlen

Wyniki na bieżąco na stronie: http://www.vispolska.pl/tv.php?id=2

 

  • 1
  • 0
  • 29
  • 0
  • 0