SPONSORZY GŁÓWNI

Oficjalny Partner Serwisu

MSZ/Justyna Matjas fot. Piotr Sumara/Justyna Matjas, 26 kwietnia 2022

MP Juniorek Dębica 2022 - dzień 1.

W Dębicy zakończył się pierwszy dzień turnieju finałowego Mistrzostw Polski Juniorek. W Hali Sportowej Dom Sportu (ul. Sportowa 26, 39-200 Dębica) o tytuł gra osiem najlepszych zespołów w kategorii juniorek. Patronem młodzieżowych mistrzostw Polski jest PKN ORLEN.

Grupa A: WTS Solna Wieliczka, KS Pałac Bydgoszcz, MKS SMS Kalisz, UKS Atena Warszawa

Grupa B: LTS Legionovia Legionowo, #Volley Wrocław, KS Wieżyca 2011 Stężyca, MKS Dąbrowa Górnicza

Wyniki i szczegóły turnieju: tutaj

Grupa A: WTS Solna Wieliczka - UKS Atena Warszawa 1:3 (25:23, 22:25, 21:25, 21:25)

Mecz inaugurujący pięciodniowy turniej rozpoczął się od wymiany dynamicznych ataków. Oba zespoły prezentowały ciekawą siatkówkę, z biegiem czasu przewagę zaczęły osiągać siatkarki z Warszawy. Solna dzięki skutecznym kontrom zniwelowała straty do wyniku 15:16. Po skutecznym ataku  Michaliny Oleś był remis po 17. Set do końca był wyrównany, siatkarki z Wieliczki ostatni punkt zdobyły po autowym ataku przeciwniczek. Po zmianie stron warszawianki prowadzone przez najlepiej punktującą Barbarę Latos wzięły się ostro do pracy i  wyszły na wysokie (12:17) prowadzenie. Siatkarki Solnej odrobiły straty do dwóch punktów, miały okazje na kolejne, ale zabrakło im zimnej krwi w kluczowych momentach i w meczu był remis. W trzecim secie nie brakowało emocji. Oba zespoły były bardzo zmotywowane, nie brakowało długich wymian i efektownych akcji w obronie. Lepszą skuteczność w ataku miały warszawianki i to one objęły prowadzenie w meczu. Czwarty set przebiegał pod dyktando siatkarek ze stolicy, które konsekwentnie i skutecznie wykorzystywały okazje w kontratakach. Imponujący dorobek 32 punktów zgromadziła atakująca Ateny – Barbara Latos.

MVP: Barbara Latos: To był nas pierwszy mecz w tym składzie. Był stres, bo nie wiedziałyśmy jak to wszystko wyjdzie, ale dzisiejsze spotkanie zakończyło się dla nas pozytywnie. To był trudny mecz, ale udało nam się wygrać. Jesteśmy z tego powodu szczęśliwe. Staramy się jak możemy i bazujemy na tym, żeby grać zespołowo razem. Jako atakująca czułam na sobie odpowiedzialność, że powinnam te punkty zdobywać. Było wiele trudnych akcji z których myślę, że udało mi się wyjść i wywalczyć dla drużyny cenne punkty. Dziś pierwszy mecz i jesteśmy gotowe na więcej. Gramy dalej!

Grupa A: KS Pałac Bydgoszcz - MKS SMS Kalisz 0:3 (17:25, 17:25, 16:25)

Po początkowej przewadze siatkarek z Kalisza gra się wyrównała i zawodniczki Pałacu odrobiły straty doprowadzając do remisu po 10. Kaliszanki opanowały sytuację i dzięki dobrej grze środkowych: Natalii Kecher i Oliwii Nastawskiej oraz wsparciu atakującej Marty Twardoch wysoko wygrały pierwszego seta. Po przerwie przewaga punktowa siatkarek z Kalisza była niewielka i wynikała głównie z błędów w ataku bydgoszczanek. Różnica punktowa wzrosła do dziewięciu punktów i gdy wydawało się, że wynik seta jest rozstrzygnięty bydgoszczanki przy serwisie Wiktorii Szewczyk doprowadziły do stanu 11:15. Na tym jednak emocje się zakończyły, MKS SMS Kalisz pokazał dobrą zagrywkę oraz szczelny blok i objął prowadzenie 2:0 w meczu. Po zmianie stron Pałac Bydgoszcz wyszedł na prowadzenie 6:2, kaliszanki były blokowane lub atakowały w aut. Po przerwie na prośbę trenera MKS-u zespół opanował nerwy i zaczął odrabiać straty. Punktowały Karolina Staniszewska i wprowadzona w drugim secie Amelia Dombrowska. Po asie serwisowym Poli Janickiej było 10:14, pewne siebie kaliszanki kontrolowały sytuację do końca trzeciego seta i meczu.

MVP: Pola Janicka: To był mecz inauguracyjny, który był dla nas  bardzo ważny, bo nastawiał do dalszej walki. Przeciwnik stawiał nam opór, dziewczyny grały na wysokiej piłce, ale cieszę się, że podołałyśmy. Nasza gra prezentowała się dobrze, zarówno atak, jak i obrona była taka jakiej oczekiwałyśmy. Przez cały mecz kontrolowałyśmy wynik. Kiedyś już wygrałyśmy z bydgoszczankami, ale nie chciałyśmy lekceważyć przeciwnika i podeszłyśmy do tego w pełni skupione. Jesteśmy bardzo zmotywowane do walki o najwyższe pozycje w tym turnieju.

Grupa B: LTS Legionovia Legionowo - MKS Dąbrowa Górnicza 2:3 (23:25, 25:19, 21:25, 25:9, 7:15)

Mecz w dobrym tempie rozpoczęły siatkarki z Legionowa wspierane przez liczną i głośną grupę kibiców. Po serii bloków, wybloków i kontr zespół Legionovii prowadził 10:4. Siatkarki z Dąbrowy Górniczej przełamały niemoc i w równie szybkim tempie nie dość, że odrobiły straty, to wyszły na prowadzenie 11:12. Dąbrowianki przejęły inicjatywę i po skutecznym bloku na skrzydle prowadziły 17:19. Siatkarki z Legionowa nie wykorzystały piłki setowej przy własnym odbiorze, w kolejnej akcji ich przeciwniczki po skutecznym bloku uzyskały pierwszą szansę na skończenie partii. Okazję siatkarki MKS-u wykorzystały zdobywając ostatni punkt kolejnym blokiem. Początek drugiej partii przebiegał podobnie jak pierwszej. Legionovia lepiej zorganizowana w bloku i obronie wyszła na prowadzenie 9:6. I ponownie w jednym ustawieniu roztrwoniła przewagę, co więcej, po doskonałej kontrze Edyty Wacławczyk przegrywały 9:11. Oba zespoły świetnie broniły i jednocześnie nie grzeszyły skutecznością w kontrataku. Wiele piłek lądowało poza boiskiem, a wynik oscylował wokół remisu. Po asie serwisowym Julii Lenik na 20:17 trener MKS-u wykorzystał drugi czas. Efektem przerwy były dwa kolejne punkty po zagrywce siatkarki Legionovii, które zdecydowały o wyniku drugiego seta. W trzecia partii huśtało nastrojami po obu stronach siatki, prowadzenie zmieniało się co kilka akcji. Oba zespoły zyskiwały i traciły punkty seriami. Ostatnią, decydującą zdobyły siatkarki z Dąbrowy Górniczej i to one objęły prowadzenie w meczu. Nie inaczej jak od serii sześciu punktów z rzędu rozpoczęły czwartą partię siatkarki Legionovii. Po chwili było już 11:2, a siatkarki MKS-u sprawiały wrażenie bezradnych i zagubionych. Set był bez historii, losy meczu miał rozstrzygnąć tie-break. Piątego seta od prowadzenia 1:4 przy zagrywce Hanny Dul rozpoczęły siatkarki z Dąbrowy Górniczej. Równie dobrym serwisem zrewanżowała się Aleksandra Walczak i był remis po 4. W drugiej części seta Dąbrowianki wypracowały przewagę dzięki skuteczności kontrataku Edyty Wacławczyk, a meczzakończyły po serii asowych zagrywek Marty Siedlak.

MVP: Marta Siedlak: To był naprawdę trudny mecz, ale jesteśmy mega zadowolone. W końcu nam się udało. Już trzeci raz podejmujemy walkę z Legionowem i dopiero dziś, na najważniejszym dla nas turnieju, udało nam się z nimi zwyciężyć. To dla nas ogromny wyczyn i motywacja. Osobiście nie spodziewałam się, że zostanę w tym meczu wyróżniona. Gram jako rozgrywająca i sądziłam, że któraś z koleżanek punktujących dostanie ten tytuł. Jest to bardzo miłe zaskoczenie, za które bardzo dziękuję. Można powiedzieć. że jesteśmy takim najniżej notowanym zespołem, ale przyjechałyśmy tu walczyć, a dzisiejszy dzień pokazał, że to potrafimy. Ja jestem szczęśliwa, dziewczyny są szczęśliwe, niektóre nawet płaczą. Jesteśmy w grze.

Grupa B:  #Volley Wrocław - KS Wieżyca 2011 Stężyca 0:3 (13:25, 20:25, 23:25)

Stężynianki wyszły na dwupunktowe prowadzenie 11:9, po udanych kontratakach, niestety w tym momencie groźnie wyglądającej kontuzji doznała siatkarka z Wrocławia – Urszula Kowalczyk. Zdeprymowane przykrym wydarzeniem wrocławianki oddały pola, a siatkarki ze Stężycy pewnie wykorzystały chwile słabości przeciwniczek wygrywając pierwszą partię. Po zmianie stron KS Wieżyca utrzymywał dobry rytm gry. Skuteczność utrzymywały Natalia Rejment i Martyna Podlaska, ale wrocławianki z liderką Julią Pańko też wyglądały solidniej niż w pierwszym secie. Mimo ich wysiłków i ofiarnej gry w obronie kilkupunktowa przewaga siatkarek ze Stężycy utrzymała się do końca seta. W trzeciej partii sytuacja się nie zmieniła. Wrocławianki dzielnie broniły się i walczyły, długimi momentami prowadziły, ale nieco wyższe umiejętności i możliwości były dzisiaj po drugiej strony siatki. Siatkarki KS Wieżyca 2011 Stężyca w swoim pierwszym turniejowym meczu nie straciły seta.

MVP: Natalia Bandurska: Cały dzień oczekiwań na nasz mecz nie wyprowadził nas z równowagi. Oglądałyśmy grę innych zespołów, ale byłyśmy skupione i takie też wyszłyśmy na boisko. Cieszymy się z tej wygranej. Zagrałyśmy dobrze i jestem bardzo zadowolona ze swojej drużyny. Cieszę się z nagrody mvp, ale myślę, że to nie jest najważniejsze. Najważniejsze jest to żebyśmy wspólnie szły dalej i wygrywały kolejne spotkania. Dzisiejsza wygrana to dla nas motywacja do dalszej walki.

Wyniki meczów:

26.04.2022 (wtorek)

WTS Solna Wieliczka - UKS Atena Warszawa 1:3 (25:23, 22:25, 21:25, 21:25)

KS Pałac Bydgoszcz - MKS SMS Kalisz 0:3 (17:25, 17:25, 16:25)

LTS Legionovia Legionowo - MKS Dąbrowa Górnicza 2:3 (24:26, 25:19, 21:25, 25:9, 7:15)

 #Volley Wrocław - KS Wieżyca 2011 Stężyca 0:3 (13:25, 20:25, 23:25)

Harmonogram meczów:

27.04.2022 (środa)

10.00  UKS Atena Warszawa - MKS SMS Kalisz

13.00 WTS Solna Wieliczka - KS Pałac Bydgoszcz

16.00  MKS Dąbrowa Górnicza - KS Wieżyca 2011 Stężyca 

19.00 LTS Legionovia Legionowo - #Volley Wrocław

28.04.2022 (czwartek)

10.00 KS Pałac Bydgoszcz - UKS Atena Warszawa

13.00 MKS SMS Kalisz - WTS Solna Wieliczka

16.00 #Volley Wrocław - MKS Dąbrowa Górnicza

19.00 KS Wieżyca 2011 Stężyca  - LTS Legionovia Legionowo

29.04.2022 (piątek)

10.00 IV miejsce gr. A – IV miejsce gr. B

13.00 III miejsce gr. A – III miejsce gr. B

16.00 I miejsce gr. A – II miejsce gr. B (półfinał)

19.00 II miejsce gr. A – I miejsce gr. B (półfinał)

30.04.2022 (sobota) 

10.00 mecz o brązowy medal

13.00 finał