SPONSORZY GŁÓWNI

Oficjalny Partner Serwisu

Eugeniusz Andrejuk, Rio de Janeiro, 12 sierpnia 2016

Czwartek był bardzo pomyślnym dniem dla Polski w igrzyskach olimpijskich w Rio de Janeiro. Nasze wioślarki zdobyły dwa medale - złoty i srebrny. - Na pewno takie sukcesy cieszą i budują - mówi środkowy reprezentacji Polski Karol Kłos.

Czwartek był bardzo pomyślnym dniem dla Polski w igrzyskach olimpijskich w Rio de Janeiro. Nasze wioślarki zdobyły dwa medale - złoty i srebrny.

Mistrzyni olimpijska w dwójce podwójnej Magdalena Fularczyk-Kozłowska (razem z Natalią Madaj) podkreślała, że nasze osady miały ogromne wsparcie całej polskiej reprezentacji. - Przed wyjazdem na tor mówiono nam w wiosce olimpijskiej, że bez złotego medalu nie mamy co wracać. Nie pozostało więc nic innego jak tylko zdobyć to złoto - powiedziała po ceremonii dekoracji.

Złoty medal ucieszył polskich siatkarzy, którzy tego dnia wieczorem wygrali z Argentyną 3:0 i zapewnili sobie awans do ćwierćfinału. - Tego, że jesteśmy w ósemce najlepszych drużyn nie będziemy świętować - powiedział libero biało-czerwonych Paweł Zatorski. - Na razie nie mamy się czym zachwycać. Rozegraliśmy dopiero trzy mecze. Jeżeli balonik jest za mocno nadmuchiwany, to należy go przekłuć. Nie chcemy popadać w nie wiadomo jaki zachwyt.

Paweł Zatorski dodał, że takie sukcesy polskich sportowców jak medale wioślarek mocno budują. - Kibicujemy wszystkim naszym sportowcom. Wzajemnie wspieramy się. Cieszymy się z każdego dobrego wyniku. Na pewne dwa medale wioślarek dodały nam otuchy - podkreślił Paweł Zatorski.

Środkowy reprezentacji Polski Karol Kłos nazwał czwartek "super dniem." - Oby każdy kolejny dzień w igrzyskach był bardzo podobny czego życzę wszystkim Polakom - mówił po spotkaniu Polska - Argentyna. - Na pewno informacje o medalach naszych reprezentantów budują, cieszą i powodują też trochę zazdrość, bo my też byśmy chcieli. Oni już mają, a my jeszcze nie i musimy się trochę pomęczyć.

Karol Kłos dodał, że trzeba dokończyć rywalizację w grupie i wyjść do ćwierćfinału z jak najlepszego miejsca, żeby trafić teoretycznie na jak najsłabszego rywala. - Chociaż w drugiej grupie takich nie ma - dodał.

Reprezentacji Polski do rozegrania w grupie pozostały jeszcze dwa mecze - z Rosją i Kubą.

  • 1
  • 1
  • 18
  • 1
  • 0