W niedzielny wieczór polscy siatkarze w stolicy Bułgarii odnieśli trzecie zwycięstwo w fazie grupowej CEV Mistrzostw Europy.
Biało-Czerwoni w Arenie 8888 bez straty seta pokonali Macedonię Północną.
Polska – Macedonia Północna 3:0 (25:19, 25:16, 25:13)
Nasi reprezentanci przed dzisiejszym spotkaniem mieli za sobą już dwa rozegrane mecze i w obu nie pozwolili przeciwnikom na wyrwanie sobie choćby jednej partii, odprawiając kolejno Portugalię oraz Izrael. Siatkarze z Macedonii Północnej po porażkach z Ukrainą i Bułgarią zajmują ostatnie miejsce w tabeli grupy B.
Pierwszego seta od skutecznego bloku na Bartłomieju Bołądziu rozpoczęli Macedończycy (1:0), nasz atakujący jednak szybko w efektowny sposób zrewanżował się dzisiejszym rywalom (3:2). W początkowej fazie premierowej odsłony spotkania zespoły przez kilka minut szły ze sobą łeb w łeb (6:5) i dopiero po pierwszym punktowym bloku naszego zespołu na Aleksandarze Ljaftovie Polacy objęli dwupunktowe prowadzenie (9:7). Ten sam zawodnik po chwili popełnił błąd w polu serwisowym (12:9) i od tego momentu przeciwnicy zmuszeni byli stale odrabiać straty punktowe (15:13). Nikola Grbić zdecydował się na przeprowadzenie podwójnej zmiany, wpuszczając na boisko Kewina Sasaka oraz Marcina Komendę (17:15). Bartłomiej Lemański zanotował na swoim koncie punkt bezpośrednio z zagrywki (19:15), na co zmianami na pozycji przyjmującego zareagował szkoleniowiec Macedonii Północnej (21:17). Ostatnie oczko w pierwszym secie Polacy zdobyli po błędzie rozgrywającego oponentów (25:19).
Biało-Czerwoni triumfowali w pierwszych dwóch akcjach drugiego seta (2:0) i od początku tej partii utrzymywali nad przeciwnikami kilka oczek przewagi (4:1). Bartłomiej Bołądź wykorzystał błąd rywali i zdobył punkt z piłki przechodzącej (6:3), po chwili w efektownym zagraniu z krótkiej piłki zameldował się Bartłomiej Lemański (9:6). Macedończykom nie można było odmówić woli walki w dzisiejszym spotkaniu, co przełożyło się na wiele atomowych ataków w ich wykonaniu (11:9), po polskiej stronie jednak doskonale w obronie spisywał się libero Maksymilian Granieczny (14:10). Trener Joško Milenkoski starał się przerwać punktową serię Polaków prośbą o przerwę dla swoich podopiecznych (17:12), nasi kadrowicze nie zamierzali jednak schodzić z obranej zwycięskiej ścieżki (21:14). Bohaterem ostatniej akcji został Artur Szalpuk, który skończył atak z lewego skrzydła (25:16).
Ostatnia partia rozpoczęła się od nieudanej zagrywki lidera macedońskiego zespołu, Aleksandara Ljaftova (1:0). Nasi reprezentanci byli zdeterminowani, by zakończyć dzisiejszy mecz w trzech setach (3:1) i stopniowo zwiększali swoje prowadzenia (5:1). Po przerwie na żądanie szkoleniowca rywali obraz gry reprezentantów Macedonii nie uległ poprawie (8:3), ręki w polu zagrywki nie wstrzymywał natomiast Bartłomiej Bołądź (11:6). W trzecim secie na placu gry pojawił się kapitan polskiej reprezentacji, Aleksander Śliwka, który szybko zameldował się w punktowym zagraniu z drugiej linii (14:7). Zdecydowanie niżej notowani przeciwnicy nie byli w stanie realnie zagrozić zwycięstwu Biało-Czerwonych (18:10), notując na swoim koncie jedynie pojedyncze skuteczne akcje (22:12). Bardzo wysokie zwycięstwo naszej reprezentacji przypieczętował atak ze środka siatki w wykonaniu Jakuba Nowaka (25:13).
Polska: Firlej, Fornal, Nowak, Bołądź, Szalpuk, Lemański, Granieczny (L) oraz: Sasak, Komenda Śliwka
Dofinansowano ze środków budżetu państwa z części, której dysponentem jest Minister Sportu i Turystyki.




