SPONSORZY GŁÓWNI

Oficjalny Partner Serwisu

KS, 10 września 2011

Po bardzo dobrym meczu Polacy wygrali z reprezentacją Niemiec 3:1 (25:19, 25:20, 22:25, 25:22) w drugim meczu grupy D mistrzostw Europy. W pierwszym spotkaniu Słowacja pokonała Bułgarię 3:2.

Mecz punktową zagrywką rozpoczął Możdżonek. Polakom bardzo dobrze układała się gra. Na boisko wyszli rozluźnienie i uśmiechnięci. Natomiast podopieczni Lozano rozpoczęli spotkanie spięci i nie radzili sobie z zagrywkami biało-czerwonych. Po punktowych serwisach Nowakowskiego było już 8:3. Pięciopunktową przewagę biało-czerwoni utrzymali do kolejnej przerwy technicznej 16:11.  Żygadło miał bardzo dobre przyjęcie, dzięki czemu mógł grać różnymi wariantami i swobodnie gubić blok rywala. Dobrze spisywali się nasi środkowi. Trener Lozano dokonał licznych zmian, jednak na nic się one zdały. Polacy wygrali 25:19.  

Początek drugiego seta był bardzo wyrównany. Walka toczyła się punkt za punkt. Jednak Polacy jeszcze przed pierwszą przerwą techniczną zdobyli dwupunktowe prowadzenie 8:6. Tuż po przerwie biało-czerwoni popisali się dwoma skutecznymi blokami 10:6. Niemcy popełnili kilka prostych błędów, a u nas w ataku brylował Kubiak 16:9. Polacy wygrywali już 22:12 i w tym momencie pozwolili się rozegrać Niemcom. Podopieczni Anastasiego popełnili kilka błędów, nasi zachodni sąsiedzi zagrali skutecznie blokiem. Po asie serwisowym Grozera wyświetlił się wynik 22:19. Po złej serii Polacy wzięli się do roboty i zwyciężyli 25:20.

Trzecią odsłonę Polacy zaczęli skutecznym blokiem. Dobre ataki Andrae dały dwupunktowe prowadzenie Niemcom 6:8. Polacy grali bardzo słabo. W drużynie rywali na przemian punktowali Grozer i Kromm. Przewaga Niemców powiększała się 12:16. Po drugiej przerwie technicznej biało-czerwoni zaczęli odrabiać straty. Po dwóch asach serwisowych Kurka było już 17:18. Niemcy odskoczyli jeszcze na trzy punkty 19:22, ale Polacy znowu zredukowali straty do jednego oczka 21:22. Jednak w końcówce Grozer był nie do zatrzymania 22:25.

Bardzo dobrze rozpoczęli Polacy czwartą odsłonę. Świetnie spisywali się w polu zagrywki. Prowadziliśmy już 7:3. Niemcy jeszcze przed przerwą techniczną zredukowali straty przede wszystkim dzięki błędom Polaków 8:5. Zła passa naszych siatkarzy trwała, co sukcesywnie wykorzystywali rywale 11:10. Wspaniały atak Kubiaka z piłki sytuacyjnej poderwał biało-czerwonych do walki. Popisaliśmy się wspaniała serią, w której wychodziło wszystko 18:11. I w tym momencie coś się zacięło, nie mogliśmy przebić się przez niemiecką ścianę, która zatrzymała cztery polskie ataki 18:16. Wiele emocji dostarczyli nam w końcówce siatkarze. Najważniejsze, że wszystko skończyło się dobrze dla nas. Wygraliśmy 25:22.

Polska – Niemcy 3:1 (25:19, 25:20, 22:25, 25:22)


Polska: Nowakowski, Gruszka, Kurek, Kubiak, Żygadło, Możdżonek, Ignaczak (libero), Ruciak, Jarosz, Mika, Kosok
Niemcy: Kaliberda, Bohme, Huebner, Shops, Kromm, Steuerwald, Tille (libero), Kampa, Grozer, Andrae, Popp

  • 0
  • 0
  • 5
  • 0
  • 0