SPONSORZY GŁÓWNI

Oficjalny Partner Serwisu

5 września 2010

W polskiej ekipie juniorek znowu zapanowała radość po zwycięstwie nad ekipą Węgier. Jak podkreśla Ewelina Polak zwycięstwo to, choć odniesione w trzech setach, wcale nie było tak łatwe jak może wskazywać wynik.

W polskiej ekipie juniorek znowu zapanowała radość po zwycięstwie nad ekipą Węgier. Zwycięstwo to, choć odniesione w trzech setach, wcale nie było tak łatwe jak może wskazywać wynik.

Przy prowadzeniu 2:0 wynik zaczął się Polkom wymykać. W trzeciej partii biało-czerwone oddały inicjatywę rywalkom, które objęły prowadzenie 6:16. Po raz kolejny jednak przekonaliśmy się, że siatkówka jest grą nieprzewidywalną. Dzięki niesamowitej serii zagrywek Kolety Łyszkiewicz biało-czerwone doprowadziły do wyrównania po 16 i zwyciężyły w nerwowej końcówce. - Dobrze, że udało się wygrać 3:0, to najbardziej cieszy - przyznaje kapitan polskiego zespołu Ewelina Polak. - Dziewczyny z Węgier od początku nie odpuszczają, wiedzą, że tu jest ich jakaś szansa i próbują walczyć o każdą piłkę. Natomiast my zagrałyśmy w tym meczu bardzo dobrze i bardzo konsekwentnie w zagrywce i to nas najbardziej cieszy. Myślę, że głównie dzięki temu wynik jest taki a nie inny - ocenia rozgrywająca polskiej ekipy.

Ewelina Polak przyznaje, że kłopoty w trzecim secie ona i koleżanki zgotowały sobie same. - U nas zapanowało chyba lekkie rozprężenie, do tego popełniłyśmy kilka niepotrzebnych błędów. One uwierzyły w siebie i postanowiły ciągnąć dalej to, co potrafią i na co my im pozwalałyśmy. Jednak w konsekwencji wróciłyśmy do swojej gry i to nas bardzo cieszy - relacjonuje Ewelina.

Jutro przed Polkami spotkanie z rywalem o wiele trudniejszym i groźniejszym niż reprezentacja Węgier. Polki zagrają bowiem o 17:30 z Włoszkami, które dotąd nie przegrały w tym turnieju nawet seta. - Myślę, że na ten mecz trzeba wyjść z wiarą, nadzieją i otwartą głową, a na pewno będzie dobrze. Nie oddamy tu żadnej piłki. To jest turniej i nawet po jednym nieudanym meczu ze Słowacją gramy dalej i wierzymy, że z Włoszkami też damy sobie radę - deklaruje Ewelina Polak.

  • 0
  • 2
  • 51
  • 1
  • 3