PGE Budowlani Łódź w finale TAURON Pucharu Polski siatkarek!

Fot. Piotr Sumara/Justyna Matjas

Znamy finalistki TAURON Pucharu Polski siatkarek!

Kategoria

SiatkówkaRozgrywki krajowe

Autor

Angelika Jakimów

Udostępnij

Udostępnij wpis na: TwitterUdostępnij wpis na: FacebookUdostępnij wpis na: LinkedIn

Data publikacji

07 lut 2026

W ten weekend oczy całej siatkarskiej Polski zwrócone są na Elbląg, gdzie cztery zespoły stanęły do rywalizacji o TAURON Puchar Polski siatkarek.

W pierwszym meczu półfinałowym liderki tabeli TAURON Ligi, siatkarki KS DevelopRes-u Rzeszów, przegrały z wiceliderkami – PGE Budowlanymi Łódź. W drugim półfinale BKS BOSTIK ZGO Bielsko-Biała pokonał najlepszą drużyną 1. Ligi Kobiet – NETLAND MKS Kalisz.

KS DevelopRes Rzeszów – PGE Budowlani Łódź 1:3 (22:25, 25:19, 13:25, 18:25)

Pierwszy mecz półfinału tegorocznych rozgrywek TAURON Pucharu Polski siatkarek od samego początku zapowiadał się na niesamowicie emocjonujące widowisko – po dwóch stronach siatki spotkały się bowiem nie tylko dwie obecnie najlepsze drużyny TAURON Ligi, Rzeszowianki dodatkowo przystąpiły do turnieju w Elblągu w roli obrończyń wywalczonego przed rokiem trofeum.

Zawodniczki z Podkarpacia dobrze weszły w dzisiejsze spotkanie (3:1), od pierwszych piłek ze świetnej strony prezentowały się w polu serwisowym, a problem z przyjęciem ich zagrywki miała doświadczona przyjmująca rywalek, Paulina Damaske (6:3). Po stronie Łodzianek pojawiło się nieco więcej błędów własnych (11:8), które Rzeszowianki bez zawahania wykorzystały i jeszcze powiększyły swoją przewagę (15:11). Siatkarki PGE Budowlanych Łódź nie zamierzały jednak składać broni i za sprawą kilku skutecznych akcji po chwili to one objęły prowadzenie (22:19) i ostatecznie sięgnęły po zwycięstwo w pierwszej odsłonie (25:22).

Rozdrażnione przegraną w premierowej odsłonie Rzeszowianki w drugiego seta weszły z nową energią i zdecydowanie wzmocniły swój atak, przez co bardzo szybko zdominowały swoje dzisiejsze rywalki (10:4). Łodzianki natomiast straciły prezentowaną w poprzedniej odsłonie skuteczność i nie potrafiły tym razem zniwelować przewagi siatkarek z Podkarpacia, przez co musiały pogodzić się z porażką, a rywalizacja w półfinałowym spotkaniu TAURON Pucharu Polski siatkarek rozpoczęła się od nowa (25:19).

W trzecim secie zawodniczki PGE Budowlanych Łódź ponownie ostro wzięły się do walki i nie pozwoliły, by niepowodzenie w drugiej partii stanęło im na drodze do zwycięstwa. Łodzianki w krótkim czasie wypracowały sobie komfortową przewagę (9:3), czym zmusiły szkoleniowca przeciwniczek do wykorzystania obu przerw na żądanie oraz do przeprowadzenia szeregu zmian. Na nic się jednak zdały jego starania – w trzecim secie rzeszowski zespół nie potrafił nawiązać walki i poniósł bardzo dotkliwą porażkę (25:13).

W czwartym secie gra podopiecznych Cesara Hernandeza Gonzaleza nieco się poprawiła, było to jednak zdecydowanie za mało, by zagrozić fantastycznie prezentującym się w dzisiejszym starciu Łodziankom. Jedną z najważniejszych broni zespołu PGE Budowlanych Łódź była dzisiaj gra blokiem – ten element przyniósł im łącznie aż trzynaście punktów w całym spotkaniu. Przegrana w półfinale oznacza dla Rzeszowianek pożegnanie się z turniejem finałowym TAURON Pucharu Polski siatkarek, zakończyła ona również imponującą serię czternastu zwycięstw z rzędu, którą siatkarki DevelopResu zanotowały od grudnia.

NETLAND MKS Kalisz – BKS BOSTIK ZGO Bielsko-Biała 0:3 (20:25, 20:25, 21:25)

Plasujący się obecnie na czwartym miejscu w tabeli rozgrywek TAURON Ligi zespół BKS BOSTIK ZGO Bielsko-Biała od początku sobotniego półfinałowego starcia nie dał żadnych szans pierwszoligowym rywalkom z Kalisza i rozpoczął mecz od objęcia sześciopunktowego prowadzenia (6:0). Po stronie Kaliszanek roiło się od błędów własnych i chaotycznych akcji (10:2), dopiero po wideoweryfikacji, która na chwilę przerwała grę, zespołowi z Wielkopolski udało się nieco odrobić straty (11:7). Bielszczanki jednak szybko powróciły na właściwe tory i ponownie odskoczyły rywalkom (18:11) i finalnie przypieczętowały swoje zwycięstwo skutecznym blokiem na Aleksandrze Deptuch (25:20).

Początek drugiej odsłony w niczym nie przypominał seta numer jeden, Kaliszanki po raz pierwszy w tym meczu wyszły na dwupunktowe prowadzenie (3:1). Siatkarki ze Śląska po chwili doprowadziły do wyrównania wyniku (4:4), a gdy w polu serwisowym zameldowała się Aleksandra Gryka, Bielszczanki ponownie przejęły inicjatywę w spotkaniu (10:6). Po stronie Kaliszanek w ataku dwoiła się i troiła atakująca Saana Lindgren (15:12), nie wystarczyło to jednak, by zatrzymać zdecydowanie wyżej notowane rywalki (20:15). Końcówka seta nie przyniosła wielkich zmian w grze zespołu z Kalisza, przez co również drugi set padł łupem siatkarek BKS-u, które zakończyły go atakiem Klaudii Nowakowskiej (25:20).

W trzecim secie liderki rozgrywek 1. Ligi Kobiet walczyły o swoje „być albo nie być” w tym meczu i nie miały już nic do stracenia – ta świadomość podziałała na Kaliszanki bardzo motywująco (4:1), po kilku minutach gry siatkarki z Wielkopolski miały na swoim koncie już pięć punktów przewagi (6:1). Bielszczanki nie zamierzały odpuścić walki o jak najszybsze zakończenie dzisiejszego spotkania i w krótkim czasie odrobiły straty (10:10), od tego momentu w Elblągu rozgorzała zacięta walka punkt za punkt (14:13). Bezpośrednio zza linii dziewiątego metra zapunktowała estońska atakująca BKS-u, Kertu Laak (18:17), kolejny punkt na koncie swojej drużyny zanotowała też rozgrywająca świetne zawody Aleksandra Gryka (21:19). Oczko na wagę awansu Bielszczanek do wielkiego finału zdobyła przyjmująca Martyna Borowczak (25:21).

#TAGI