W sobotnie popołudnie reprezentacja Polski kobiet zmierzy się z Włochami w półfinale CEV Mistrzostw Europy, które rozgrywane są w Stambule.
Biało-Czerwone wygrały pięć spotkań w fazie grupowej, tracąc przy tym zaledwie trzy sety. Natomiast w ćwierćfinale pokonały Holandię 3:1.
- Od początku tego sezonu cały zespół marzył o tym, żeby zagrać w półfinale mistrzostw Europy
- mówi Stefano Lavarini, trener reprezentacji Polski.

Podczas tegorocznego europejskiego czempionatu polski zespół z meczu na mecz spisywał się coraz lepiej i prezentował coraz lepszą formę sportową. Polki wygrały wszystkie spotkania w fazie grupowej. Straciły tylko seta w starciu z Łotwą oraz dwie partie przeciwko Turcji. Z kolei w ćwierćfinale Holenderkom pozwoliły ugrać tylko jednego seta.
- Wiedzieliśmy, że możemy walczyć z wszystkimi drużynami, z którymi spotkaliśmy się do tej pory. Mamy też pełną świadomość tego, że to nie byli łatwi przeciwnicy, ale udało się wykonać wszystkie zadania i zrealizować nasze cele. Jesteśmy z tego powodu bardzo szczęśliwi. Mieliśmy też po drodze swoje problemy, ale zostawiamy to już za sobą
- zapewnia szkoleniowiec.
Teraz cała drużyna koncentruje się na sobotnim półfinale CEV Mistrzostw Europy, w którym Biało-Czerwone zmierzą się z Włoszkami. Dla trenera Stefano Lavariniego to pierwszy półfinał od kiedy prowadzi reprezentację Polski.
- Jestem naprawdę szczęśliwy, że mam taką możliwość. W dwóch najbliższych meczach będziemy walczyć o medal. Po to właśnie wspólnie pracujemy, Cieszę się, że mamy taką możliwość. To wszystko sprawia, że człowiek jest z jednej strony szczęśliwy, skupiony, a z drugiej głodny gry oraz tej pracy. Po to właśnie wykonujemy swoją pracę, żeby walczyć o najwyższe cele. Przez najbliższe dwa dni po prostu chcemy wykonać swoją pracę najlepiej, jak to możliwie
- podkreśla sternik Biało-Czerwonych.

W sobotę po przeciwnej stronie siatki stanie bardzo wymagający rywal. Italia to aktualny mistrz świata i mistrz olimpijski.
- Znamy się bardzo dobrze, bo mieliśmy okazję spotkać się w wielu już meczach. W tym sezonie graliśmy tylko raz przeciwko Italii. Gra przeciwko tej drużynie to zawsze zaszczyt. Mają świetnie zbalansowaną drużynę, z niesamowitymi atakującymi i środkowymi. Musimy ich zaskoczyć swoją grą i dać z siebie wszystko. Spróbujemy to zrobić, nie myśląc o tym, kto stoi po przeciwnej stronie siatki. Musimy po prostu grać według własnego stylu, a przede wszystkim spróbować go prezentować. W ten sposób możemy próbować być najlepszą wersją samych siebie
- zakończył Lavarini.

Dofinansowano ze środków budżetu państwa z części, której dysponentem jest Minister Sportu i Turystyki.




