Oficjalny Partner Serwisu

SPONSORZY GŁÓWNI

Katarzyna Porębska, fot. Adrian Sawko, 25 kwietnia 2019

Red Bull "Siatkarskie Skrzydła: Remigiusz Kapica

Podczas turnieju finałowego MP juniorów w Dębicy wybrano drużynę marzeń. Wyróżnieni zawodnicy zostali objęci programem Red Bull „Siatkarskie Skrzydła”. Jednym z laureatów jest Remigiusz Kapica, najlepszy atakujący turnieju i srebrny medalista zawodów z drużyną AZS 2020 Częstochowa.

pzps.pl: Podczas mistrzostw Polski juniorów zdobyliście srebrne medale. Wiem, że przed turniejem za cel stawialiście sobie złoto. Pozostał duży niedosyt?
Remigiusz Kapica: Myślę, że niedosyt na pewno pozostał, choć emocje już dawno opadły. Wszyscy spodziewaliśmy się innego rezultatu. Z tego co mi wiadomo, wielu stawiało nas w roli faworytów do złota. Uważam jednak, że możemy to drugie miejsce traktować jako wielki sukces, bo przede wszystkim pokazaliśmy, że jesteśmy drużyną.

Przez cały turniej graliście naprawdę dobrze. Wychodziliście obronną ręką z trudnych sytuacji. Czego zabrakło w meczu z Trefem Gdańsk, żeby przechylić szalę na swoją stronę?
W każdym z setów uciekały nam końcówki, potrzebna była jedna, czy dwie solidne akcje, a zamiast tego przytrafiały się niepotrzebne błędy, bądź też złe wybory w ataku.

W swojej karierze zdobyłeś już nie jeden medal. Który doceniasz najbardziej?
Z pełną świadomością mogę powiedzieć, że ten zdobyty w Dębicy, bo była to ostatnia młodzieżowa impreza tego typu, a co więcej zdobyliśmy ten medal jako zgrana paka, wręcz rodzina. Dlatego właśnie będę miał wiele miłych wspomnień, gdy będę spoglądał na ów srebrny medal.

Jesteś uczniem SMS PZPS Spała. Łatwo da się pogodzić treningi i naukę?
Wbew pozorom nie jest to ciężkie. Plany zarówno lekcji jak i treningowe są ułożone tak, aby nie kolidowały ze sobą. Do tego wszystkiego jest jeszcze trochę czasu wolnego na naukę i odpoczynek. Przy odrobinie systematyczności jest to, powiedziałbym łatwe.

Opowiedz trochę, jak wygląda wasz dzień w Spale?
Co tu dużo opowiadać, codzienna rutyna - podbudka, mniej więcej 7.30 idziemy na śniadanie, o 8.00 zaczynamy lekcje, o 13.00 mamy przerwę obiadową. Po obiedzie jeszcze kilka lekcji. Po szkole jest chwilka luzu i zaczynamy trening. Po treningu kolacja, a później trochę wolnego i czas do łóżka. Plan ten czasem ulega modyfikacji, gdyż są dwa dni, kiedy mamy dwa treningi i mamy wtedy mniej lekcji.

Przebywając przez kilka miesięcy w Spale, za czym najbardziej tęsknisz?
Najbardziej tęsknię za bliskimi, oprócz tego po prostu czasem przydaje się kilka dni na reset, aby nabrać nowych sił do działania.

Pochodzisz z Tych, gdzie od siatkówki bardziej popularny jest hokej. Jak to się stało, że zacząłeś trenować siatkówkę?
Trochę wstyd się przyznać, ale nigdy jeszcze nie byłem na meczu hokeja (śmiech). Tak naprawdę ciężko powiedzieć. Sporo w tym zasługi mojego taty, który jakiś czas temu grał w siatkówkę i dosyć często siatkówkę oglądałem w telewizji razem z nim. Mniej więcej przez to zaraziłem się tym sportem. Gdy chciałem zacząć trenować, okazało się, że nie ma mojej grupy wiekowej. Na całe szczęście pojawiła sie możliwość trenowania z grupą rok starszą. Podstawy jakieś miałem, też dzięki tacie, więc na start miałem troszkę łatwiej. Od tamtego czasu nieprzerwanie trenuje. Teraz jest to mój 8 rok.

Miałeś już szansę występować w reprezentacji Polski juniorów. Jakie to uczucie słuchać Mazurka Dąbrowskiego z orzełkiem na piersi?
Za każdym razem jest to niezwykłe przeżycie. Czuję się wyróżniony mogąc reprezentować kraj. Powołanie do reprezentacji jest dla mnie swego rodzaju wynagrodzeniem za wysiłek wkładany w treningi.

Jest jakiś zawodnik, na którym się wzorujesz?
Swego czasu był to Michał Łasko, gdy grał w Jastrzębskim Węglu. Aktualnie nie mam konkretnego zawodnika, na którym się wzoruje, staram się od każdego podpatrzeć coś innego.

W jakim klubie chciałbyś najbardziej zagrać w przyszłości?
To jest naprawdę ciężkie pytanie. Mam kilka takich klubów, ale myślę, że gdy wszystko potoczy się tak jakbym sobie tego życzył, to bardzo chciałbym spróbować swoich sił, w którymś z czołowych klubów ligi włoskiej.

  • 8
  • 2
  • 70
  • 0
  • 0