SPONSORZY GŁÓWNI

Oficjalny Partner Serwisu

Janusz Uznański - rzecznik Polskiego Związku Piłki Siatkowej, 10 stycznia 2015

Mateusz Mika – mistrz świata został uznany przez Kapitułę 80. Plebiscytu Przeglądu Sportowego i TVP – ODKRYCIEM ROKU 2014.

Mateusz Mika – mistrz świata został uznany przez Kapitułę 80. Plebiscytu Przeglądu Sportowego i TVP – ODKRYCIEM ROKU 2014.

Oficjalna strona plebiscytu tak opisuje laureata:

Mika jest wspaniały. To nieprawdopodobne jak ten chłopak gra! – entuzjazmował się były selekcjoner reprezentacji Polski Andrea Anastasi podczas finału mistrzostw świata siatkarzy w katowickim Spodku.

W zachwyt wpadli wszyscy, bo w najważniejszym spotkaniu polskiego mundialu 23-letni przyjmujący grał jak natchniony. Brazylijczycy nie potrafili znaleźć recepty na sprytne ataki Miki, który zdobył w finale aż 22 punkty i poprowadził biało-czerwonych do złotego medalu. – To, co Mateusz wyprawiał, było niesamowite – przyznał selekcjoner reprezentacji Polski Stephane Antiga.

Jeszcze kilka miesięcy temu kibice zupełnie zapomnieli o szczupłym i wysokim młodzieńcu, którego kilka lat temu okrzyknięto wielkim talentem na miarę samego Piotra Gruszki. Obaj siatkarze rozpoczynali kariery w Hejnale Kęty, obaj mierzą po 207 centymetrów. Niestety, Mika długo nie spełniał pokładanych w nim nadziei. Kluby PlusLigi się o niego nie biły, w reprezentacji grali inni i zapomniany siatkarz trafił do Montpellier UC, przeciętnego klubu francuskiej Pro A. Miał szczęście, bo trenerem drużyny był Philippe Blain, asystent Antigi w reprezentacji Polski. To on uwierzył w skromnego i nieśmiałego dryblasa, czyniąc z niego lidera zespołu. – Powinienem teraz powiedzieć: A nie mówiłem – śmiał się francuski szkoleniowiec po finale MŚ. – Mateusz potrzebował, by ktoś na niego postawił. To go zbudowało."

Mateusz Mika był nie tylko objawieniem mistrzostw świata. Po powrocie do Polski stał się kluczową postacią Lotosu Trefla Gdańsk i odkryciem… PlusLigi.