Oficjalny Partner Serwisu

SPONSORZY GŁÓWNI

JU, 8 maja 2014

Po ostatnim gwizdku piątego meczu finałowego I ligi mężczyzn pomiędzy Camperem Wyszków a KPS Siedlce Banki Spółdzielcze Grupy BPS, trener zwycięskiej drużyny z Wyszkowa odetchnął z ulgą. Jan Such po raz kolejny zbudował niemal od fundamentów drużynę, która pokazała charakter… i odniosła sukces.

Po ostatnim gwizdku piątego meczu finałowego I ligi mężczyzn pomiędzy Camperem Wyszków a KPS Siedlce Banki Spółdzielcze Grupy BPS, trener zwycięskiej drużyny z Wyszkowa odetchnął z ulgą. Jan Such po raz kolejny zbudował niemal od fundamentów drużynę, która pokazała charakter… i odniosła sukces.

pzps.pl: Po tym spotkaniu czuje Pan ulgę, czy już z niecierpliwością czeka na następny sezon?

Mam swoje lata, ale po meczu wykonałem fikołka, udowadniając niektórym, że taki stary to nie jestem. Tak czuję ulgę, bo naprawdę graliśmy w końcówce sezonu trudne potyczki. Trzy razy pokonaliśmy w półfinale lubinian. W finale z Siedlcami wygrywaliśmy trzykrotnie i to pewnie w trzech setach. Porażki 2:3 i 1:3 wkalkulowane były w ryzyko gry w finale. Mam za sobą ponad 30 lat pracy i nie zwykłem przegrywać. Wszystkie moje drużyny walczyły o wysokie cele i były ambitnie. W Wyszkowie zaczynałem nie tak dawno od II ligi. Potem awans i piąte miejsce w roli beniaminka a teraz już mistrzostwo. Chcę jeszcze popracować rok, ale jeszcze nie wiem gdzie. Fajnie byłoby w by Wyszków zagrał w PlusLidze, ale mamy za niską halę. Muszą chyba pojawić się buldożery i jakimś sposobem podnieść dach.

pzps.pl: To w Pańskim przypadku znakiem firmowym jest budowanie i to najczęściej od fundamentów.

Coś w tym jest… Mostostal pamiętam, jak zdobywaliśmy pierwsze mistrzostwo. Potem kontynuował to Waldek Wspaniały. W Jastrzębiu zaczynaliśmy od strefy spadkowej by dojść do brązowego medalu. Choroba żony nie pozwoliła mi kontynuować rozpoczętego dzieła, ale dokończył go Igor Prielożny. Potem budowałem Resovię, którą zostawiłem na trzecim miejscu. Szkoda, że moim następca został Ljubomir Travica a nie Andrzej Kowal, bo mistrzostwa Polski byłyby wcześniej i byłoby ich więcej. W tragicznej sytuacji udało mi się uratować Jadar Radom , ale sprzedali nas do Warszawy. Faktycznie, raczej nigdy nie miałem z górki, ale zawsze krok po kroku wspinałem się z moimi drużynami do góry.

pzps.pl: Na czym więc polega pański fenomen?

Mam trochę szczęścia, ale też jestem trenerem bardzo wymagającym, wymagającym dyscypliny. Zawodnicy mogą mnie nie lubić, ale jak powiedział Sławek Gerymski (trener KPS Siedlce – przyp. red.) – „Jaśka Sucha nie trzeba lubić. Sucha trzeba słuchać i szanować”.

 

  • 0
  • 0
  • 0
  • 0
  • 0
Grudzień 2018
PN WT ŚR CZ PT SO ND
26 27 28 29 30 1 2
3 4 5 6 7 8 9
10 11 12 13 14 15 16
17 18 19 20 21 22 23
24 25 26 27 28 29 30
31 1 2 3 4 5 6
  • 31 GRU

    Sylwester