SPONSORZY GŁÓWNI

Oficjalny Partner Serwisu

Justyna Mleczak, 10 marca 2014

W sobotę i niedzielę Nowy Tomyśl był gospodarzem jednego z turniejów o mistrzostwo Polski młodzików. Apetyty na sukcesy miejscowego MUKS Kangura były spore.

Gentlemani nowotomyscy z okazji Dnia Kobiet mieli wiele możliwości, aby w ten wyjątkowy dzień wyrazić w mniej lub bardziej niekonwencjonalny sposób swoje uznanie dla płci pięknej. Najmłodsi przedstawiciele siatkarskiego klubu MOS MUKS Kangur rozciągnęli święto kobiet na cały weekend, zapewniając paniom dawkę emocji w  hali Gimnazjum na osiedlu Północ.

Wraz z siedmioma pozostałymi miejscowościami (Kielce, Biała Podlaska, Gubin, Toruń, Olsztyn, Jastrzębie-Zdrój, Łódź) w dniach 8-9 marca Nowy Tomyśl zaszczyt miał organizować ćwierćfinały mistrzostw Polski w piłce siatkowej, w kategorii wiekowej młodzik. Nie trzeba chyba wspominać, że apetyty po zeszłorocznym sukcesie były spore. Od ubiegłego sezonu jednak zmienił się nie tylko skład poszczególnych zespołów, ale także przepisy dotyczące awansu do kolejnego etapu. Decyzją Polskiego Związku Piłki Siatkowej turniej nie miał zakończyć się pojedynkami o miejsca 1-3. W zamian za to, zespoły podzielone zostały na dwie grupy, w których mierzyły sie ze sobą systemem "każdy z każdym". Następnie dwie pierwsze drużyny z każdej grupy stoczyć miały między sobą mecze o wyjście do dalszych etapów rozgrywek (pierwszy zespół grupy A z drugim zespołem grupy B oraz drugi zespół grupy A z pierwszym zespołem grupy B), a drużyny, które zajęłyby miejsce trzecie w swoich grupach - pojedynek o miejsca 5-6. Nawet więc najkorzystniejszy wynik spotkań w grupie nie znaczył nic w decydującym pojedynku.

Turniej rozpoczął się spokojnie, sennie wręcz. Na opustoszałej hali MMKS Maraton Świnoujście uległ stosunkiem 0:2 w setach zespołowi SKS Tęcza Krosno Odrzańskie. Jakby wystraszeni czy zmęczeni podróżą młodzi siatkarze przeszkadzali sobie nawzajem w grze, co nielicznym przebywającym na hali fanom siatkówki nasuwało pytanie o poziom rozpoczynających się właśnie rozgrywek.

W pierwszym swoim meczu Kangur zwyciężył 2:0 Dekorię Świdnica, tym samym zbliżając się do zapewnienia sobie wyjścia z grupy i pojedynku o prawo do udziału w dalszych etapach mistrzostw. Lecz bezpośrednim starciu „siódmych zawodników” obu drużyn, to jest kibiców, nowotomyślanie polegli z kretesem. Dwuosobowe przedstawicielstwo fanów Świdnicy zrobiło prawdziwe show, zachwycając nawet znanego wszystkim spikera.

Trzecie spotkanie ćwierćfinałów zakończyło się zdecydowanym zwycięstwem MMKS Maratonu Świnoujście 2:0 (10,23) nad drugą delegacją z Wielkopolski, Calisią Kalisz. Mecz bez historii; wybici z rytmu w pierwszym secie kaliszanie oddali go bez walki i –niestety, z pewnym sportowym smutkiem. Po chwilowym przebudzeniu w drugiej odsłonie i pojedynczych zrywach, dających nadzieję nawet na tie-break’a, zabrakło im jednak odrobiny szczęścia w końcówce.

Awans do gry o… awans Kangur zapewnił sobie zwycięstwem w bardzo dobrym stylu nad zawodnikami z Kędzierzyna-Koźle. Zdecydowanie było to najciekawsze spotkanie dnia, ale to Kangur rozdawał tutaj karty. Szczególnie przyjemnie było obserwować rozgrywającego Kangura, Tomka Kaczmarka, który zdobył w trakcie tego spotkania więcej punktów niż niejeden zawodnik na tej pozycji w czasie całego sezonu. Brawa należały się wszakże całemu zespołowi, bowiem zawodnicy stworzyli bezbłędnie funkcjonujący mechanizm.

W dwóch ostatnich spotkaniach sobotnich rozgrywek o wyjście z grup zmotywowany Kędzierzyn- Koźle pokonał zespół z Dekorii Świdnica, mimo dzielnego dopingu dwuosobowego klubu kibica ostatniego z wymienionych, 2:0 (23, 17). Nie mogło jednak zabraknąć niezwykłych zwrotów akcji na hali nowotomyskiej. Mecz pomiędzy Tęczą Krosno Odrzańskie a Calisią Kalisz od początku zapowiadał zaciętą walkę, nikt nie mógł jednak przewidzieć tego, co stanie sie w tie-breaku. Gdy w połowie seta rozgrywający Tęczy nabawił sie kontuzji i musiał opuścić boisko, wydawało sie, że zespół jest już za burtą; trener zdecydował sie na niekonwencjonalny manewr, wpuszczając niedoświadczonego zawodnika w szeregi podstawowej szóstki. Na czym polegała niezwykłość zagrania? Cóż. Zawodnik ten, po każdym serwisie, był... wypychany przez kolegów za boczną linię boiska, którzy rozgrywali następnie akcję w piątkę. Nie pomogło. Bez zarówno siódmego, jak i choćby szóstego gracza, Tęcza musiała uznać wyższość Kalisza - 1:2 (21:25, 25:21, 11:15).

Niedzielną odsłonę otworzyło spotkanie o miejsce piąte, w którym Świdnica pokonała Calisię Kalisz2:0. Kibice tymczasem niecierpliwie odliczali minuty do najważniejszych meczów trwającego turnieju, meczów o wszystko.

Pierwszym finalistą rozgrywanych w Nowym Tomyślu Ćwierćfinałów Mistrzostw Polski okazała się drużyna z Krosna. Po ospałym i niepewnym początku zawodnicy z Tęczy otrząsnęli się i zdołali odrobić już kilkupunktową przewagę siatkarzy z Kędzierzyna, w emocjonującej końcówce pierwszego seta wygrywając do 25. Druga odsłona meczu toczona była już pod dyktando Krosna Odrzańskiego, które zapewniło sobie awans do półfinałów.

Na najbardziej wyczekiwane spotkanie weekendu przybyło, jak zawsze, wielu kibiców podopiecznych duetu trenerskiego Mleczak&Stachowiak. Po dobrej, sobotniej grze swoich pupili nowotomyślanie mieli nadzieję na dołączenie do uradowanych siatkarzy z Krosna Odrzańskiego. Niestety, nie był to szczęśliwy dzień dla kibiców siatkówki z Nowego Tomyśla. Co zawiodło? Przede wszystkim – głowa; chyba tylko tak można wytłumaczyć fatalne statystyki pomeczowe i błędy własne Kangurów. Gdy w drugim secie, przede wszystkim za sprawą bardzo dobrej zagrywki, wypracowali wysoką przewagę nad zawodnikami Maratonu, nowotomyślanie już przygotowywali gardła, już myślami byli w tie-break. Kangur nie zdołał utrzymać swojej przewagi, a kiedy Świnoujście wreszcie dopadło drużynę z Nowego Tomyśla, nawet szczęście stanęło po stronie bezbłędnego, rozpędzonego zespołu znad morza.

Przegrywając 0:2  z Maratonem Świnoujście młodzicy zakończyli swój tegoroczny udział w rozgrywkach krajowych. Brawa jednak za waleczność i oddanie, brawa dla trenerów i zawodników, brawa i podziękowania dla kibiców. Lecz jeszcze nie pora spoczywać na laurach - już w dniach 7-11 maja znany i lubiany klub siatkarski w Nowym Tomyślu organizuje mistrzostwa Polski w kategorii kadet.

  • 0
  • 0
  • 38
  • 0
  • 0