Marcin Orlik: wielkie brawa dla dziewczyn, że potrafiły wrócić do gry

fot. Volleyball World

Marcin Orlik: wielkie brawa dla dziewczyn, że potrafiły wrócić do gry

Kategoria

SiatkówkaReprezentacjeMłodzież

SiatkówkaReprezentacjeMłodzież

SiatkówkaReprezentacjeMłodzież

Autor

Katarzyna Porębska

Udostępnij

Udostępnij wpis na: TwitterUdostępnij wpis na: FacebookUdostępnij wpis na: LinkedIn

Data publikacji

09 sie 2026

Reprezentacja Polski U17 dziewcząt może pochwalić się trzema zwycięstwa w grupie C mistrzostw świata, które od  6 do 16 sierpnia są rozgrywane w Chile.

W niedzielę o 2.00 czasu polskiego Biało-Czerwone rozegrały fenomenalne spotkanie przeciwko Japonii, które wygrały 3:1. - Za nami kolejny trudny mecz. Cieszymy się bardzo, że udało się nam go wygrać - powiedział Marcin Orlik, trener polskiej drużyny.

Polski zespół bardzo dobrze rozpoczął pierwszą partię spotkania przeciwko Japonii, wychodząc na niewielkie prowadzenie. Japonki jednak odrobiły straty i rozstrzygnęły końcówkę na swoją stronę, wygrywając 25:22.

- W pierwszym secie popełniliśmy bardzo dużo błędów własnych, bo chyba aż dwanaście - sześć zagrywek, sześć ataków. To niestety zadecydowało, że prowadząc w końcówce 19:16, przytrafiła się nam seria błędów w jednym ustawieniu. Generalnie ten cały set stał pod znakiem naszych błędów, a Japonia tych błędów nie robiła 

- wyznał szkoleniowiec Biało-Czerwonych.

mljwwo6kj9wv5nbqpdix.jpg

Początkowo drugi set nie układał się dobrze dla reprezentacji Polski. Biało-Czerwone jednak nie miały zamiaru oddać tego seta bez walki. Do połowy rytm gry dyktowały Japonki 12:7 i 16:11. Nasz zespół nie złożył broni 13:19. Krótkie przerwy na żądanie trenera Marcina Orlika oraz zmiany w składzie dodały energii polskiej ekipie. Impuls do lepszej gry dała Hanna Derczyńska. Do tego świetny serwis dołożyła Klaudia Bladocha 16:20 oraz Paulina Jucha 19:22. 

Dodać jeszcze trzeba, że w końcówce polskie zawodniczki bardzo dobrze czytały grę rywalek na siatce i wyprowadzały skuteczne kontrataki 23:23. Tym razem reprezentacja Polski nie dała sobie już wyrwać z rąk wygranej. Tego seta zakończyła błędem w ataku Takahashi. 

- Drugi set też się nie układał, bo przegrywaliśmy wysoko i tutaj wielkie brawa dla dziewczyn, że potrafiły wrócić. I to, co nie udało się z Brazylią, udało się z Japonią i odwróciliśmy losy tego seta. Już tak naprawdę byliśmy blisko 0:2 i ten mecz mógł się inaczej potoczyć 

- zauważył sternik polskiej drużyny.

ndpb1dxvi4oxcflmoyvi.jpg

Natomiast trzecią część seta można określić mianem sportowej demolki w wykonaniu polskich zawodniczek. Nie dały rywalkom żadnych szans na nawiązanie równorzędnej walki i wygrały pewnie 25:7! Polki w czwartym secie kontynuowały swoją dobrą grę i kontrolowały przebieg gry do końca, wygrywając 25:21 i w całym meczu 3:1.

- Trzeci set to nasza pełna kontrola. Świetna gra w każdym elemencie i wygrana do siedmiu. Natomiast w czwartym secie od początku złapaliśmy przewagę, trzymaliśmy ją i dokończyliśmy tę partię, wygrywając całe spotkanie 3:1. Ogromnie cieszymy się z tej wygranej 

- powiedział Orlik.  

cbzbavohjotzio7zre14.jpg

Po trzech meczach reprezentacja Polski miała szansę na dłuższą przerwę w grze. Niedziela była dniem wolnym podczas siatkarskiego mundialu do lat 17 w Chile. Na tę przerwę Biało-Czerwone udały się jako lider grupy C z kompletem trzech zwycięstw. W poniedziałek o godzinie 20.00 czasu polskiego zmierzą się z Chorwacją. 

- Jesteśmy liderem tej grupy po trzech dniach, po trzech meczach, więc teraz krótki odpoczynek, trening i już trzeba przygotowywać się na Chorwację, bo ten zespół też gra dobrą siatkówkę. To też nie będzie dla nas łatwe spotkanie. Cieszymy się na pewno, że potrafimy się odbudować, że jest duży potencjał w tym zespole. My to wiemy, jako sztab szkoleniowy, ale dziewczyny też to wiedzą. Krok po kroku realizujemy nasz cel, ale też nie wybiegamy daleko myślami, tylko chcemy na ten moment skupić się na Chorwacji i potem jest kolejny przeciwnik, a potem kolejny. Chcemy grać jak najlepiej z meczu na mecz 

- zakończył trener reprezentacji Polski U17 dziewcząt.


Dofinansowano ze środków budżetu państwa z części, której dysponentem jest Minister Sportu i Turystyki. 
 

#TAGI