SPONSORZY GŁÓWNI

Oficjalny Partner Serwisu

Jarosław Bińczyk Fot. PlusLiga.pl, 14 maja 2022

ZAKSA Kędzierzyn-Koźle znów jest najlepsza w Polsce!

Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle po rocznej przerwie znów jest najlepsza w Polsce. W czwartym spotkaniu finałowym PlusLigi pewnie pokonała Jastrzębski Węgiel.

Tak zaciętej rywalizacji w finale PlusLigi nie było od dawna, choć po dwóch spotkaniach zanosiło się na jednostronną rywalizację. ZAKSA prowadziła 2:0 i grała we własnej hali. Potwierdziło się jednak, że na tym poziomie atut swojego boiska nie ma już znaczenia. Jastrzębski Węgiel przełamała serię siedmiu kolejnych porażek i doprowadził do czwartego finałowego spotkania. Drużyna z Kędzierzyna-Koźla nie dość, że przegrała, to jeszcze straciła Norberta Hubera, który doznał kontuzji ścięgna Achillesa.

Być może to sprawiło, że w środę ZAKSA zagrała słabiej. W czwartym pojedynku Hubera zastąpił w szóstce Krzysztof Rejno, a jego koledzy wyszli na boisko mocno zmobilizowani. Początek należał jednak do Jastrzębskiego Węgla, który miał niewielką przewagę (9:6), jednak rywal wtedy pokazał wszystkie swoje atuty. Znakomicie bronił i był skuteczny w kontratakach. Doskonale spisywali się przyjmujący: Aleksander Śliwka i Kamil Semeniuk. Ten drugi był nie do zatrzymania i dzięki temu to gospodarze musieli gonić. Zdołali wyrównać, ale końcówka należała już do ZAKSY, która tak się rozpędziła, że szybko odskoczyła na kilka punktów.

Trener Jastrzębskiego Węgla zmienił Tomasza Fornala na Rafała Szymurę, bohatera poprzedniego meczu, lecz niewiele to pomogło, podobnie jak zastąpienie Jurija Gladyra przez Rafała Macyrę. Brakowało skuteczności na prawym skrzydle, bo ani Jan Hadrava, ani Stephen Boyer nie byli silnymi punktami zespołu. Efektem była wysoka wygrana ZAKSY i prowadzenie w meczu 2:0. 

Gladyr wrócił na boisku w trzecim secie, jednak niewiele pomógł. ZAKSA była rozpędzona, jednak na przełamanie musiała czekać do 20. punktu. Zdobył go asem Łukasz Kaczmarek i jego drużyna miała dwa punkty w zapasie. Im bliżej było do rozstrzygnięcia, tym goście byli lepsi. na 23:20 podwyższył zagrywką Rejno, a w kolejnej akcji nie trafił w boisko Hadrava i było wiadomo, że mistrzostwo Polski wróci do Kędzierzyna Koźla. Tak też się stało, a ostatni punkt złoci medaliści zdobyli po popsutym serwie Gladyra.

Klub z Kędzierzyna-Koźla po raz dziewiąty został mistrzem Polski!

Jastrzębski Węgiel - Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle  (23:25, 17:25, 21:25

Play-off: 1:3

Statystyki meczu: https://www.plusliga.pl/games/id/1102028/teams_2/1410/teams_1/1405/type/teamsComparator.html#pktvspkt