SPONSORZY GŁÓWNI

Oficjalny Partner Serwisu

KS, 11 kwietnia 2014

W zakończonych w zeszłym tygodniu mistrzostwach Polski juniorek brązowy medal wywalczyły zawodniczki KS Pałacu Bydgoszcz. – Cieszę się, że w tym sezonie zasiliłam barwy bydgoskiego klubu i udało nam się wywalczyć medal – powiedziała Julia Twardowska.

W zakończonych w zeszłym tygodniu mistrzostwach Polski juniorek brązowy medal wywalczyły zawodniczki KS Pałacu Bydgoszcz.

Pierwszy medal w młodzieżowej, klubowej siatkówce zdobyła przyjmująca Julia Twardowska. – Bardzo się cieszę, że w tym sezonie zasiliłam barwy bydgoskiego klubu, i że udało nam się stanąć na podium.

Julia Twardowska podkreśla jednak, że bardzo szkoda meczu półfinałowego, w którym przegrały 1:3 z Gedanią. – To była nasza meczowa wpadka. Od początku mistrzostw szłyśmy jak burza i nie przegrałyśmy ani jednego spotkania. Mecz z Gedanią nas zatrzymał i pokrzyżował plany. To spotkanie kompletnie nam nie wyszło. Co prawda pierwszy set wskazywał na to, że jesteśmy w stanie pokonać rywalki, to w kolejnych nic nam nie szło. Nie miałyśmy przyjęcia, nie kończyłyśmy ataków, zagrywka była bardzo słaba. Posypała nam się gra. Jednak najważniejsze, że udało nam się podnieść i udało nam się wywalczyć ten brązowy krążek.

Młoda przyjmująca w tym sezonie zadebiutowała w seniorskiej siatkówce. – Jestem bardzo zadowolona z wyboru klubu. Cieszę się, że jako młoda zawodniczka mam możliwość gry. Wiem, że w innych drużynach OrlenLigi wygląda to różnie i często młode dziewczyny stoją w kwadracie. Ja w Bydgoszczy mam tę możliwość grania i to jest dla mnie bardzo ważne. Dzięki temu zyskałam naprawdę ogrom doświadczenia. Niestety z wyniku w tym roku nie możemy się cieszyć ale wierzę, że dobrze nam pójdzie w turnieju barażowym i utrzymamy się w lidze.

Przed Julią Twardowską w tym roku jeszcze jedno poważne wyzwanie. – Już za miesiąc czeka mnie pierwsza matura. Muszę przyznać, że w tym roku ciężko było pogodzić sport z nauką, ale jeszcze mam trochę czasu i mam nadzieję, że nie będzie żadnych problemów.

  • 0
  • 0
  • 38
  • 0
  • 0