SPONSORZY GŁÓWNI

Oficjalny Partner Serwisu

Warning: in_array() expects parameter 2 to be array, null given in /home/admin/domains/pzps.pl/public_html/plugins/content/rrrvotes/rrrvotes.php on line 40 Warning: in_array() expects parameter 2 to be array, null given in /home/admin/domains/pzps.pl/public_html/plugins/content/rrrvotes/rrrvotes.php on line 40

Katarzyna Porębska, foto Piotr Sumara, 5 kwietnia 2017

AKS V LO Rzeszów pokonał Trefl Gdańsk SA 3:2 w pierwszym meczu mistrzostw Polski juniorów w Kętrzynie. Nagroda MVP spotkania trafiła do rąk Norberta Hubera, który zdobył 15 punktów dla swojej drużyny. - Nie interesuje mnie inny medal, niż złoty - mówi zawodnik.

pzps.pl: W pierwszym meczu mistrzostw Polski juniorów pokonaliście Trefl Gdańsk SA 3:2. Chyba zgodzi się pan ze mną, że momentami po obu stronach siatki górę wzięły emocje?
Norbert Huber:
Mecz otwarcia mistrzostw Polski juniorów był ciężki. Jednak takiego spotkania właśnie się spodziewaliśmy. Trefl Gdańsk to trudny przeciwnik, który bardzo dobrze grał przez te pięć setów. Cieszę się, że udało się nam zwyciężyć. Ta wygrana motywuje nas do dalszej pracy. Mam nadzieję, że w następnych dniach będziemy grali jeszcze lepszą siatkówkę. Cały czas dążymy do celu, który sobie postawiliśmy na początku sezonu.

- W ubiegłym sezonie wywalczyliście w Leżajsku złoty medal. Domyślam się, że celem, o którym pan wspomniał jest obrona tytułu?

- Dokładnie tak, naszym celem jest złoty medal. Przyjechaliśmy tylko po ten medal. Mnie osobiście nie interesuje żaden inny krążek.

- Czy w związku z tym, że bronicie tytułu sprzed roku, czujecie że ciąży na was większa presja?

- Myślę, że z tyłu głowy pojawia się taka myśl, że mamy mistrzowski tytuł i dobrze byłoby go obronić. To nie jest tak, że musimy to zrobić, ale bardzo chcemy.

- W środę podczas pierwszego meczu pokazaliście swój silny charakter. Przegrywaliście w drugiej partii 3:8, ale udało się wam odrobić straty i wygrać tę część meczu do 22.

- Momentami widać było, że byliśmy zestresowani. Potrafiliśmy popełnić kilka prostych błędów z rzędu. Jednak tak jak pani powiedziała potrafiliśmy się podnieść i wygrać seta. Myślę, że to najlepiej cechuje naszą drużynę. Pomimo tego, że przegrywamy całego seta, w końcówce potrafimy się odrodzić i wygrać.

- Trenerzy przed rozpoczęciem turnieju w Kętrzynie zgodnie podkreślali, że na tegorocznych mistrzostwach nie ma słabych drużyn. Zgadza się pan z tą opinią?

- To jest finał i rzeczywiście do Kętrzyna przyjechało osiem najlepszych drużyn z całej Polski. Uważam, że nasza grupa jest silna i każdy może z każdym wygrać lub przegrać. Kilka niepotrzebnych błędów może spowodować, że można nie wejść do czwórki. Trzeba wystrzegać się prostych błędów i grać swoją dobrą siatkówkę.

  • 4
  • 1
  • 56
  • 0
  • 5