SPONSORZY GŁÓWNI

Oficjalny Partner Serwisu

KS, 28 listopada 2011

W Fukuoce Polacy pokonali reprezentację USA 3:0 (25:15, 25:20, 25:18) w meczu siódmej kolejki Pucharu Świata. MIP Łukasz Żygadło.

Biało-czerwoni bardzo dobrze rozpoczęli spotkanie z mistrzami olimpijskimi. Po bloku Możdżonka prowadziliśmy trzema punktami 5:2. Amerykanie zdołali zniwelować straty do jednego oczka, ale nasi zawodnicy jeszcze przed pierwszą przerwą techniczną zdołali powrócić do trzypunktowej przewagi 8:5. Biało-czerwoni bardzo dobrze spisywali się w obronie, szczególnie Ignaczak i dzięki temu mogliśmy wyprowadzać kontry, a nasze prowadzenie powiększało się 16:11. Bardzo dobrze w naszej drużynie funkcjonował również blok 19:13 oraz zagrywka. W końcówce seta Bartman zagrał dwa asy, a później jednego dorzucił Winiarski. Polacy wygrali wysoko do 15.

Na początku drugiej odsłony duże problemy z przyjęciem naszej zagrywki mieli Amerykanie, a biało-czerwoni wykorzystali dwie piłki przechodzące, atakował Możdżonek i Żygadło 3:1. Jednak po skutecznym bloku naszych rywali to oni objęli prowadzenie 5:6, które utrzymali do przerwy technicznej 7:8. Przez chwilę na boisku toczyła się zacięta walka punkt za punkt, ale dobra zagrywka Polaków, skuteczny blok i dobra gra w obronie pozwoliły podopiecznym trenera Anastasiego wyjść na trzypunktowe prowadzenie 16:13. Mimo, że w pewnym momencie nasi rywale zredukowali przewagę do jednego oczka 17:16, nasi zawodnicy zagrali bardzo dobrze w końcówce i pewnie wygrali 25:20.

Znakomicie rozpoczęła się kolejna partia dla naszych zawodników. Po skutecznym bloku polskich siatkarzy było już 5:1 i o czas poprosił trener Alan Knipe. W amerykańskiej drużynie najlepiej spisywał się Stanley. Atak Winiarskiego doprowadził do przerwy technicznej 8:4. Z biegiem czasu prowadzenie Polaków powiększała się. Nasi siatkarze grali bardzo dobre spotkanie, a Amerykanom nie pomagały liczne zmiany, których dokonywał trener Knipe. Na drugą przerwę techniczną siatkarze schodzili przy stanie 16:9. Biało-czerwoni warunki na boisku dyktowali do końca spotkania. Mecz zakończył Zbigniew Bartman. Polacy wygrali 25:18 i zainkasowali komplet punktów.

Polska – USA 3:0 (25:15, 25:20, 25:18)

Polska: Nowakowski, Winiarski, Kurek, Bartman, Żygadło, Możdżonek, Ignaczak (libero)
USA: Anderson, Lee, Priddy, Holmes, Stanley, Thornton, Lambourne (libero) oraz Patak, Millar, Rooney, Salmon

  • 1
  • 0
  • 5
  • 0
  • 0