Dla Daniela Castellaniego liczył się przede wszystkim Człowiek

Dla Daniela Castellaniego liczył się przede wszystkim Człowiek

Kategoria

SiatkówkaReprezentacjeSeniorzy

Autor

Eugeniusz Andrejuk

Udostępnij

Udostępnij wpis na: TwitterUdostępnij wpis na: FacebookUdostępnij wpis na: LinkedIn

Data publikacji

26 cze 2026

- Widział w zawodniku przede wszystkim Człowieka, a nie maszynkę do zdobywania punktów. Bardzo dużo Mu zawdzięczam  – powiedział Bartosz Kurek na wiadomość o śmierci Daniela Castellaniego, byłego trenera męskiej reprezentacji Polski, która pod wodzą Argentyńczyka zdobyła w 2009 roku mistrzostwo Europy.

Daniel Castellani był trenerem Bartosza Kurka w reprezentacji i Skrze Bełchatów. – On przeniósł moją sportową karierę na inny poziom – podkreśla Bartosz Kurek. W latach późniejszych spotykaliśmy się przy różnych okazjach. Zawsze mogłem liczyć na jego dobry humor i ciekawą rozmowę.

Bartosz Kurek dodaje, że siatkówka za szybko straciła wybitnego trenera i wspaniałego Człowieka. Daniel Castellani zmarł w piątek 25 czerwca po długiej chorobie w wieku 65 lat. 

Śmierć Daniela Castellaniego wywarła ogromne poruszenie w świecie siatkówki. – Był to bardzo porządny Człowiek, jestem mocno przygnębiony – powiedział mistrz olimpijski i świata, Ryszard Bosek. Miał znakomity warsztat szkoleniowy, a swoją wiedzę przekazywał w wielu polskich i zagranicznych klubach. Wiedział, że podstawą sukcesu jest zespół, dobra atmosfera w grupie i tego uczył. Był pod tym względem wytrawnym specjalistą.

Adaptacji w kadrze Daniela Castellaniego szybko doświadczył Jakub Jarosz, który w 2005 roku m.in. w Bartoszem Kurkiem zdobył mistrzostwo Europy kadetów. Cztery lata później leciał z reprezentacją do Turcji na seniorski czempionat.

- Bardzo dużo zawdzięczam Danielowi Catellaniemu, bycie w kadrze seniorów również. Nie bał się dać szansę takim młodym jak ja. Dla niego rozwój młodego zawodnika był tak samo ważny jak wynik – powiedział Jakub Jarosz, który w ME w 2009 roku był zmiennikiem Piotra Gruszki, późniejszego MVP turnieju.

W zwycięskim 3:1 w pierwszym grupowym spotkaniu z Francją Jakub Jarosz zmienił Piotra Gruszkę. – Coś niesamowitego, pomogłem drużynie wygrać. Czułem się bardzo potrzebny – pomyślał po spotkaniu młody rezerwista.

Daniel Castellani pozostawił ważne miejsce w życiu Michała Bąkiewicza, Prezesa Zarządu KPS Skry Belchatów S.A., który z trenerem Danielem Castellanim pracował zarówno w klubie, jak i reprezentacji. - Dzięki swojej wiedzy, charyzmie i pasji poprowadził nas do największych sukcesów, ale równie mocno zapamiętamy go jako człowieka pełnego życzliwości, pokory i szacunku dla innych – powiedział Michał Bąkiewicz, cytowany w mediach społecznościowych bełchatowskiego klubu.

Miał zaszczyt pracować z Danielem Castellanim zarówno w Skrze Bełchatów, jak i reprezentacji Polski. - Był trenerem, od którego nauczyłem się bardzo wiele – nie tylko o siatkówce, ale również o szacunku do ludzi i pokorze – zaznaczył Michał Bąkiewicz.

Wszyscy rozmówcy łączy się w żałobie z Rodziną, Przyjaciółmi i Bliskimi Daniela Castellaniego, który był nie tylko wybitnym szkoleniowcem, ale przede wszystkim życzliwym i zawsze uśmiechniętym Człowiekiem.

 

 

#TAGI