SPONSORZY GŁÓWNI

Oficjalny Partner Serwisu

Eugeniusz Andrejuk, 13 stycznia 2011

Na efekty awansu reprezentacji Polski do finałowego turnieju mistrzostw Europy kadetek (30.4-8.5 w Turcji) nie trzeba było długo czekać.

Na efekty awansu reprezentacji Polski do finałowego turnieju mistrzostw Europy kadetek (30.4-8.5 w Turcji) nie trzeba było długo czekać. Sukces biało-czerwonych odbił się sporym echem w Europie. Zwycięstwo nad Rosją i wyeliminowanie tego silnego zespołu znalazło swój wymiar w postaci zaproszeń na mecze i turnieje. Jedno nadeszło z Włoch.

- Włoszki raczej nie mają w zwyczaju zapraszać słabych zespołów na mecze kontrolne. W ich opinii widocznie będziemy dobrym sparingpartnerem - powiedział trener polskiego zespołu Andrzej Peć. W okresie Wielkanocy z Polską chcą grać w Brukseli Belgijki. W czasie przygotowań do mistrzostw Europy mogłyby z nami spotkać się Niemki, które wygrały w Kienbaum eliminacyjny turniej do mistrzostw Europy, wyprzedzając Polskę oraz Rosję.

- Wstępne plany przygotowań do mistrzostw Europy zostały ustalone wcześniej. Teraz je trzeba sprecyzować, dopasować wszystkie terminy. Jak widać mamy możliwości doboru sparingpartnerów - dodaje Andrzej Peć. Przypomnijmy, że w turnieju w Kienbaum Polska pokonała przedostatniego dnia Rosję 3:2 i ten wynik już dał awans do finałów mistrzostw Europy. - Cała ekipa zasłużyła na słowa wielkiego uznania. Dziewczyny wykazały ogromny hart ducha i woli walki. Nie traciły wiary w zwycięstwo w najtrudniejszych sytuacjach. Z Rosją graliśmy pod koniec listopada w Moskwie i przegraliśmy tie breaka 13:15. Mieliśmy świadomość, że nie ustępujemy rywalkom - powiedział Andrzej Peć.

Przed dwoma laty polskim kadetkom nie udało się awansować do finałowego turnieju. – Brak w gronie najlepszych powoduje, że w losowaniu w kolejnym cyklu jest się dobieranym ze słabszego koszyka. Za dwa lata kolejny rocznik polskich kadetek powinien już mieć łatwiej – mówi Andrzej Peć. Jak podkreśla polski szkoleniowiec kwestia „dobrego rocznika” w tej grupie wiekowej jest szczególnie ważna. – Dwa lata temu Słowaczki miały bardzo silny zespół. Teraz był on zdecydowanie słabszy – powiedział.

Przed drużyną Szkoły Mistrzostwa Sportowego w Sosnowcu (jej dziesięć zawodniczek grało w kwalifikacjach w Kienbaum) stoi teraz kolejne zadanie - utrzymanie w rozgrywkach I ligi. - Od tego sezonu SMS Sosnowiec nie ma już zagwarantowanego pobytu w I lidze. Utrzymanie trzeba zapewnić. Będzie to trochę trudne. Od końca stycznia do końca marca będą rozgrywane mistrzostwa Polski w grupach młodzieżowych. Zawodniczki pojadą do swoich klubów. Pewnie będzie trzeba przekładać mecze w I lidze - mówi Andrzej Peć. W Kienbaum spoza SMS były Natalia Gajewska z Gedanii oraz Paulina Głaz z Tomasovii Tomaszów Lubelski.

  • 1
  • 1
  • 53
  • 1
  • 6