Oficjalny Partner Serwisu

SPONSORZY GŁÓWNI

Katarzyna Porębska, fot. Adrian Sawko/FIVB, 27 czerwca 2018

Marcin Janusz: Kinder+Sport to fajny turniej

Marcin Janusz we wtorek wspólnie z reprezentacją Polski wrócił z Melbourne, gdzie brał udział w ostatnim V turnieju Siatkarskiej Ligi Narodów. Mało kto wiem, że reprezentant Polski pierwsze szlify rzemiosła siatkarskiego zbierał podczas młodzieżowych turniejów Kinder+Sport. Tegoroczny XXIV Ogólnopolski Finał Turnieju Minisiatkówki Kinder+Sport 2018 zostanie rozegrany 6-8 lipca w Zabrzu.

– Bardzo miło wspominam udział w turniejach Kinder+Sport. To była dobra zabawa. Będąc zawodnikiem drużyny z Nowego Sącza brałem udział w tego typu zawodach. Uważam, że Kinder+Sport to bardzo fajny turniej – powiedział Marcin Janusz.

Reprezentant Polski w turniejach Kinder+Sport rywalizował w kategorii dwójek. – W turnieju rywalizowałem w kategorii „dwójek” chłopców. Z perspektywy czasu sądzę, że to świetne zawodowy. Dobrze, że ktoś pomyślał o organizacji ogólnopolskich rozgrywek minisiatkówki. Mając 10 lat można przeżyć wspaniałą siatkarską przygodę. To naprawdę świetna idea – podkreślił rozgrywający.

Dlaczego warto brać udział w turniejach Kinder+Sport? – Zachęcam wszystkich do udziału w turniejach Kinder+Sport. To fajna przygoda, a zarazem zabawa – wyznał Janusz.

Tegoroczny XXIV Ogólnopolski Finał Turnieju Minisiatkówki Kinder+Sport 2018 zostanie rozegrany 6-8 lipca w Zabrzu. – Wszystkim zespołom, które wezmą udział w turnieju finałowym w Zabrzu życzę powodzenia. Za wszystkim będę trzymał mocno kciuki – powiedział zawodnik Trefla Gdańsk.

Marcin Janusz w tym sezonie reprezentacyjnym został powołany do kadry narodowej na Ligę Narodów. Trener Vital Heynen dał mu szansę gry w ostatnim, piątym turnieju w Melbourne. Młody rozgrywający podczas spotkań w Australii pokazał się z bardzo dobrej strony.

– Cały mecz w reprezentacji Polski seniorów rozegrałem przeciwko Brazylii. To było dla mnie duże przeżycie i cenne doświadczenie. Bardzo żałuję, że nie udało się nam wygrać. Mieliśmy swoje szanse na wygraną. Jednak w końcówce rywale zachowali więcej chłodnej głowy – zauważył reprezentant Polski.

I dodał – Bardzo się cieszę, że dostałem szansę od trenera Vitala Heynena. Starałem się pomóż drużynie najlepiej jak tylko mogłem. W każdym meczu graliśmy inną szóstką. To pokazuje jak szeroką mamy kadrę. To pozwala nam budować skład na imprezę docelową jaką są tegoroczne mistrzostwa świata.

Reprezentacja Polski fazę interkontynentalną zakończyła na szóstym miejscu, uzyskując tym samym awans do Final Six Ligi Narodów, które 4-8 lipca zostanie rozegrany w Lille. Biało-czerwoni w grupie B zmierzą się z Rosją i USA.

– Teraz czeka nas turniej finałowy, na którym mam nadzieję pokażemy się z równie dobrej strony, jak w turniejach fazy interkontynentalnej Ligi Narodów – wyznał Janusz.

Marcin Janusz przez ostatnie trzy sezony ligowe bronił barw PGE Skry Bełchatów. W ostatnim roku sięgnął z bełchatowską drużyną po złoty medal mistrzostw Polski. W nadchodzącym sezonie 2018/19 będzie odpowiedzialny za rozegranie w zespole Trefl Gdańsk.

– W drużynie z Bełchatowa spędziłem trzy lata i zdecydowałem się zmianę. Odchodzę spełniony. Brakowało mi złotego medalu i w ostatnim sezonie udało mi się go wywalczyć. W tegorocznych rozgrywkach dostałem też szansę, na grę w nieco większym wymiarze. Bardzo się z tego cieszę. Uważam, że to był mój najlepszy sezon, który spędziłem w Bełchatowie. Odchodzę z podniesioną głową. Teraz będę występował w gdańskiej drużynie. Mam nadzieję, że będę grał znacznie więcej – podkreślił rozgrywający .

O miejsce w szóstce rywalizować będzie z Michałem Kozłowskim.  – To zawodnik, który w sezonie 2017/18 grał naprawdę bardzo dobrze. Osobiście mogę zapewnić, że zrobię wszystko, aby zaprezentować się jak najlepiej i przebić się do pierwszego składu. Mam świadomość tego, że nie będzie to łatwe, ale zrobię wszystko, aby tak się stało – zakończył Janusz.

Szczegółowe informacje dotyczące turnieju Kinder+Sport 2018 znaleźć można na stronie: https://kindersport.szps.pl/ oraz http://www.orlikvolleymania.pl/.

  • 8
  • 4
  • 42
  • 1
  • 3