W poniedziałek 31 sierpnia reprezentacja Polski rozegra mecz 1/8 finału CEV mistrzostw Europy. W Sinan Erdem Sports Hall w Stambule zmierzy się z Portugalią. Początek spotkania o godzinie 18.00.
Biało-Czerwone wygrały wszystkie pięć spotkań w grupie A. Portugalskie siatkarki swoje mecze rozgrywały w Baku w Azerbejdżanie i zwyciężyły tylko w dwóch meczach.
Wypowiedzi przed meczem Polska - Portugalia w 1/8 finału ME:
Magdalena Stysiak, atakująca reprezentacji Polski
- To przeciwnik nam mało znany. W niedzielę podczas odprawy wideo dowiedziałyśmy, co to za drużyna. Co mogę powiedzieć? To dobry zespół, mocne zawodniczki, więc musimy naprawdę być gotowe na ten mecz i skupione w stu procentach. Nie wybiegamy za bardzo w przyszłość. Co będzie później, to już zobaczymy. To już jest ta faza, w której w zasadzie nie ma już praktycznie żadnego marginesu błędu. Przegrany wraca do domu. Myślę, że to nie będziemy my. Chcemy pokazać się z dobrej strony. Ja innej opcji nie widzę. I wiadomo, respekt do przeciwnika musi być zawsze, ale mam nadzieję, że to spotkanie skończy się dobrze po naszej stronie. Po prostu chcemy zostać nadal w tym turnieju i walczyć o najwyższe cele.
Co mogę powiedzieć więcej o reprezentacji Portugalii? To zespół, który naprawdę dobrze funkcjonuje w systemie blok-obrona. Myślę, że będzie trzeba powalczyć troszkę czasem w tym ataku. Mają bardzo dobrą środkową grając z numerem jeden. To jedna z podstawowych zawodniczek tej drużyny. W mojej ocenie najważniejsze jest to, co my zagramy. Jeżeli będzie wszystko dobrze, to przeważy szalę zwycięstwa na swoją stronę i wyjdziemy z tego spotkania zwycięsko.
Myślę, że ostatnie spotkanie z Turcją umocniło nas mentalnie. Zrealizowałyśmy cel wyjścia z grupy. To był taki nasz minimalny cel. Jednak zależało nam również na pokazaniu się z dobrej strony. Po dwóch pierwszych meczach pojawiały się różne komentarze o naszej grze. Mimo że dodawałyśmy kolejne punkty do grupowej tabeli. Nawet pojawiały się głosy o zwolnieniu trenera. Nadal jesteśmy w Turcji, że mamy coś do udowodnienia, ale samemu sobie. Każda zawodniczka jest na tyle świadoma, że wie po co tutaj jest i po prostu chce sama sobie udowodnić, że zasługuje na tę reprezentację.
Anna Obiała, środkowa reprezentacji Polski
- Emocje częściowo z nas opadły, bo zagrałyśmy fajny etap turnieju. Wychodzimy z pierwszego miejsca w grupie. Ten margines błędu już się bardzo zawęża i teraz musimy grać już tylko pięknie. Myślę, że indywidualnie każdy zawsze jeszcze coś do poprawy, nad czym musi lepiej popracować. Ale finalnie, całościowo podsumowując fazę grupową jako drużyna, myślę, że możemy być bardzo zadowolone. Przede wszystkim dlatego, że mamy komplet zwycięstw i wyszłyśmy z grupy z pierwszego miejsca.
Udało się nam również przezwyciężyć nasze gorsze momenty, sytuacje, problemy zdrowotne. Na szczęście uporałyśmy się z tym, wyszłyśmy na boisko i zagrałyśmy fajne spotkanie przeciwko Turcji. W sobotę miałyśmy dzień wolny od sportu. Mogłyśmy odpocząć i odpowiednio się zregenerować. Teraz już w pełni skupiamy się na meczu z Portugalią. Po spotkaniu ze sztabem możemy już coś więcej powiedzieć o tym zespole. Dawno nie miałyśmy okazji grać przeciwko tej ekipie. Pierwsze wideo obejmowało raczej poznanie tych zawodniczek. Przed nami jeszcze dwa wideo, żeby przygotować taktykę na zespół. Na pewno będzie to zespół, który będzie chciał coś ugrać. Będzie walczyć i myślę, że nie podda się po pierwszym secie. Dlatego my musimy być zawzięte i wejść zdecydowanie na ten mecz.
Kacper Duda, trener statystyk reprezentacji Polski
- Jesteśmy już po analizie Portugalii. W swojej grupie wygrali dwa spotkania. Prezentują siatkówkę taką dosyć specyficzną pod kątem tego, że mają wiele wariantów zagrań. Jej siatkówka jest bardzo różnorodna. Należ spodziewać się dużo miękkich zagrań. Mam nadzieję, że ten zespół nie sprawi nam wiele problemów.
Czy wybiegamy w przyszłość? Przede wszystkim skupiamy się teraz na najbliższym meczu. Ale zakładając, że jeżeli przejdziemy ten mecz i mamy przed sobą Holandię lub Słowenię. Z Słowenią spotkaliśmy się w grupie. Znamy bardzo dobrze tego przeciwnika, bo kilka dni temu mieliśmy okazję się z nimi zmierzyć. A także reprezentacja Holandii nie jest nam obca, ponieważ praktycznie co roku, przynajmniej raz, rywalizujemy ze sobą, chociażby w Lidze Narodów. W mojej ocenie nie ma większego znaczenia, kto będzie naszym kolejnym przeciwnikiem. Na pewno waga tego spotkania sprawia, że już nie ma znaczenia, który to jest przeciwnik. Ważne jest, żeby zaprezentować swoją dobrą siatkówkę i awansować dalej.

Dofinansowano ze środków budżetu państwa z części, której dysponentem jest Minister Sportu i Turystyki.




