Oficjalny Partner Serwisu

SPONSORZY GŁÓWNI

Katarzyna Porębska, fot. materiały organizatorów/MKS Będzin, 2 lipca 2018

Paweł Stysiał: osiągnęliśmy super wynik i spełniliśmy swoje marzenia

Paweł Stysiał, były zawodnik MKS-u Będzin trzykrotnie brał udział w turnieju Kinder+Sport. Podczas tych zawodów zdobył trzy medale. W kategorii „dwójek” wywalczył srebro, a „trójek” i „czwórek” złote krążki.- Wspólnie z kolegami jesteśmy przykładem, że pomimo tego, że pochodziliśmy z małej miejscowości, nie trenowaliśmy w profesjonalnych szkółkach, które mają akademie siatkówki dla młodzieży, udało nam się osiągnąć super wyniki i spełnić swoje marzenia - powiedział młody libero.

pzps.pl: Pamięta pan skąd wziął się pomysł, żeby wziąć udział w turnieju Kinder+Sport?
Paweł Stysiał: Od dziecka trenowałem pod okiem mojego taty Macieja Stysiała w LZS Gniewko Gniewkowo. Był to zespół III- ligowy i trenowałem z zawodnikami, którzy byli już dorośli, więc ciężko było porównać moją grę na tle rówieśników. W połowie 2008 roku pojawiła się informacja o turnieju minisiatkówki Kinder+Sport. Postanowiliśmy, że to idealny turniej na zweryfikowanie umiejętności, chociażby na poziomie wojewódzkim. Jak się później okazało, udało się awansować do finału mistrzostw Polski w Zabrzu, co było już wielkim osiągnięciem.

Jak wspomina pan ten turniej?
W turnieju Kinder+Sport brałem udział trzykrotnie – od czwartej do szóstej klasy szkoły podstawowej. Za pierwszym razem zajęliśmy drugie miejsce, ale w kolejnych latach moja drużyna wygrywała. Pierwszy raz uczestniczyłem w turnieju dwójek i wówczas reprezentowałem moją rodzinną miejscowość – Gniewkowo wraz z Wojtkiem Małeckim i Bartkiem Ratajczykiem. Sprawiliśmy dużą niespodziankę, gdyż nikt nas nie znał i nie wiedział, czego się spodziewać. W turnieju udział brały takie zespoły jak MOS Wola Warszawa, Norwid Częstochowa i wiele innych klubów znanych z dobrej pacy z młodzieżą. Kiedy wygrywaliśmy z faworytami, wszyscy byli zaskoczeni. Zespół zbudowaliśmy na szybko. Po przegranym finale w dwójkach, nie jechaliśmy na kolejny turniej nastawieni na zwycięstwo w kolejnych, a jednak się udało.

Co najbardziej zapadło panu w pamięć podczas turniejów Kinder+Sport?
Najbardziej zapadła mi w pamięć atmosfera na hali w Zabrzu. Prawdziwa sportowa rywalizacja, niesamowita wola walki oraz gwizdki, które słychać było jeszcze po powrocie do hotelu. Wzbudzaliśmy sporo emocji podczas swoich meczów. Sędziowie odsuwali innych graczy i trenerów oglądających nasz mecz, abyśmy mieli miejsce chociażby do zagrywki.

Udało się panu wygrać turniej Kinder+Sport. W jakiej kategorii pan wtedy grał?
W kategorii „dwójek” zdobyliśmy srebro, w następnym roku grając jako MSPS Inowrocław bardzo pewnie zdobyliśmy złoto w kategorii „trójek”. Mieliśmy okazję pojechać do Maceraty na trening z Sebastianem Świderskim. Rok później byliśmy uznawani za faworytów w kategorii czwórek. Udało się nam zdobyć kolejne złoto i pojechać na mistrzostwa świata do Triestu, gdzie gościliśmy na treningu reprezentacji Polski. Mogliśmy spotkać się między innymi na kolacji z Katarzyną Skowrońską-Dolata.

Pana zdaniem warto brać udział w tego typu turniejach?
Z pewnością! W moim przypadku ten turniej miał ogromny wpływ na miejsce, w którym teraz się znajduję. Poza tym takie turnieje to ogromne przeżycie. Do tej pory mam wielu dobrych kolegów z tego okresu, którzy grają w siatkówkę zawodowo i czasami wspominamy grę w popularnych „kinderkach”.

Jak zachęciłby pan innych do udziału w Kinder+Sport?
Bardzo zachęcam do wzięcia udziału w turnieju Kinder+Sport! My jesteśmy przykładem, że pomimo tego, że pochodziliśmy z małej miejscowości, nie trenowaliśmy w profesjonalnych szkółkach, które mają akademie siatkówki dla młodzieży, udało nam się osiągnąć super wyniki i spełnić swoje marzenia. Możliwość spotkania swoich idoli - w moim przypadku Sebastiana Świderskiego, Piotra Gruszki, Pawła Woickiego – to było super przeżycie, które pamięta się bardzo długo. W VI klasie szkoły podstawowej podczas finału Kinder+Sport w Zabrzu, odbierałem złoty medal od Pawła Woickiego. Dwa lata później miałem zaszczyt trenować z nim w zespole Transfer Bydgoszcz.

Na koniec proszę powiedzieć, jakie ma pan plany na kolejny sezon ligowy?
W nadchodzącym sezonie będę reprezentował klub grający w I lidze - UKS Mickiewicz Kuczbork. Mamy bardzo ciekawy skład i już nie mogę doczekać się pierwszego treningu na Opolszczyźnie!

Paweł Stysiał, to zawodnik grający na pozycji libero. Od sezonu 2018/2019 występować będzie w I-ligowej drużynie UKS Mickiewicz Kluczbork. Wcześniej reprezentował barwy LZS Gniewko Gniewkowo, MSPS Inowrocław, BKS Chemik Bydgoszcz, Transfer Bydgoszcz, MKS Będzin i SK Posojilnica Aich/Dob.

Przypominamy, że tegoroczny XXIV Finał Ogólnopolskiego Turnieju Minisiatkówki Kinder+Sport 2018 zostanie rozegrany 6-8 lipca w Zabrzu, w Hali Sportowej przy ul. Jana Matejki 6.

Szczegółowe informacje dotyczące turnieju Kinder+Sport 2018 znaleźć można na stronie: https://kindersport.szps.pl/ oraz http://www.orlikvolleymania.pl/.

  • 6
  • 0
  • 34
  • 0
  • 1