Niemcy, Słowenia i Kuba – z tymi zespołami zmierzą się polskie siatkarki w meczach grupy E Women’s Volleyball World Cup. Polki zagrają w szczęśliwym dla Polskiej Siatkówki kanadyjskim Montrealu.
Wyniki poniedziałkowego losowania podsumował Stefano Lavarini, trener polskich siatkarek.
Stefano Lavarini o polskiej grupie MŚ:
Mógłbym skopiować i wkleić to, co mówiłem przed mistrzostwami Europy, ponieważ drużyny są prawie jednakowe. Jesteśmy w trudnej grupie. Mamy Niemcy, zespół, który dobrze znamy i jednego z naszych głównych konkurentów w każdym sezonie. Gramy ze sobą w zasadzie co roku w ważnych fazach wszystkich rozgrywek i za każdym razem są to trudne oraz nieprzewidywalne mecze. Kolejną drużyną jest Słowenia, która w tym sezonie prawdopodobnie po raz pierwszy w tak jawny sposób pokazała, jak bardzo się rozwinęła, dzięki grupie młodych zawodniczek. W przyszłym sezonie zadebiutuje w VNL, więc bardzo szybko zyska międzynarodowe doświadczenie i zwiększy swoją konkurencyjność. Kuba to drużyna, którą znamy słabiej. Ma jednak za sobą bardzo ważny sezon w rozgrywkach kontynentalnych, więc możemy się spodziewać intersującego spotkania.
W dalszych fazach turnieju mamy możliwość trafienia na mocne zespoły, prawdopodobnie Włochy czy Stany Zjednoczone, a to oznacza, że nawet po wyjściu z grupy nasza droga do półfinału i tak będzie niezwykle wymagająca.

O pozostałych grupach MŚ:
Przyjrzałem się wszystkim grupom mistrzostw świata i mogę powiedzieć, że „na papierze” potencjalni liderzy grup od A do D, powinni mieć mniej trudności z awansem z pierwszego miejsca. Oczywiście, w tej rangi turnieju możemy spodziewać się rywalizacji na wysokim poziomie, a co za tym idzie mogą zdarzyć się niespodzianki.
Pozostałe cztery grupy, zacząwszy od polskiej grupy E, aż do grupy H – wyglądają na bardziej wyrównane pod względem poziomu, więc są dość nieprzewidywalne. Tutaj nawet te w teorii najmocniejsze ekipy, muszą być stale skoncentrowane i pilnować punktów. W tych grupach z pewnością interesująca będzie też walka o drugie miejsce, dające przepustkę do fazy play off.
O celach i kwalifikacji olimpijskiej:
W sezonie 2027, mistrzostwa świata są dla nas największym i oczywistym celem samym w sobie i chcemy osiągnąć w nich jak najlepszy wynik. Jednocześnie są to rozgrywki superważne w kontekście kwalifikacji do kolejnych Igrzysk Olimpijskich, a zajęcie w nich jak najwyższego miejsca w ogólnej klasyfikacji – niezależnie od tego, czy będziemy na tyle mocni, by grać w finałach i o medale – może zrobić kluczową różnicę w walce o awans na igrzyska. Nie ma sensu bawić się w przewidywania, dzielenie miejsc i „biletów” do Los Angeles, ale jedno jest pewne – każdy wynik, już od fazy grupowej, będzie kluczowy w kontekście końcowego rankingu. Dlatego niezwykle ważne będzie traktowanie każdego pojedynczego spotkania, jako kroku do realizacji obu naszych nadrzędnych celów. Będziemy skupiać się na każdym kolejnym meczu, nadając taką samą wagę pierwszemu starciu w grupie, jak i ostatniemu spotkaniu w którym zagramy. Wierzę, że uda nam się dotrzeć jak najdalej.




