SPONSORZY GŁÓWNI

Oficjalny Partner Serwisu

KS, fot. Robert Zakrzewski, 8 kwietnia 2014

UMKS MOS Wola Warszawa zdobył srebrny medal mistrzostw Polski juniorek. MVP turnieju wybrana została atakująca warszawskiej drużyny – Malwina Smarzek.

UMKS MOS Wola Warszawa zdobył srebrny medal mistrzostw Polski juniorek. MVP turnieju wybrana została atakująca warszawskiej drużyny – Malwina Smarzek.

Przede wszystkim gratuluję srebrnego medalu. Do finału wcale nie było łatwo awansować. W grupie dwukrotnie wygrywałyście dopiero po tie-breaku.

- Bardzo dziękuję. Oczywiście, że nie było łatwo. Miałyśmy bardzo ciężką grupę. Jednak do Kętrzyna przyjechałyśmy po medal. To był nasz cel i żeby go osiągnąć musiałyśmy wygrywać z najlepszymi.

Wygrać nie udało się w finale. Czego zabrakło?

- Myślę, że zabrakło zdrowia i szczęścia. I oczywiście doświadczenia. Gedania jest zespołem bardziej ogranym i dziewczyny nie przez przypadek zdobyły trzecie mistrzostwo Polski z rzędu. Tego dnia były lepsze. Jednak wydaje mi się, że ten mecz był godny finału i to bardzo cieszy. Jeszcze raz wielkie gratulacje dla Gdańska.

Wspomniałaś o zdrowiu. Podczas finału było widać, że grasz z wielkim bólem. Co się stało?

- Byłam już bardzo zmęczona. W czasie jednej akcji podkręciłam sobie kostkę, z którą miałam już wcześniej problemy. Jestem jednak osobą, która szybko się nie poddaje i jeżeli mogę staram się zawsze za wszelką cenę dograć mecz do końca.

Otrzymałaś nagrodę MVP. Czym dla Ciebie jest to wyróżnienie?

- Przede wszystkim byłam bardzo zaskoczona, bo naprawdę się tego nie spodziewałam. Po finałowym meczu miałam w głowie tylko ostatnie piłki, których nie skończyłam. Chyba jeszcze do mnie nie dotarło, że zostałam tak wyróżniona. Brawa należą się dla całego zespołu i trenerów. Bez nich nie byłoby medalu ani nagrody MVP.

To był dla Ciebie na pewno bardzo wyczerpujący turniej, jednak czasu na odpoczynek nie będzie. Już we wtorek spotykacie się w Sosnowcu na zgrupowaniu reprezentacji Polski juniorek.

- Dokładnie, czasu na odpoczynek praktycznie nie ma. Ale nie narzekam. Gra w reprezentacji jest dla mnie zaszczytem  i cieszę się każdym meczem. Mam tylko nadzieję, że zdrowie dopisze. Jedziemy na turniej do Moskwy, który jest pierwszym etapem przygotowawczym do kwalifikacji do mistrzostw Europy. Na pewno trener Kosatka będzie chciał sprawdzić jeszcze kilka zawodniczek. Naszym głównym celem oczywiście będzie awans do ME w pierwszym terminie. Nie ukrywam jednak, że będzie ciężko. Włoszki są bardzo trudnym przeciwnikiem, a gra na ich terenie jest dodatkowym utrudnieniem.

Po świetnym turnieju MPJ i sukcesach z ubiegłego sezonu są duże szanse, że znajdujesz się na liście trenera Makowskiego. Liczysz na powołanie? 

- Jak na razie skupiam się na grze w kadrze juniorskiej. Oczywiście powołanie do kadry seniorskiej byłoby dla mnie ogromnym wyróżnieniem. To jest moje marzenie, a czy się spełni przekonamy się niedługo.

Od przyszłego sezonu zasilisz barwy Legionovii. Dlaczego Siódemka i jakie stawiasz sobie cele przed pierwszym sezonem w seniorskiej siatkówce? 

- Tak to prawda. Moim celem jest przede wszystkim ogrywanie się. Zdobywanie nowych doświadczeń. Widzę swoją szansę na granie w tym zespole. Oczywiście nie oznacza to, że mam to zapewnione, jak każda inna zawodniczka będę musiała sobie to wywalczyć.

 

  • 1
  • 0
  • 86
  • 2
  • 3