SPONSORZY GŁÓWNI

Oficjalny Partner Serwisu

Iwona Stach, fot. Piotr Sumara, 17 lipca 2016

W drugim półfinale Final Six Ligi Światowej zmierzyły się reprezentacje Francji i Brazylii. W zaciętym pojeynku lepsi okazali się poopieczni Bernardo Rezende, którzy wygrali 3:1 (25:16; 23:25; 28:26; 33:31). Ekipie Laurenta Tillie pozostała walka z Włochami o brązowy medal.

pzps.pl: To było niezwykle zacięte spotkanie. Poza pierwszym setem, graliście prawie cały czas punkt za punkt.
Jenia Grebennikov:
Spotkanie było naprawdę ciężkie. Pierwszy set od samego początku nie układał się po naszej myśli. Na drugiej przerwie rywale prowadzili 16:10 i pomimo tego, że się staraliśmy, nie potrafiliśmy odrobić straty. W kolejnych setach wyglądało to lepiej. Poprawiliśmy zagrywkę, dobrze graliśmy w bloku i byliśmy naprawdę blisko doprowadzenia o tie-break’a, ale nie udało się. Taki już jest ten sport.

- W niedzielę zagracie z Włochami i zapowiada się kolejne trudne starcie.
- To prawda, każdy mecz w Final Six jest trudny. Jutro musimy zagrać trochę lepiej niż dzisiaj, ponieważ Włosi, poza pierwszym meczem z Brazylią, prezentują naprawdę dobrą siatkówkę. Mam nadzieję, że to wystarczy by jutro ich pokonać.

- Final Six jest ostatnim turniejem przed Igrzyskami Olimpijskimi w Rio de Janeiro. Po tych kilku meczach, co Twoim zdaniem wymaga jeszcze dopracowania?
- Wydaje mi się, że nie jesteśmy jeszcze w stu prcentach przygotowani do Igrzysk Olimpijskich w Rio. Mamy jeszcze dwadzieścia dni na to, by popracować nad naszą kondycją fizyczną oraz techniką. Na chwilę obecną gramy dobrze, jednak wszyscy zdajemy sobie sprawę, że możemy grać jeszcze lepiej. Jutro chcemy wygrać i stanąć na podium.

- Włochy, podobnie jak Brazylia, będą jednymi z waszych przeciwników w fazie grupowej na Igrzyskach Olimpijskich. Czy już myślicie o tym turnieju i o drużynach, z którymi przyjdzie wam się zmierzyć?
- Nie, na razie się na tym nie skupiamy. Teraz nasze myśli krążą jedynie wokół Ligi Światowej. Gdy skończą się te rozgrywki z pewnością zaczniemy skupiać się na Igrzyskach Olimpijskich.

  • 0
  • 0
  • 24
  • 0
  • 0